poniedziałek, 2 czerwca 2014

LIRENE MULTIFUNKCYJNY KREM NA DZIEŃ I NA NOC




Pisząc tą recenzję doszłam do wniosku, że gdybym miała kupić jakiś krem do twarzy w ciemno, nie czytając wcześniejszych recenzji to bez wahania zdecydowałabym się na produkt Lirene.

 Przetestowałam już kilka kosmetyków do twarzy (i nie tylko) z tej firmy, żaden mnie nie zawiódł, a ich cena jest korzystna.




LIRENE DERMOPROGRAM, MULTIFUNKCYJNY KREM NA DZIEŃ

Lekka i świeża formuła kremu o wielokierunkowym działaniu, odpowiada na najważniejsze potrzeby skóry:
- optymalnie nawilża, dzięki synergicznemu połączeniu kwasu hialuronowego, gliceryny, oleju Babassu i kompleksu Hydro - NMF - składników odpowiedzialnych za utrzymanie odpowiedniego nawodnienia skóry,
- długotrwale matuje, dzięki mikrogąbeczkom matującym, pochłaniającym nadmiar sebum i zapewniającym skuteczną kontrolę przed nadmiernym błyszczeniem,
- łagodzi widoczne objawy podrażnień- dzięki zawartości kojących flawonoidów ostropestu,
- chroni przed promieniowaniem UV- dzięki filtrom UVA/UVB SPF 10.




LIRENE DERMOPROGRAM, MULTIFUNKCYJNY KREM NA NOC

Lekka i świeża formuła kremu odpowiada za najważniejsze potrzeby skóry:
- intensywnie odżywia, wygładza i wzmacnia naturalną warstwę ochronną skóry, dzięki zawartości masła shea,
- łagodzi widoczne objawy podrażnień, dzięki kojącym właściwościom allantoiny,
- optymalnie nawilża i odbudowuje naturalny zapas wody w skórze, dzięki synergicznemu połączeniu kwasu hialuronowego i gliceryny,
- zapewnia efekt świeżej, wypoczętej skóry, na skutek połączonego działania witaminy E i olejku ryżowego.





Cena: ok 15 zł/ szt
Pojemność: 50 ml

Oba produkty nadają się do wszystkich typów cery. Ja posiadam skórę suchą, która wymaga stałego, systematycznego nawilżenia. 



Delikatny, owocowy zapach. Ponownie odnoszę wrażenie, że konsystencja kremu na dzień jest bardziej treściwsza w dotyku niż kremu na noc (czyż nie powinno być odwrotnie? :)). 

Dobrze się aplikują i szybko wchłaniają. Lubię czuć na skórze delikatny film i czasem potrzebowałam nałożenia drugiej warstwy.


Nie spowodowały podrażnień, nie zapchały mojej cery.
Dobrze ją nawilżyły i poradziły sobie z utrzymaniem nawilżenia na stałym poziomie. 

Nie zauważyłam, żeby krem na dzień posiadał właściwości matujące, o których wspomina producent, ale ja tego nie potrzebuję.
 Plus, że posiada spf 10.

Nadają się pod makijaż. Krem na noc ma mocniejsze działanie i przyznam, że czasami używałam go również na co dzień.

Są bardzo wydajne i starczyły mi na długo.
Polecam!



Nie wiem czy wiecie, ale Dr Irena Eris została nominowana w plebiscycie 'Ludzie Wolności' w kategorii BIZNES. 
Bardzo bym chciała, żeby kiedyś pojawiła się książka biograficzna o tej Pani.. :)


Przy okazji, chciałam Was poinformować o nowej serii kosmetyków do makijażu PROVOKE

Jestem bardzo ich ciekawa, a Wy?

piątek, 30 maja 2014

GARNIER ULTRA DOUX- ODŻYWKA PIELĘGNACYJNA OLEJEK Z AWOKADO I MASŁO KARITE


GARNIER ULTRA DOUX- ODŻYWKA PIELĘGNACYJNA 
OLEJEK Z AWOKADO I MASŁO KARITE

Odżywka do włosów bardzo suchych i zniszczonych z nowej linii Garniera 'Naturalna Pielęgnacja' wzbogacona  ekstraktami z olejku z awokado i masłem karite. 
Wyjątkowa receptura, aby odżywiać włosy bardzo suche i zniszczone. Odżywka łączy olejek z awokado znany ze swych właściwości uelastyczniających z wysoce odżywczym masłem karite, w kremowej i apetycznej formule, bez obciążania włosów.
Rezultat: Twoje włosy stają się wyjątkowo łatwe w rozczesywaniu i odżywione. Są niewiarygodnie miękkie i błyszczące.



Cena: ok 7 zł
Pojemność: 200 ml




Zdecydowałam się na zakup tej odżywki, ponieważ zbiera sporo pozytywnych recenzji. Przeznaczona jest do mojego typu włosów. Nie jest droga, często ją można spotkać w promocyjnej cenie. 
Bardzo wysoko, bo na 3 miejscu zawiera w składzie olej palmowy

Przyjemny zapach, który przez jakiś czas utrzymuje się na włosach. 
Odpowiada mi jej konsystencja. Nie jest za bardzo zbita ani nie lejąca.
Z łatwością nakłada się na włosy.




Niestety u mnie ta odżywka kompletnie się nie sprawdziła.
Nie sprawiła, że włosy są miękkie i gładkie w użyciu, nie ułatwiła ich rozczesywanie.
Mam wrażenie, że obciążyła je (co widać na zdjęciu), co u mnie rzadko się zdarza, ponieważ moje włosy są suche.
Nałożona na skalp głowy spowodowała przesuszenie, na długości włosy zbijają się w strąki po niej.




Co dodatkowo mnie w niej drażni to niewygodne opakowanie oraz fakt, że okolice dozownika są wiecznie ubrudzone tą odżywką. 




Tak więc po raz kolejny wybijam się i to co sprawdziło się u większości osób, mnie w ogóle nie zachwyciło. 
Kogoś jeszcze? :)


środa, 28 maja 2014

ORIGINAL SOURCE GOLDEN PINEAPPLE SHOWER


Żele pod prysznic Original Source zapewne większość z Was zna.
Słyną ze swoich bardzo apetycznych zapachów. Tym razem przetestowałam wersję ananasową, którą znalazłam w Shinybox. 






ORIGINAL SOURCE, GOLDEN PINEAPPLE SHOWER- ŻEL POD PRYSZNIC

Żel pod prysznic Original Source o zapachu złotego, egzotycznego ananasa. Słodki i soczysty zapach, który orzeźwia ciało i umysł i przenosi Cię w krainę złotej rozkoszy. Powstał na specjalne życzenie klientów.
Produkty OS nie są testowane na zwierzętach.
Butelka nadaje się do recyclingu.


Cena: ok 8 zł
Pojemność: 250 ml

Miałam już kilka produktów OS i żaden mnie nie zawiódł. 


Żel bardzo przyjemnie pachnie- ananasem. Zapach jednak nie jest zbyt mdlący i męczący. 
Opakowanie poręczne, dozuje odpowiednią ilość produktu. Konsystencja raczej rzadsza niż zbita.



Dobrze się pieni, myje. Nie wysusza skóry. Zdecydowanie spełnia swoje podstawowe funkcje. 
Minusem może być słaba wydajność, ale prawda jest taka, że ciężko jest się powstrzymać przed używaniem go w większej ilości niż jest to potrzebne. A wszystko to przez zapach.


Jest stosunkowo tani i łatwo dostępny. 





Którą wersję zapachową żeli OS lubicie najbardziej?


poniedziałek, 26 maja 2014

SH


Udało mi się wyskoczyć na godzinkę do pobliskiego SH. Wróciłam więc do domu z siatą ciuchów. Jak dobrze wreszcie kupić coś w normalnym rozmiarze :)



Nie pamiętam ile zapłaciłam, ale wszystko jest z wagi (jakieś 20 zł za kg). 









Oprócz sukienek wypatrzyłam również żakiet Amisu.




Mimo, że przybyło mi trochę ubrań to nadal codziennie oczywiście "nie mam w co się ubrać". 
Czy to się kiedyś zmieni?
Wątpię ;)




sobota, 24 maja 2014

Nowości.

Przyznam, że dotychczas nie przepadałam za zakupami online. Wolałam nabywać nowe produkty stacjonarnie, gdzie mam możliwość oglądnięcia, dotknięcia, powąchania itd.

Zakupy przez internet doceniam teraz jako świeżo upieczona mama ;))



Właściwie to chciałam kupić tylko jeden eyeliner w żelu, a skusiłam się na 3.
Ciekawe kolory- fiolet, zieleń, turkus.
Atrakcyjne ceny:
Rimmel 7,89 zł
Astor 5,76 zł



Ponownie kupiłam odżywkę w sprayu Marion, o której pisałam Wam tutaj: klik klik
Jest niezastąpiona podczas rozczesywania włosów i bardzo ułatwia tą czynność. 

Skusiłam się również na odżywkę Wax. Miałam ją już kiedyś i włosy po niej rosły w oszałamiającym tempie.



Będąc w Biedronce wrzuciłam do koszyka olejek do twarzy Soraya. Już dawno chciałam go wypróbować. Cień w cielistym kolorze to moje must have. Lubię takie kolory na co dzień.
Przydałoby się zrobić hennę na brwiach, myślicie że ta nada się również na rzęsy?




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...