niedziela, 6 września 2015

BOURJOIS, DELICE DE POUDRE, BRONZING POWDER- PUDER BRĄZUJĄCY PRASOWANY






Na słynną czekoladkę z Bourjois miałam ochotę już od bardzo, bardzo dawna. Jednak zawsze podczas zakupów odkładałam moment włożenia jej do koszyka. Dopiero skusiłam się na nią podczas promocji -40% w Rossmannie. Byłam zachwycona, ale kiedy minęła początkowa fascynacja, przestałam tak często sięgać po ten produkt.





BOURJOIS, DELICE DE POUDRE, BRONZING POWDER

PUDER BRĄZUJĄCY PRASOWANY 

Puder brązujący o czekoladowym zapachu idealnie podkreśla złotą opaleniznę na policzkach i dekolcie. Formuła wzbogacona o złote drobinki nadaje skórze blasku. Testowany dermatologicznie.

Nr: 52
Cena: ok 65 zł
Pojemność: 16,5 g



Wręcz nie wypada nie wspomnieć o bajecznym opakowaniu produktu. Kartonowe pudełeczko, które skrywa w sobie puder brązujący o fakturze czekolady.
Wspaniały, słodki zapach. Za każdym razem, kiedy sięgam po ten produkt muszę go powąchać :)


Pędzel dość dobrze zbiera odpowiednią ilość produktu. Nakłada się bez zarzutu, nie tworzy smug.



Posiadam odcień 52- ciepła tonacja, kolor brązowy z rudawą,ceglastą poświatą, posiadający lekko czerwony pigment.




I to własnie chyba ten odcień nie do końca mi odpowiada, zwłaszcza teraz, kiedy moja skóra nabrała lekkiej opalenizny. Właściwie to ten bronzer jest dla mnie poniekąd zagadką. Raz potrafi ładnie wyglądać, po czym innego dnia stanowczo jest dla mnie za ciepły. Od czego to zależy.. nie mam pojęcia. I dzieje się tak w ciągu dnia, bo na wieczór kolor mi odpowiada :)
Ubolewam nad tym, że nie jest nieco chłodniejszy.

W opakowaniu możemy dostrzec w nim drobinki, ale na skórze ich nie widać.

Ponadto wolę go nakładać jako róż
Zdecydowanie nie nadaje się u mnie do konturowania twarzy. 

W kwestii trwałości.. wypada średnio. 




Wiem, że na zdjęciach to właściwie kolor mógłby być mój, ale w rzeczywistości tak nie jest. Dodatkowo trochę brzydko schodzi z mojej twarzy w ciągu dnia. 


Po dłuższym stosowaniu nie zachwycił mnie szczególnie. Zważywszy na to, że jego cena regularna to jakieś 65 zł powiedziałabym wręcz, że jestem rozczarowana. 
Jednak wiem, że zaliczam się do nielicznego grona- bardzo dużo osób jest z niego zadowolonych.


czwartek, 3 września 2015

NOWOŚCI SIERPIEŃ




Cześć kochane!
Nadszedł wrzesień, a z nim nowy rok szkolny co jest dla mnie równoznaczne z większą ilością obowiązków. Tak więc nastała cisza na blogu, ponieważ trochę nie wyrabiam. 

Dzisiaj post z cyklu NOWOŚCI. Zapraszam serdecznie do czytania i oglądania zdjęć :))





ZŁOTA GAMA MASKAR VOLUME MILLION LASHES OD L'OREAL PARIS

Uwielbiam testować tusze do rzęs, dlatego domyślacie się, jak wielka była moja radość, kiedy otrzymałam przesyłkę.
Ciekawa jestem czy cały zestaw jest/będzie do kupienia w sklepach. Byłby świetnym prezentem np pod choinkę.






LIDL- KOSMETYKI CIEN

Wakacyjny niezbędnik plażowicza z Lidla: transparentny spray do opalania oraz balsam po opalaniu. Nie ma szans, żebym je zużyła, dlatego poczekają na następne wakacje. Mam nadzieję, że wtedy uda mi się poleniuchować na plaży i poopalać się :))





FARMONA

Lubię kosmetyki tej firmy. Uwielbiam zwłaszcza te produkty, o apetycznych zapachach. Ja, przeciwniczka peelingów nawet robię "mały" wyjątek, jeśli chodzi o peelingi z tej firmy. Trudno jest im się oprzeć.
Zawartość przesyłki bardzo udana. Dokładnie tego samego dnia, kiedy ją otrzymałam miałam iść kupić szampon do włosów, a tutaj dostałam dwa :)






CORINE DE FARME

Przesyłka prezent z okazji Międzynarodowego Dnia Blogera od Corine De Farme. Kosmetyki składające się z minimum 95% naturalnych składników, bez parabenów i sztucznych barwników.
Odświeżający żel micelarny, rozświetlający krem nawilżający, delikatny krem odżywczy. Zapowiada się bardzo ciekawie :)






W Biedronce zaopatrzyłam się w kalendarz. Nie do końca byłam pewna, czy go brać czy też nie, ale przypomniałam sobie, jak rok temu bardzo żałowałam, że wtedy nie kupiłam. Póki co korzysta mi się z niego bardzo dobrze. Żałuję tylko, że nie ma miejsca na długopis.

Będąc w Krakowie skusiłam się na koronkową, czarną torebkę z Terranovy. W sklepie wymyśliłam sobie, że będzie mi służyć za kosmetyczkę. Leży nadal nietknięta z metką :)




Staram się z kosmetyków kupować tylko te, które aktualnie potrzebuję, ale zawsze mi coś nadprogramowo wpadnie. I tak np skusiłam się na mgiełkę niwelującą żółty odcień z Marion oraz słynny na wizażu i niemal niemożliwy do dostania w moim mieście Wichrzyciel od Bielendy
Kupiłam mini wodę toaletową z YR o zapachu kokosa z zamiarem noszenia jej w torebce. Mmmm co to jest za zapach, z miłą chęcią często po niego sięgam. 

Moją kolekcję tuszów do rzęs powiększyłam o wielofunkcyjną maskarę Lash Artiste od Ingrid. Ma gwarantować ekstramalną długość, niepowtarzalną objętość i wyjątkowe podkręcenie. Z pewnością powstanie o niej notka.




Tak bardzo podobają mi się jeansowe sukienki z krótkim rękawkiem. Kupiłam więc taką, ale jakoś źle mi w niej i nie mogę się przekonać. Z chęcią odsprzedam :))

Koronkowa bluzka, idealnie w moim stylu. 
W Pepco dorwałam szarą narzutkę. Może tego nie widać na zdjęciach, ale jest fajnie skrojona i dobrze leży. Idealna na chłodniejsze dni.

Zdecydowanie mam słabość do sukienek. Cóż poradzę- wolę je od spodni :) "Grzeczna" sukienka z kołnierzykiem z ostatniego zdjęcia jest cudowna, ale nie co przykrótka chyba.. Muszę koniecznie coś z nią pokombinować.




To by było na tyle :) 
Uświadomiłam sobie, że w tym miesiącu wcale mi tak mało rzeczy nie przybyło, jak mi się wydawało 
Zajęły całą toaletkę, kiedy ustawiłam je do zdjęcia! Tak więc mój kosmetykoholizm nieustannie jest karmiony :)


Dajcie znać, czy coś ciekawego wpadło w Wasze ręce w sierpniu.
Buziaki :*


czwartek, 27 sierpnia 2015

DLA- DAR PIĘKNA KREM NA DZIEŃ, KURACJA REGENERUJĄCA KREM NA NOC




W notce o mojej aktualnej pielęgnacji cery wspomniałam Wam o dwóch kremach, które zostały moimi kosmetycznymi odkryciami roku. Zgodnie z obietnicą, dzisiaj recenzja tych produktów.



DLA DAR PIĘKNA, KREM NA DZIEŃ 
Z NAPARU Z JARZĘBINY
Receptura opracowana specjalnie dla osób z cerą wrażliwą z pierwszymi oznakami starzenia. Bogata formuła kremu oparta na zestawie specjalnie dobranych składników, uzupełnia zawartość składników odżywczych w skórze , pomagając przywrócić jej jędrność i gładkość w delikatnych miejscach.
Stosując krem każdego dnia:
zapobiegasz  przedwczesnemu starzeniu się Twojej skóry
chronisz przed szkodliwym działanie czynników zewnętrznych – wolnych rodników
pobudzasz naturalną odnowę komórkową
pozostawiasz skórę gładką, delikatną oraz doskonale nawilżoną
doskonały pod makijaż

DLA KURACJA REGENERUJĄCA, KREM NA NOC 
Z NAPARU RUMIANKU I KWIATU LIPY

Krem został opracowany specjalnie dla cer wrażliwych zmagających się z niekorzystnymi czynnikami zarówno zewnętrznymi jak i wewnętrznymi.

Regularne stosowanie kremu:
zapewnia głęboki poziom nawilżenia,
stymuluje proces odnowy i regeneracji skóry,
zapewnia skórze komfort i natychmiast likwiduje uczucie ściągnięcia
optymalizuje dobroczynny wpływ nocnego wypoczynku regenerując i wzmacniając naskórek,
po przebudzeniu skóra jest wypoczęta, jedwabista i promienna
Cena:
30 zł - Dar Piękna, krem na dzień
25 zł - Kuracja Regenerująca, krem na noc





Firma DLA zawsze kojarzyła mi się z serią Niszcz Pryszcz i byłam przekonana, że kierowana jest do typów cery całkiem odmiennych niż moja. W rzeczywistości okazało się, że asortyment jest rozszerzony tak, że każdy znajdzie tam coś dla siebie. Co mi się podoba- jest minimalistyczne i konkretnie!

Stworzona przez dwie przyjaciółki, z pasją do kosmetyków. Zamieniły wodę, która stanowi często nawet 70% składu kremu, świeżymi naparami ziołowymi. Otwarcie zapraszają do zgłaszania, jakie się ma problemy z cerą w celu rozwiązania problemu. Sama wysyłałam zdjęcia swoich policzków, nosa oraz czoła :))



Kremy zamknięte w chciało by się rzec- zwykłych opakowaniach skrywają świetną zawartość. Dużym udogodnieniem jest pompka. Zdecydowanie wolę taką formę aplikatora niż maczanie palców w kremie :) Patrząc na opakowanie pod światło lampy możemy zobaczyć ile zostało nam jeszcze produktu.




Oba kremy posiadają gęste, bogate, konkretne konsystencję. Dobrze się rozprowadzają i wchłaniają. Wbrew pozorom nie zostawiają tłustej, świecącej się warstwy na skórze. Powiedziałabym nawet, że efekt, jaki dają na twarzy jest jakby w kierunku matowego. Po raz pierwszy się z czymś takim spotkałam.

Nadają się pod makijaż, ale należy parę minut odczekać z aplikacją. 

Skóra nie tłuści się w ciągu dnia, nie jest zapchana ani nie sprawia wrażenia obklejonej (co często bywa w przypadku takich konsystencji). 



Odkąd sięgam pamięcią moja cera była sucha, wymagała stałego, systematycznego nawilżenia. Nie dla mnie były lekkie, szybko wchłaniające się konsystencje. Mimo zdrowego trybu życia, odżywiania, nawadniania itd moja skóra potrzebowała konkretnej dawki nawilżenia. Nie do pomyślenia było dla mnie, żeby odpuścić sobie nałożenie kremu na dzień, czy na noc.

Jestem bardzo zadowolona z działania kremów. Świetnie nawilżyły moją wiecznie spragnioną cerę. I nie jest to nawilżenie od nałożenia kremu do kolejnego nałożenia. Jest ono zdecydowanie długotrwałe. Dziś nie odczuwam potrzeby nałożenia kremu na noc, czy na dzień. Odnoszę wrażenie, że moja skóra tego nie potrzebuję. Jest delikatna, miękka i gładka w dotyku, odżywiona, nawilżona. Poprawiła się również jej elastyczność. 

Testowałam kremy podczas upałów, spadku temperatur, kiedy byłam nad morzem wiał straszny wiatr i dosłownie można rzec, że była jesień.

Jest jednak jedna rzecz, której nie lubię w tych kremach. Zapach! Mimo, że używam ich już prawie dwa miesiące to nadal nie mogę się przyzwyczaić do tego aromatu. Woń mieszanki ziół, rumianku, lipy zdecydowanie nie należy do moich ulubionych. Ale zdaję sobie sprawę, że coś za coś :)



Bardzo jestem zadowolona z tych kremów. Po więcej informacji zapraszam tutaj: http://kosmetykidla.pl/  Możecie przeczytać więcej o składach, składnikach kremów.


Planuję sprawdzić inne kosmetyki tej firmy i ubolewam, że nie ma serii do włosów.
Znacie jakieś produkty DLA? Polecacie coś konkretnego?


środa, 26 sierpnia 2015

SHINYBOX SIERPIEŃ 2015





Dzisiaj znowu zapukał do mnie kurier :) Tym razem miał ze sobą pudełko SHINYBOX, edycja SIERPIEŃ.
Kolejny raz- przepięknie wydane. Śliczne są te ich pudełeczka.

Po odpakowaniu nieco mój zachwyt osłabł, ale nie z powodu kiepskiej zawartości, ale faktu że była ona oblana olejem lnianym Mokosh. Na szczęście nie wylało się go zbyt wiele i czyszczenia było mało. Tyle co przetarłam chusteczką nawilżaną. Sam produkt był dobrze zakręcony. Musiało coś uciec z nakrętki, gdzie jest pipetka.





MOKOSH- KOSMETYCZNY OLEJ LNIANY

NOWOŚĆ
PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
45,00 zł / 100 ml

Olej zawiera niezwykle dużą liczbę naturalnych przeciwutleniaczy, chroniących przed wolnymi rodnikami, a także nienasycone kwasy tłuszczowe. Olej nawilża, odżywia i spowalnia starzenie skóry, wzmacnia włosy i paznokcie, jak również można go stosować do pielęgnacji delikatnej skóry dzieci



YASUMI- MASECZKA REGENERUJĄCA NA NOC

PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
75,00 ZŁ / 30 ml

Maska na noc z kwasem hialuronowym i argireliną to kosmetyk o wyjątkowych właściwościach regenerujących, odżywczych i przeciwstarzeniowych. Po zastosowaniu maski skóra jest nawilżona, zregenerowana, jędrna i zauważalnie gładsza. Maska jest idealna do stosowania dla każdego rodzaju cery.



SYLVECO- LIPIDOWY PŁYN MICELARNY

PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
18,40 zł / 200 ml

Delikatny i jednocześnie skuteczny, hipoalergiczny preparat, który dokładnie oczyszcza skórę. Zawiera ekstrakt z kwiatów lipy szerokolistnej, który wykazuje działanie nawilżające i osłaniające. Zwiększa elastyczność i sprężystość oraz odporność skóry na utratę wody.



LIV DELANO- KREM-SORBET DO RĄK ORIENTAL TOUCH

NOWOŚĆ
PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
12,00 zł / 75 g

Krem intensywnie nawilża skórę rąk. Zawiera naturalne składniki takie jak organiczne oleje sojowy i lniany, kwas hialuronowy, proteiny migdałów, czy wyciąg z wodorostów. Kosmetyk koi delikatną skórę rąk, dając przyjemne uczucie świeżości i komfortu. Szybko się wchłania i nie pozostawia uczucia tłustości.



SILVERTATTOO- ZESTAW TATUAŻY

PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
12,00 zł / op.

Zestawy wyjątkowych tatuaży Silvertattoo pozwoli Ci skomponować niepowtarzalną kreację, która w niebanalny sposób ozdobi Twoje ciało. Do pudełek Shinybox zaprojektowana została specjalna, limitowana edycja tatuaży, inspirowanych sztuką zdobienia ciała mehendi.



INGRID COSMETICS- LAKIER DO PAZNOKCI ESTETIC

PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
10,00 zł / 10 ml

Lakiery Estetic to połączenie nowej, najwyższej klasy składników z unikalną, fantastyczną gamą kolorystyczną. Lakiery posiadają płaski pędzelek, który gwarantuje precyzyjną, równomierną aplikację. Szybkoschnąca formuła lakieru zapewnia perfekcyjny manicure przez kilka dni.



SKIN79- PRÓBKA KREMU BB

GRATIS

Krem BB, czyli wielofunkcyjny kosmetyk precyzyjnie dobranej kompozycji składników. Dzięki oryginalnej azjatyckiej pielęgnacji, odkryjesz sekret nieskazitelnie pięknej i zadbanej skóry.






Aż 5 produktów pełnowymiarowych (nie licząc tatuaży) i do tego fajnie dobranych.
Bardzo jestem zadowolona z pojawienia się oleju lnianego. Z chęcią wykorzystam go do ciała oraz w szczególności do włosów. 

Z chęcią przetestuję maseczkę regenerującą na noc Yasumi. Swoją drogą- zawrotna cena 75 zł za 30 ml. 

Z płynu micelarnego Sylveco chyba najmniej się cieszę, ponieważ mam już dwa tego typu produkty otwarte.. :) Jednak wiem, że wiele z Was uwielbia produkty tej marki, więc dobrze, że i tym razem się pojawiła w pudełku.

Z chęcią sięgam po kremy do rąk, dlatego cieszę się, że taki znalazłam w boxie. Ciekawa jestem tego produktu z Białorusi. Posiada fajną szatę graficzną i boski zapach. Czuję w nim aromat gumy balonowej Donald! Oj chyba się polubimy i to bardzo, bardzo.

Odnoszę wrażenie, że w boxach jak już pojawiają się lakiery do paznokci to w odcieniach czerwieni. Jednak zarówno ja, jak i moja siostra bardzo lubimy ten kolor. Ciekawa jestem, jak się sprawdzi produkt, z firmy z której jest mój ulubiony podkład do twarzy.

Tatuaże to zdecydowanie hit tego lata. A ja jeszcze żadnego sobie nie zrobiłam. W prawdzie wzięłam ze sobą nad morze metaliczne tatuaże, bo chciałam Julke zaskoczyć, że sobie takie zrobimy, ale gdzieś się zapodziały.
Bardzo mile widziana próbka bb kremu marki Skin79. Kiedyś bardzo często używałam tego w różowym opakowaniu i pamiętam, że sprawdzał się u mnie świetnie.




Poprzednia edycja Shinybox nie przypadła mi do gustu. Natomiast ta bardzo mi się podoba i uważam, że produkty fajnie zostały dobrane i są ciekawe.


Dajcie znać, czy i Wam się podoba.
Buziaki :*


wtorek, 25 sierpnia 2015

SCHWARZKOPF Got2b VOLUMANIA, VOLUMIZING SPRAY MOUSSE.- PIANKA DO WŁOSÓW W SPRAYU ZWIĘKSZAJĄCA OBJĘTOŚĆ



Cały czas, choć nadal bezskutecznie poszukuję produktu idealnego, który zwiększy objętość. Chodzi mi przede wszystkim o uniesienie, odbicie włosów od nasady.
Jak wiecie- posiadam długie, gęste włosy, przez co są ciężkie i łatwo u mnie o efekt oklapnięcia.






SCHWARZKOPF, GOT2B VOLUMANIA, VOLUMIZIG SPRAY MOUSSE

PIANKA DO WŁOSÓW W SPRAYU ZWIĘKSZAJĄCA OBJĘTOŚĆ

Pianka Got2b Volumania łączy w sobie cechy pianki do włosów z zaletami lakieru. Można aplikować ją na dwa sposoby - bezpośrednio na włosy jak lakier bądź wyciskając na rękę i rozprowadzając na włosach, jak w przypadku klasycznej pianki. W obu przypadkach uzyskujemy pełną objętości, sprężystą fryzurę. 

Cena: ok 20 zł 
Pojemność: 250 ml




Nie będę ukrywać- do zakupu zachęciło mnie piękne, różowe opakowanie ;) Przed włożeniem do koszyka, nie musiałam nawet czytać recenzji tej pianki. Sam design buteleczki wystarczająco mnie przekonał.

Kolejną zaletą tego produktu jest jego forma aplikacji. Jest to pianka, ale w sprayu, która posiada zalety lakieru do włosów.
Oczywiście można ją normalnie aplikować na palce. Jednak jeśli nie lubicie sobie brudzić rąk polecam rozwiązanie, na które wpadł producent.
Można piankę od razu rozpylać na włosy i rozczesać, modelować na szczotce.

Produkt posiada ładny, cukierkowy zapach, który utrzymuje się na włosach przez jakiś czas.




Nakładałam ją już na średnio podsuszone włosy (na pasma), suszyłam suszarką, modelując włosy okrągłą szczotką z pierwszego zdjęcia.
Próbowałam również nakładać na mokre włosy itd.

Niestety nie zauważyłam jakiś spektakularnych efektów. Owszem- włosy były uniesione u nasady, ale w małym stopniu. Efekt też długo się nie utrzymywał.  Dopiero, jak się sięgnęło po szczotkę, przeczesało, ponownie uniosło to przez chwilę było super.




Na szczęście nie skleja ani nie tworzy skorupy. Włosy przez cały dzień, a nawet następnego dnia ładnie wyglądały, świeżo. Były miękkie i sypkie.



Moim włosom nie podołała niestety. Myślę, że mogła by się sprawdzić u posiadaczek cieńszych włosów, lżejszych. 

Dajcie znać, jeśli znalazłyście idealny produkt czy metodę na zwiększenie objętości włosów, a zwłaszcza odbicie je od nasady :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...