czwartek, 22 listopada 2012

Niekosmetycznie..


Wydawać by się mogło, że będąc drugi tydzień na L4 (Jula chora) będę mieć więcej wolnego czasu. 
Racja.. tylko mi się wydawało.. 

Oszczędzę Wam relacji z tego co się działo przez ostatni czas oraz tłumaczenia dlaczego zaniedbuję bloga. 



Naszło mnie ostatnio na naleśniki z jogurtem i sokiem malinowym.. Ogólnie to preferuję obiad typu mięso, ziemniaki, surówka, ale czasem mam ochotę na coś na słodko. Padło na naleśniki, głównie dlatego, że szybko się je robi :)










Mania na świeczki nadal trwa. Tym razem zaopatrzyłam się w te Biedronkowe.







Muszę przyznać, że faktycznie są świetne. Wydaje mi się, że intensywniej pachną niż te z Ikei. 








sobota, 17 listopada 2012

Kupiłam sobie buty.. ehh :/


Chciałam kozaki, proste, takie zwyczajne. Na obcasie, mile widziana lekka platforma, nie za drogie.

Ciężko mi się ostatnio wybierać na zakupy...
Ruszyłam więc tydzień temu w sb na łowy i w ostatnim sklepie ledwo, ledwo zdecydowałam się na te..:









I wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że..




odstają!!!


Ja wiem.. ja rozumiem.. nie każdemu może to przeszkadzać. Sama też jak widzę takie odstające kozaki u kogoś to nie jest to dla mnie jakiś widok nie do zniesienia itd.. ale jeśli chodzi o moje patyki.. włożone w kozaki, które potem wyglądają jak odstające kalosze. I uwierzcie, na zdjęciu tego efektu nie widać praktycznie wcale. 
W sklepie też było w miarę ok. Trochę odstawały, ale nie aż tak. Zresztą lustro było takie od dołu..

Nie mam nawet jak podejść do sklepu, spytać o zwrot, wymianę na inny model. Cokolwiek..
Teraz siedzę na L4 z chorą Julcią i praktycznie nie ruszam się z domu. Dopiero dzisiaj udało mi się wyskoczyć na 30 minutowe zakupy.

Iść do szewca i je zwęzić? (ile to kosztuje?)
Sprzedać? (pójdą w ogóle przy tym ogromie dostępnych butów na necie?)
Na pewno ich nie zostawię takich jakie są, ponieważ nie lubię odstających butów w łydce..

Ahhh musiałam się pożalić :D Ogólnie nie jestem taka upierdliwa i nie czepiam się szczegółów.. :P


Rozmiar 37, może jest jakaś chętna? :) 




czwartek, 15 listopada 2012

Pani Gadżet poleca- świeczka AirWick Multicolor, odświeżacz powietrza plus saszetka o zapachu pierniczków.


Długo, długo chodziła za mną ta świeczka. Przygarnęłabym ją bez zastanowienia, ale jeśli chodzi o płacenie to już by mi się to nie uśmiechało .. :P
Tzn wychodzę z założenia, że nie ma co wydawać dużo na takie "pierdoły".





Teraz mam ją u siebie w domu i nie zawaham się następnym razem wydać na nią te 15zł czy ile tam kosztuje.. :P





Ślicznie pachnie i tworzy niesamowity nastrój.
Łapię się na tym, że patrzę się na nią jak zahipnotyzowana :)
Zastanawia mnie jej mechanizm, tak jakby miała od spodu jakąś bateryjkę z żarówką, która zapala się pod wpływem ognia. 





Uwielbiam wszelkie zapachy do domu, do szaf itd itd. Ostatnio skusiłam się w Biedronce na odświeżacz powietrza  o zapachu bambusa. Pachnie rewelacyjnie! Pachnie wiosną, zieloną łąką, powietrzem po burzy. Świeżość! 
Zapach mógłby być trwalszy... W każdym bądź razie jest niesamowicie wydajny. Pryskam nim wszystkie pomieszczenia jak również pościel. Macie? Znacie coś podobnego, bo nie zrobiłam zapasów..







Oczywiście w moim aucie też musi pachnieć.. Jednak kiedy zobaczyłam na dziale samochodowym saszetkę zapachową o zapachu ciastek (pierniczków) to aż mi się nastrój poprawił ;) Pachnie domowymi wypiekami podczas świąt.. mmm







środa, 14 listopada 2012

WODA POMARAŃCZOWA


Jeszcze z rok/półtora temu toniki mogłyby dla mnie nie istnieć. Teraz nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez ich użycia.
Ostatnio przerzuciłam się na hydrolaty, wody kwiatowe itp. Uwielbiam je!





Zachwycona wodą różaną, którą już opisywałam na blogu, postanowiłam tym razem spróbować wody z kwiatów pomarańczy.






WODA Z KWIATÓW POMARAŃCZY

KRAJ POCHODZENIA: Syria






Naturalny tonik do twarzy. Łagodzi zaczerwienienia, tonizuje, odświeża i nawilża skórę. Posiada właściwości przeciwzapalne i bakteriobójcze. Regeneruje skórę i uszczelnia naczynia krwionośne. Reguluje nieprawidłowości wydzielania sebum i uszczelnia naczynia krwionośne.
Stosuj do cery, której brakuje jędrności bezpośrednio na skórę w formie naturalnego toniku lub odświeżającej mgiełki. Osusz skórę po aplikacji.

Jest także idealnym uzupełnieniem maseczek do twarzy z naturalnych składników.



Cena: 17,50/ 100ml
Dostępność: Mydlarnia Jasmin





MOJA OPINIA

Konsystencja wodnista. Specyficzny zapach- nie są to świeże pomarańcze, tylko bardziej taki zapach kadzidlany?  Jak dla mnie jest ok, nie jest on nachalny, na twarzy go nie wyczuwam.

Aplikuję codziennie rano i wieczorem na twarz za pomocą płatka kosmetycznego jako tonik (czasami również w ciągu dnia). 
20ml przelałam do buteleczki z atomizerem i używam po przebudzeniu jako mgiełka do twarzy.

Dodaję do wszelkich robionych kosmetyków (maseczki, musujące kule do kąpieli itp).

Świetnie tonizuje cerę, nie wysusza jej. Skóra jest świeża, oczyszczona. 

Mój kosmetyk wszech czasów, żadnych minusów nie widzę.


Buteleczka posiada ciekawy kształt, a zamykana jest na korek.. :)


Jednak w podróże proponowałabym przelewać odpowiednią ilość wody do małej buteleczki.



W Mydlarni Jaśmin (nie ukrywam- mojej ulubionej) z tej kategorii dostaniecie:

-wodę różaną
- wodę z kwiatów pomarańczy
- wodę z kwiatów róży damasceńskiej

oraz kosmetyki Fitomedu, takie jak:

-woda oczarowa
- hydrolat oczarowy z kwiatów pomarańczy
- płyn lawendowy
-płyn różany

Ehhh.. mam ochotę na wszystkie..








wtorek, 13 listopada 2012

Ulubiona torebka plus kilka spraw.



Aktualnie jest to moja ulubiona torebka. Kupiona.. uwaga.. w Textil Market  ;)
Nie pamiętam ile dokładnie kosztowała.


Uwielbiam ją za jej oryginalność i to, że jest w moim ulubionym kolorze. 
Idealna to ona nie jest, ponieważ noszona na ramieniu, spada z niego, ale w razie czego mogę dopiąć dołączony długi pasek.






Zdaję sobie sprawę z tego, że może ona dla kogoś za bardzo błyszczeć, ale uwierzcie skomponowana ze spokojnym, stonowanym strojem stanowi świetny dodatek do niego.








Z powodu złego oświetlenia, jej kolor wychodzi na zdjęciach hmm różny. W rzeczywistości jest karmelkowa. 
Kolorów było kilka do wyboru. Wpadł mi w oko jeszcze granatowy.








Powoli w mojej głowie kiełkuje myśl, aby na blogu  pokazywać swoje stylizacje. 
A zaczęło się to od pomysłu koleżanki, która namawiała mnie na to.
Na początku od razu odrzuciłam ten pomysł- "kto? jaaa?" "przecież ja się na tym nie znam" itd itd.

Ale z drugiej mam tam chyba jakiś swój specyficzny styl. Lubię klasykę i prostotę. Nie ubieram się w drogich, markowych sklepach, bo mnie zwyczajnie na to nie stać :)
Chyba sporo jest takich osób?

Po za tym może w końcu wyciągnęłabym swoją maszynę do szycia?
Chociaż i tak ostatnio zostałam zmobilizowana do ręcznego odnawiania ubrań na takie bardziej na topie. Oczywiście prostym sposobem i tanim kosztem. 

Kolejną kwestią jest to, że może pobudziłabym trochę swoją wyobraźnię do łączenia ubrań, doboru dodatków itd itd.

No i co najciekawsze.. nie wiem czy wiecie, ale zdecydowanie wolę być po tej stronie aparatu, która robi zdjęcia. Czasem zdarzyło mi się, że pokazywałam Wam jakąś bluzkę czy sukienkę na sobie i robiąc oraz oglądając zdjęcia widziałam, że stoję jak sztywniak  :D

No cóż.. może być ciekawie, jak myślicie? :)
Jeśli publikujecie jakieś stylizacje na swoich blogach to podzielcie się koniecznie ze mną swoimi radami.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...