wtorek, 10 kwietnia 2012

Pharmaceris F- Nawilżający fluid antyoksydacyjny z sylimaryną.

Jednym z ulubieńców miesiąca marzec był fluid od Pharmaceris, którego dostałam w ramach współpracy.






PHARMACERIS F, NAWILŻAJĄCY FLUID ANTYOKSYDACYJNY Z SYLIMARYNĄ

Zgłoszenie patentowe
Zaawansowana technologia
SPF 20
Bez parabenów, bez kompozycji zapachowej

Pojemność: 30ml

Wskazania: polecany dla każdego typu skóry, w tym również problemowej wrażliwej, suchej i bardzo suchej, ze skłonnością do przesuszania.

Działanie: Fluid długotrwale nawilża głębsze warstwy naskórka i zapewnia trwały 10-godzinny makijaż. Unikalna kompozycja pigmentów doskonale wyrównuje koloryt skóry, maskuje niedoskonałości cery nie powodując efektu maski. Specjalistyczna formuła antyoksydacyjna na bazie sylimaryny intensywnie neutralizuje wolne rodniki i zabezpiecza skórę przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych. Sprawia, że skóra jest odstresowana i mniej podatna na podrażnienia i przesuszenia.
Lekka konsystencja fluidu opartego na technologii SoFTBase nie obciąża skóry oraz nie zatyka porów pozwalając jej oddychać. Zawartość fotostabilnych filtrów UVA i UVB zapewnia ochronę przed szkodliwymi skutkami promieniowania słonecznego.


http://sklep.eris.pl/pharmaceris/pl/serie/pharmaceris-f-34.html


Dostępny w 3 odcieniach:






OPAKOWANIE
Tubka o stonowanych kolorach. Super by było, gdyby miała pompkę.
Duży plus za zabezpieczenie.





KOLOR/ KONSYSTENCJA
Posiadam odcień NATURAL 02 który jak dla mnie- mógłby być odrobinę jaśniejszy.
Przyjemna, lekka konsystencja.



DZIAŁANIE I EFEKT

OCENIAM PRODUKT JAKO..
Posiadaczka suchej skóry. Nie przepadam za efektem matu na twarzy. Wolę mokry efekt, naturalnego blasku skóry. Obecnie nie potrzebuję mocnego krycia, mimo drobnych wyprysków, zaskórników,przebarwień.


APLIKACJA
Do nakładania podkładu używam o dziwo palców. Uważam, że źle mi się nakłada go pędzelkiem. Odnoszę wrażenie, że więcej podkładu zostaje na pędzlu niż na twarzy.
Podkład dobrze się aplikuje, nie tworzy smug.

KRYCIE
Krycie uważam za średnie. Poradzi sobie z mniejszymi problemami. Można pokryć twarz, lub dany obszar drugą warstwą nie tworząc przy tym efektu maski.
Wyrównuje koloryt skóry

EFEKT
Jest to fluid nawilżający, dlatego nie ma mowy o efekcie matu. Osobiście mi to pasuje, jednak zwolenniczki bardziej matowej cery muszą użyć pudru.
Nawilżenie jest odczuwalne.
Efekt przypomina mi efekt po zastosowaniu bb creamu.


ZDJĘCIA PO NAŁOŻENIU FLUIDU:








PODSUMOWANIE
Jeśli zależy Ci na  lekkim podkładzie o średnim kryciu, (bez parabenów, bezzapachowym) to polecam jak najbardziej :) Osobiście bardzo polubiłam ten fluid. Jego dodatkową zaletą jest wydajność.
Zapłacicie za niego ok35zł czyli tak mniej więcej standardowo jak za drogeryjny podkład.

U mnie dostaje on ocenę -5/5 

niedziela, 8 kwietnia 2012

Ulubieńcy marca

To będzie mój pierwszy post z cyklu ulubieńcy danego miesiąca. Postanowiłam spróbować go stworzyć, pomimo tego, że raczej lubię każdy kosmetyk, który towarzyszy mi w codziennej pielęgnacji czy w makijażu (nie wspominając już o takich cudach jak meteoryty:P)

Kosmetyki, po które najczęściej i najchętniej sięgałam w marcu:







MAPKA BRĄZUJĄCA SENSIQUE
Tani i dobry produkt. Bardzo mi się podoba efekt jaki daje na policzkach. Często używam jej również jako cienie do powiek.








CIENIE DO POWIEK:
- L'OREAL COLOR INFAILLIBLE  odcień:16coconut shake http://mallene.blogspot.com/2012/02/rewelacyjne-cienie-loreal-color.html
- LUCY MINERALS odcień: georgia peach
Mimo, że od czasu do czasu bierze mnie na żywe kolorki to lubię mieć nudziaki na powiekach, jak również odcienie pomarańczy,brzoskwini. Po te cienie więc najchętniej sięgałam.









BAZA POD CIENIE ARTDECO
Wreszcie znalazłam bazę, która przedłuża trwałość cieni na moich powiekach. Z niewiadomych powodów inne bazy tego nie robiły.. :P





TUSZ DO RZĘS MAX FACTOR 2000 CALORIE
http://mallene.blogspot.com/2012/03/rzesy-do-nieba-max-factor-2000-calorie.html
Już mi się niestety skończył, ale prawdopodobnie kupię następne opakowanie, ponieważ jest on zdecydowanie moim ulubieńcem.






EYELINERY W ŻELU ESSENCE
http://mallene.blogspot.com/2012/03/niebieskie-oczy-zielona-kreska.html
Jak dla mnie są to najlepsze eyelinery na świecie :P W marcu ćwiczyłam namiętnie malowanie kresek i muszę przyznać, że coraz lepiej mi to wychodzi ;)






KREDKA DO BRWI, ESSENCE 03 light beiege
Sięgam po nią codziennie. Wprawdzie ciągle się uczę jej obsługi, ale kolor zdecydowanie mi pasuje! ;)








LAKIER DO PAZNOKCI, ESSENCE 
http://mallene.blogspot.com/2012/03/w-oczekiwaniu-na-wiosne-kosmetycznie.html
Aktualnie mój ulubiony odcień na paznokciach :)




PODKŁAD- PHARMACERIS nawilżający fluid antyoksydacyjny
Zdradziłam go kilka razy.. ale potulnie do niego wracałam :P Zawsze byłam zwolenniczką mocnego krycia- sama nie wiem dlaczego wychodziłam z takiego przekonania. Postanowiłam przerzucić się na lżejsze podkłady i takim właśnie jest fluid Pharmaceris. Mimo, że krycie ma średnie- efekt jest taki jak lubię :)









PIELĘGNACJA
Ulubieńcami w pielęgnacji były na pewno produkty Alterry (szampon, odżywka, olejek). Posiadam wersję z granatem i nachwalić się ich nie mogę. Szampon mimo słabej wydajności i galaretkowatej konsystencji (do której początkowo nie mogłam się przekonać) świetnie oczyszcza włosy. Już podczas spłukiwania szamponu, włosy są odczuwalnie gładkie i przyjemne w dotyku.
Tonik firmy OEPAROL kupiłam gdzieś w połowie lutego kiedy skończył się mój ulubiony z YR. Nie ukrywam- znalazłam kolejny ukochany tonik :) Kocham za zapach, oczyszczanie, działanie :)
Krem z kwasami BANDI to nie tyle co ulubieniec, ale również odkrycie roku! Pomaga mi w likwidacji zaskórników, w walce z przebarwieniami i rozszerzonymi porami.



ZAPACH
Od kiedy dostałam na Dzień Kobiet perfumy Chloe Intense, jestem bardzo często otulona tym zapachem..  Druga miłość po Angelu ;)



PODSUMOWANIE
Część wymienionych dzisiaj kosmetyków zawiera już recenzję. Co do reszty nie obawiajcie się- na pewno się pojawią, a część już jest zapisana w wersjach roboczych.

Tak jak pisałam na początku- aktualnie każdy mój kosmetyk do pielęgnacji używam z przyjemnością i właściwie mogłabym wszystkim im przypiąć plakietkę "ulubieniec marca", ale niektóre z nich zasługują na specjalne wyróżnienie ;)


Znacie te kosmetyki? Też je lubicie? A może są dla Was koszmarkami :P




NIE KRADNIJ MOICH ZDJĘĆ! ZAPYTAJ O ZGODĘ!

Zabrania się kopiowania i wykorzystywania zdjęć lub informacji z serwisu internetowego mallene.blogspot.com bez mojej wiedzy i zgody.

Podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170




sobota, 7 kwietnia 2012

NEW

W tym tygodniu sporo się pojawiło u mnie nowych kosmetyków. A wszystko za sprawą wymianek w blogosferze.. ;)





WYMIANA Z GOSIĄ Z BLOGA http://blogosia.blogspot.com/
Jakbym mogła jej wystawić za tą transakcję komentarz, to wystawiłabym pozytywa co najmniej długości jednej strony a4 :P
Prze kochana osoba. Wybrałam sobie u niej puder Everyday Minerals, a oprócz niego dostałam lakier Essence (ten kolorek chodził za mną od kiedy zobaczyłam go na półkach sklepowych) oraz sól do kąpieli (której nie ma na zdj). Następnego dnia od odebrania paczki, dostałam kolejną z "małym drobiazgiem" do wymianki, czyli pudrem rozświetlającym Everyday Minerals  Viki's Radiant Creation.







WYMIANKA Z KLAUDYNA Z BLOGA http://glamourlovemakeup.blogspot.com/
Gdzieś  w okolicach lutego mailowałyśmy i padł pomysł na wymianę niespodziankę o tyle ciekawą, ponieważ Klaudyna mieszka we Francji, a ja w Pl.
W związku z tym ja dla niej miałam zorganizować produkty polskie, a ona mi takie, które u nas są niedostępne :) Był to świetny pomysł.



W paczce znalazłam 3 lakiery do paznokci:


Pigment KIKO, korektor Bourjois, bb cream Garniera, puder mineralny Nuxe, róż Arcancil oraz dwie odlewki ( krem BB L'oreal, podkład Benefit Hello Flawless)

Pędzelek KIKO, eyeliner Maybelline, baza Urban Decay, kredka Nyx


Mój ulubiony tonik z YR razy dwa ;) oraz maseczka tej samej firmy


Próbka perfum Miss Dior (już wiem, że kupię pełną buteleczkę:P) oraz Guerlain, 2x 3ml kremu nawilżającego z LDP, 4ml emulsji nawilżającej (chyba?:P) Payot, oraz w saszetkach produkty z Nuxe



Mydełko L'OCCITANE




Prawda, że wymianki są fajne? ;)
Jesteście ciekawe, któregoś kosmetyku? 


PS
Znudziło mi się robienie zdjęć na białych kartkach.. Czy takie tło jak przy dzisiejszych zdjęciach Wam odpowiada? :)



NIE KRADNIJ MOICH ZDJĘĆ! ZAPYTAJ O ZGODĘ!

Zabrania się kopiowania i wykorzystywania zdjęć lub informacji z serwisu internetowego mallene.blogspot.com bez mojej wiedzy i zgody.

Podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170


środa, 4 kwietnia 2012

Surprise!!! ;)

Ręka w górę kto lubi niespodzianki ;)
Ja lubię bardzo.. i taka mnie ostatnio spotkała.



Nie miałam ani urodzin ani imienin, a dzień kobiet już był.. Prezent zupełnie bez okazji ;) 
Dostałam kosmetyczkę z moim ulubionym zapachem.




Kosmetyczka jest świetna, dobre wykonania. Przyda mi się na moje makijażowe niezbędniki ;)




W środku znalazłam perfumy oraz żel pod prysznic i balsam do ciała...














*Pisząc tego posta pasowałoby wspomnieć, że oprócz tego posiadam jeszcze dwa pudełka z perfumami i kosmetykami Thierry Muglera Angel :P




Wiem, że zapach jest dość kontrowersyjny. Raczej należy do takich, których albo się go kocha, albo nienawidzi. Moja historia z tym zapachem zaczęła się od znienawidzenia go, a skończyła na miłości bezgranicznej :P o czym napiszę w najbliższym czasie.


Czy Wasi mężczyźni również sprawiają Wam od czasu do czasu takie niespodzianki? I nie chodzi mi tylko o drogie rzeczy, ale np kwiatek bez okazji? Lubicie być zaskakiwane, czy uważacie, że lepiej, żeby oni sami nie wybierali dla Was prezentów, bo skończy się to marnie.. :P


NIE KRADNIJ MOICH ZDJĘĆ! ZAPYTAJ O ZGODĘ!

Zabrania się kopiowania i wykorzystywania zdjęć lub informacji z serwisu internetowego mallene.blogspot.com bez mojej wiedzy i zgody.

Podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Eksperyment z fluidem matującym Under Twenty..

/Chciałabym żebyście traktowały tego posta jako moje luźne myśli i przemyślenia, a nie jako recenzję./

Podkłady jakie kupuję są zawsze nawilżające/rozświetlające. Wzbraniam się przed wszelkimi produktami matującymi, ponieważ mając je na twarzy odnoszę wrażenie, że moja cera jest z kamienia i zaraz się rozsypie :P Do tego dochodzi efekt wysuszenia, podkreślenia każdej najmniejszej skórki i uwidocznienie zmarszczek.

Moja cera jest hmm dziwna :P Na pewno jest ona sucha i wymaga systematycznego nawilżania i odżywiania, szybciej się starzeje, towarzyszy jej uczucie ściągnięcia. Jest czasami wrażliwa, zwłaszcza na warunki atmosferyczne, czy ogrzewanie w domu, w samochodzie. Ostatnio ujawniła się u mnie skłonność do naczynek. Wszystko wskazuje, że to cera sucha i wrażliwa prawda?
Ale.. ale.. mam też rozszerzone pory, zaskórniki. I przede wszystkim moja cera po jakimś czasie zaczyna się błyszczeć (cała twarz), szczególnie gdy mam stresujący dzień, jestem zmęczona, zabiegana itd.

Nachodzi więc mnie myśl, że to cera mieszana. Z tym, że na każdy matujący produkt (krem/podkład) moja cera reagowała buntem.

*opisałam to wszystko w wielkim skrócie. Ciągle staram się zrozumieć moją cerę i dobrać do niej odpowiednią pielęgnację.




FLUID MATUJĄCY UNDER TWENTY dostałam w ostatniej paczce od Pani Ani i Magdy z Lirene i UT.

PRODUCENT OBIECUJE: innowacyjna formuła fluidu aksamitnie otula cerę grapefruitową świeżością. Niedoskonałości przestają być widoczne, a skóra staje się gładka i matowa. Idealny do codziennej pielęgnacji i makijażu skóry z niedoskonałościami.


OPAKOWANIE
Proste opakowanie. Wielki plus za pompkę, która ułatwia aplikację





W sobotnie popołudnie kiedy robiłam porządki wśród kosmetyków ten fluid wpadł w moje ręce. Początkowo miałam go nie używać, ale naszła mnie myśl- a czemu by nie spróbować? Wymalowałam się więc nim i ku mojemu zdziwieniu nie odczułam żadnych nieprzyjemności.


W niedzielę rano postanowiłam więc sprawdzić fluid, jak będzie się zachowywał przez cały dzień.
Wybrałam odcień 120 NATURAL MATT


Wieczorem ten odcień wydawał mi się dobrze dobrany, rano okazało się, że jest za ciemny :P


Nakładałam go pędzelkiem z Sephory




MOJA OPINIA I EFEKTY NA TWARZY
Fluid nakładało mi się w porządku. Dobrze się rozścierał, nie zastygał od razu tak jak tego się spodziewałam. Delikatnie podkreślił suche skórki (których myślałam, że już nie mam?). Krycie uważam za średnie.
Efekt końcowy przypomniał mi efekt zastosowania "normalnego" podkładu plus puder. Cera była zmatowiona, nie miała tego blasku, który towarzyszy mi przy stosowaniu podkładów nawilżających. Był to matt, ale bez efektu kamiennej twarzy, kiedy człowiek aż się boi uśmiechnąć czy to się nie rozsypie.

Mając go na twarzy nie odczułam żadnego dyskomfortu. Wydaje mi się, że nie jest super trwały

Przy mojej opinii proszę brać pod uwagę, że mam cerę bardziej wymagającą nawilżenia niż zmatowienia, że jestem przyzwyczajona do podkładów nawilżających, a testowanie fluidu z Under Twenty jest bardziej eksperymentowaniem.




A tutaj już z pełnym makijażem. Oprócz fluidu mam na twarzy jeszcze bronzer. Zmieniłam też ustawienie na lustrzance i choć kolory nieco inne to efekt matu jest bardziej wyraźniejszy i test zbliżony do rzeczywistego.



PODSUMOWANIE
Zdziwiłam się, że fluid nie wysuszył mi twarzy, ani jej nie podrażnił. Nie wiem czy to po prostu jakiś wyjątek wśród tego typu podkładów czy moja cera przechodzi w mieszaną i zaczyna "lubić się" z produktami matującymi?

Mam mieszane uczucia  w stosunku do fluidu Under Twenty. Z jeden strony sprawdził się, efekt był fajny, ale z drugiej strony jestem przyzwyczajona do innego efektu, bardziej mokrego ;)

Wrócę do niego jeszcze na pewno i będę bacznie obserwować jak się sprawuje na mojej kapryśnej cerze .

Chciałabym żebyście traktowały tego posta jako moje luźne myśli i przemyślenia, a nie jako recenzję.







NIE KRADNIJ MOICH ZDJĘĆ! ZAPYTAJ O ZGODĘ!

Zabrania się kopiowania i wykorzystywania zdjęć lub informacji z serwisu internetowego mallene.blogspot.com bez mojej wiedzy i zgody.

Podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...