środa, 26 grudnia 2012

Grudniowe zakupy.



Nie zapowiada się, żebym kupiła coś nowego więc przed czasem pokażę Wam w co zaopatrzyłam się w  tym miesiącu.










Praktycznie przy każdych zakupach kosmetycznych wkładam do koszyka jakąś maseczkę. Tym razem wybór padł na firmę Perfecta.
Wreszcie zaopatrzyłam się w opaskę kosmetyczną. Bardzo, ale to bardzo przydatna rzecz.








Rival de loop, jak dla mnie duet idealny! O tej porze roku zmagam się z suchością okolic oczu i o zgrozo robią mi się zmarszczki :P
Szukałam czegoś co dobrze nawilża. Krem z Q10 jest jak dla mnie idealny! Drugi produkt już dobrze znam i również bardzo polecam, ponieważ faktycznie działa na zmarszczki.
Niedługo pojawi się recenzja, bardzo pozytywna. Oba produkty są tanie i dobre!









Nivea, ujędrniający olejek do ciała.
Uwielbiam wszelkiego rodzaju smarowidła do ciała. Tego olejku jeszcze nie próbowałam.






Joanna, Odżywka z olejkiem arganowym.
Jak dla mnie nic nie robiący przeciętniak, śmierdzący miodowym pronto do kurzu.




Oprócz tego eyeliner z Essence plus czerwony lakier do paznokci, którego nie ma na zdjęciach :)
A Wy co kupiłyście w grudniu? :)




wtorek, 25 grudnia 2012

Paczki, prezenty itp :)


Mam nadzieję, że jesteście już pojedzone do granic możliwości i odpoczywacie ze swoimi bliskimi :)

Ja mam wreszcie trochę więcej wolnego czasu więc mam nadzieję, że uda mi się nadrobić moje blogowe zaległości.





W ostatnim czasie dostałam kilka przesyłek..

Paczka od Eris i spółki.., która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, zresztą same zobaczcie :)







Farmona.. czyli słodkości do i po kąpieli :)




Clarena, serum.. ja już napisałam Pani Magdzie, że to jakieś cudo, a nie kosmetyk. Serum jest boskie!








Wigilia upłynęła mi bardzo miło. Ogólnie te święta są jedne z lepszych .. :)


A pod choinką znalazłam...





Kubek, który sama sobie wybrałam :P Dodatkowo %%%






Książkę 'Atlas Chmur'. Bardzo chciałam iść do kina na ten film (kino też mam obiecane :P), a tu proszę- książka. Już zabrałam się do czytania.




Kieliszki do wina, które również "za mną chodziły" :)




Kochane, życzę Wam wszystkiego dobrego!
Wesołych Świąt!




niedziela, 23 grudnia 2012

Niedziela z FlosLek. WINTER CARE- ochrona przed zimnem + ROZDANIE

Jak Wam mijają przedświąteczne przygotowania? Posprzątane, zakupy zrobione? ;)
U mnie za oknem pada śnieg, dlatego jest szansa, że te święta będą białe.

Ciekawa jestem czy w okresie zimowym stosujecie na twarz jakieś kremy ochronne. Przyznam szczerze, że dawniej nie zwracałam na to zbytniej uwagi. Do czasu.. ostatniej zimy., podczas której moja cera przeszła różne katusze.. 

W ostatnim czasie przetestowałam dwa kremu ochronne z FlosLek. 




Zapraszam do przeczytania recenzji oraz na rozdanie (info na końcu posta).







FLOSLEK WINTER CARE, KREM TŁUSTY DO CERY Z PROBLEMAMI NACZYNIOWYMI

Zastosowanie: pielęgnacja skóry suchej i normalnej z występującymi rozszerzonymi naczynkami krwionośnymi. Polecany zwłaszcza zimą, jako ochrona skóry przed zimnem, wiatrem i mrozem. Może być stosowany na dzień i na noc.



Substancje bioaktywne zawarte w preparacie:
+ ekstrakty aktywne z kasztanowca, miłorzębu japońskiego i arniki górskiej- uszczelniają i wzmacniają ścianki naczyń włosowatych, zmniejszają ich kruchość, poprawiają ukrwienie skóry.
+ olej ze słodkich migdałów, naturalne woski- uzupełniają niedobór lipidów w naskórku, łagodzą podrażnienia.
+ filtr UV- zabezpiecza skórę przed szkodliwym wpływem czynników atmosferycznych.
+prowitamina B5- przyspiesza regenerację skóry.
+ witamina E- chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, opóźnia proces starzenia się skóry.



MOJA OPINIA
Kiedy pierwszy raz zanurzyłam palce w słoiczku miałam wrażenie, że krem ma  konsystencję półtłustą. Jednak aplikując go na twarz przekonałam się, że jest ona jednak tłusta ;) Z tym, że zadziwiło mnie to, że po 5 minutach krem się wchłonął praktycznie całkowicie i pozostała delikatna warstwa otulającego filmu. Uwielbiam zapachy kremów na zimę, kojarzą mi się z dzieciństwem, z pójściem na sanki.. 

Podczas rozprowadzania krem nie bieli się na skórze. Nawilża i faktycznie chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Duży plus, że jest przeznaczony do cery z problemami naczyniowymi (czyli mojej). 
Nadaje się pod makijaż.










FLOSLEK WINTER CARE,  KREM ZIMOWY PRZECIWSŁONECZNY SPF 50

Zastosowanie: ochrona skóry zimą przed wpływem silnych promieni słonecznych. Dla osób aktywnie spędzających czas na świeżym powietrzu zimą. 



Działanie:
- bardzo wysoka ochrona przeciwsłoneczna UVA i UVB
- wydłuża czas bezpiecznego przebywania na słońcu
- zabezpiecza przed zimnem i wiatrem
- pielęgnuje i natłuszcza
- zabezpiecza przed utratą wilgoci 
- wodoodporny


MOJA OPINIA
Zbita, treściwa konsystencja. Krem łatwo się nie rozprowadza, bieli- co jest normalnym zjawiskiem przy spf 50+. 
Nie pozostawia tłustej warstwy jak po oliwce. Skóra jest nawilżona, natłuszczona, otulona ochronnym filmem, ochroniona przed mrozem i wiatrem. 
Aplikuję go jeśli wybieram się na dłuższe spacery itp. Nie miałam jeszcze (niestety) okazji sprawdzić jak się zachowa przy temperaturze minusowej, ale słonecznym dniu.

Krem polecany jest dla osób spędzających dłuższy czas na wolnym powietrzu. Producent informuje,  że silne słońce na stoku może wyrządzić tyle samo krzywdy skórze, co słońce w środku lata, zwłaszcza jeżeli skóra wcześniej nie zostanie odpowiednio przygotowana- zgadzam się z tym w 100%.

W przypadku mojej cery, krem nadaje się pod makijaż.




PODSUMOWANIE
Obydwa kremy sprawdziły się w moim przypadku. Pierwszy aplikuję na co dzień, drugi na mroźniejsze dni czy dłuższy czas przebywania na zewnątrz. 







----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


ROZDANIE

Jeżeli chcesz otrzymać bio-ochronny krem zimowy, wystarczy, że w komentarzu wyrazisz taką chęć.
Nie trzeba spełniać żadnych warunków.  
*Jeżeli nie masz konta na blogerze, podaj mi jakiś namiar na siebie abym mogła się z Tobą skontaktować w razie wygranej

Jednocześnie pamiętaj o tym, że nie jest to post o rozdaniu, więc zachęcam do przeczytania recenzji i wyrażenia swojej opinii.

Spośród komentujących wylosuję jedną osobę.
Rozdanie trwa do wtorku 25.12 do północy :)









środa, 19 grudnia 2012

Wyniki rozdania + kilka informacji :)


Kosmetyki FlosLek trafią do:

Zaraz wyślę do Ciebie maila :)

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Przy okazji zapraszam na portal kobietyka.pl




DIY: choinka z piórek






DIY- gwiazda z papieru







DIY- kula śnieżna








DIY- jak zrobić kołnierzyki









wtorek, 18 grudnia 2012

Honolulu by W7 + info o wynikach rozdania.


Honolulu to aktualnie mój ulubiony bronzer. Nie mam pojęcia dlaczego tak długo zwlekałam z zakupem.. :)




Bardzo podoba mi się jego opakowanie, a jeszcze bardziej jego kolor i to, że jest matowy.




Honolulu to tańszy odpowiednik pudru brązującego Hoola Benefitu. Jak dla mnie jest to strzał w 10. Niska cena i dobra jakość. Bronzer dobrze się nakłada (nie używam dołączonego pędzelka) i trzyma się przyzwoicie.

Mój ulubiony kolor, który można stopniować. Wbrew pozorom ładnie się prezentuje u osób z jasną karnacją  (niektórzy obawiają się, że może być za ciemny).


Oczywiście uchwycenie efektu na twarzy u mnie graniczy z cudem. Albo go w ogóle nie widać albo kolor wychodzi inny niż w rzeczywistości itd itd..
Mniej więcej wygląda to tak: 





Wyniki rozdania z kosmetykami Floslek  pojawią się  jutro na blogu.

A teraz muszę się jakoś zmobilizować żeby umyć okna.. :/ i może dzisiaj uda mi się nadrobić zaległości blogowe.

Buziaki ;)




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...