niedziela, 1 kwietnia 2012

AVON SUPERSHOCK MAX- tusz do rzęs, który mnie lekko przeraził...

W końcu wykończyłam tusz Max Factor 2000 Calorie i wcale się z tego powodu nie cieszę..  Jest to jeden z moich ulubionych produktów. Pisałam o nim tutaj: http://mallene.blogspot.com/2012/03/rzesy-do-nieba-max-factor-2000-calorie.html

Przyszedł więc czas na testowanie czegoś nowego. Wybór padł na tusz Avonu, który dostałam w wymiankowej paczce od Kasi.


AVON, SUPERSHOCK MAX, POGRUBIAJĄCY TUSZ DO RZĘS
Tusz dający efekt 15x grubszych rzęs.
Innowacyjna spiralna szczoteczka ze specjalnie wyprofilowanymi zygzakowatymi kanalikami nakłada na rzęsy maksymalną ilość tuszu.
Zaawansowana pogrubiająca formuła z powiększającymi włóknami i proteinami otacza każdą rzęsę, nadając jej maksymalną objętość bez obciążania.


Po zerwaniu folii tusz ma opakowanie koloru zielonego/ morskiego. No cóż.. mój aparat ten kolor określa jako niebieski? :P




SZCZOTECZKA
To ona w tym tuszu najbardziej mnie przeraziła. Pomijam fakt, że jest duża. Chodzi mi bardziej o jej włoski, takie jakby druciki, bardzo dziwnie ułożone z dużymi odstępami.


MOJA OPINIA I EFEKTY
Myślę, że ten tusz nie jest łatwy w obsłudze. Trzeba go troszkę oswoić i dojść do wprawy. W tej recenzji opisuję moje pierwsze dni i wrażenia w związku z nim.

PRAWE OKO
Pierwsze malowałam prawe oko. Efekt przy pierwszej warstwie wyszedł dość delikatny, ale rzęsy były nawet fajnie rozdzielone.

Przed/Po (jedna warstwa)





LEWE OKO
Natomiast rzęsy na lewym oku wyszły pomalowane.. hmm.. po prostu krzywo! ;) Tusz posklejał rzęsy, pojawiły się grudki.





PODSUMOWANIE
Używam go już parę dni, ale jak do tej pory jeszcze go nie ogarnęłam i chyba jednak się z nim nie polubię. Spróbuję go na chwilę odstawić, żeby sobie poleżał, troszkę wysechł.

Zauważyłam, że tusz lubi odbić się na powiece. Rzęsy po pomalowaniu nie są sztywne, ale stosunkowo miękkie. Bardziej wydłuża niż pogrubia, chociaż pogrubienie na rzęsach na lewym oku nazwałabym raczej sklejeniem :P Jego cena regularna to coś koło 35zł.. W promocji oczywiście taniej.

Średniak!


piątek, 30 marca 2012

Plany na kwiecień.. ;)

Planuję w kwietniu pewne zmiany w pielęgnacji ciała i twarzy. 

Jeśli chodzi o ciało.. Owszem, moja sylwetka jest szczupła. Jednak po porodzie skóra nie jest już taka jak dawniej. Wbrew pozorom mam cellulit, gdzieniegdzie rozstępy  i flaka na brzuchu, który najbardziej mi przeszkadza.

Dobrze się czuję w swojej wadze, nie chcę się odchudzać ani przechodzić na żadną dietę.  Chciałabym bardziej zadbać o swoje ciało.



Możecie pisać do woli, że jestem szczupła, że przesadzam, że to że tamto :P Ale pamiętajcie, że nie tylko grubsze osoby borykają się z takimi problemami.

Do walki o smukłe i jędrne ciało zmotywował mnie przede wszystkim ten post:
http://mjkv-shape.blogspot.com/search?updated-max=2012-02-25T21:35:00%2B01:00&max-results=7&start=7&by-date=false
oraz
http://mjkv-shape.blogspot.com/2012/02/chcesz-byc-grubasem-czy-szczupa-osoba.html

Przy okazji pozdrawiam Mary :P





ĆWICZENIA
Jeszcze nie ustaliłam niczego konkretnego. Na pewno nie będę się "katować" aerobiczną szóstką weidera, ponieważ wiem, że będę ją źle wykonywać i obciążę kręgosłup (tak jak ostatnio- pewnego dnia nie mogłam wstać z łóżka:P).
Nie chcę sobie z góry czegoś obrzydzać i podchodzić do ćwiczeń jak do czegoś mega męczącego itp.
Chciałabym je wykonywać z przyjemnością, z uśmiechem.

Wstępnie planuję:
- codzienne kręcenie hula hopem
- codzienne spacery
- brzuszki (tylko nie wiem ile :P)
- 1x tygodniowo aerobic

Ale to tak wstępnie. Za ćwiczenia mam zamiar się brać jak się skończy remont. Chciałabym się jakoś zorganizować dlatego najważniejszą lekturą dla mnie będzie blog Mary ;) http://mjkv-shape.blogspot.com oraz materiały prasowe od Pani Ani i Magdy (Lirene)




KOSMETYCZNIE
Tak, ja też dostałam paczkę od Lirene i spółki :) Bardzo ucieszyła mnie jej zawartość ;)

Planuję swoje ciało pielęgnować tymi kosmetykami:






LIRENE, ANTYCELLULITOWY PEELING MYJĄCY




LIRENE, ANTYCELLULITOWE SERUM UJĘDRNIAJĄCE








LIRENE, BALSAM ANTYCELLULITOWY





ZAIAJA, OLIWKA DO MASAŻU ANTYCELLULITOWA




RĘKAWICA I SZCZOTKA





Zastanawiałam się, czy umieścić zdjęcie "przed" mojego brzuszka.. jednak zrobię to już jak będę mieć porównanie ze zdj "po" :P Oczywiście jestem dobrej myśli i miejmy nadzieję, że za jakiś czas pochwalę się Wam moimi osiągnięciami ;)




------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------




PIELĘGNACJA TWARZY

W okresie zimowym moja cera bardzo się buntowała. Odstawiłam wszelkie peelingi, ale najwyższy czas już do nich wrócić. Przekonała mnie do tego Paula z bloga http://4premiere.blogspot.com/ ;) czekam jeszcze na jej posta dot. oczyszczania twarzy, bo w tej kwestii również zamierzam wprowadzić pewne zmiany ;)



------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



A Wy macie jakieś plany? :) Czy Wy też "obudziłyście się z zimowego snu" z myślą, że pasowałoby popracować coś nad sylwetką?

Planujecie jakieś zmiany w pielęgnacji? Będziecie testować coś nowego? ;)




*Więcej informacji na temat zaprezentowanych kosmetyków będą zawierały recenzję tych produktów ;)

środa, 28 marca 2012

Pani gadżet- Dodatki do domu..

Powoli zaczynam kupować dodatki do domu i to mnie najbardziej cieszy :)

Nie ukrywam.. nie mam ręki do kwiatów. Chociaż nie wiem jak bardzo bym chciała to każdy kwiat więdnie albo wysycha, albo inne cuda z nim się dzieją. Przeważnie zapominam o podlewaniu go :D

Dlatego jak zobaczyłam w Ikei sztuczne kwiaty do doniczki kupiłam. Potem dokupiłam następne i takie rozwiązanie mi pasuje.



Roślinka- ok 20zł Dostępne są jeszcze różowe.
Doniczka- ok 5zł Dostępne są jeszcze inne kolory.


Jak na moje oko wyglądają one jak prawdziwe :P


Nikt nawet nie zorientował się, że są sztuczne







Jeszcze w zimie w Rossmannie widziałam śliczne mini wanny wypełnione mydełkami do kąpieli. Chciałam je mieć, potem o nich zapomniałam.
Będąc ostatnio w tym sklepie rzuciła mi się ich cena- jakieś 9.99. Kupiłam dwie :P


Prawda, że są śliczne? :) Planuję jedną dać do łazienki, a drugą postawić na toaletce i trzymać w niej np waciki, albo coś innego.








Natomiast w Pepco widziałam kiedyś bardzo fajną rzecz.
Gazetnik metalowy :D Ja tam wolę na niego mówić- stojak na gazety. Ale znowu cena.. 30zł co też mi się wydaje za dużo. Już planowałam, że zrobię takie coś metodą hand made (z np kartonu), ale mój Ukochany sprawił mi prezent :)*



Raczej nie kupuję gazet.. mam tam jakieś już stare, które czasem przeglądam do kawy.. Więc prawdopodobnie więcej tam będzie książek, bo codziennie muszę mieć coś do czytania. Jestem maniaczką książek.. do jedzenia, do kawy, do wanny :D


Powiem szczerze, że taki stojak to świetna sprawa i chyba kupię taki sam do kuchni, gdzie jest więcej gazet/ulotek/reklam

Możecie sobie pooglądać na stronie Pepco jakie są fajne dodatki do domu
http://www.pepco.pl/gazetka


W pepco kupię jeszcze chyba podpórkę na książki :)


poniedziałek, 26 marca 2012

Pierwszy balsam, który zużyłam do ostatniej kropli! Pharmaceris- regenerujący krem-masło do ciała

Przyznam szczerze, że nigdy nie byłam systematyczna w balsamowaniu się. Nigdy nie zużyłam balsamu do końca, nudził mi się po jakimś czasie itd. Zwykle kupowałam następny jak mojego obecnego była jeszcze z dobra połowa :D I tak walały mi się takie końcówki po szafkach.. do czasu.

Nauczyłam się systematyczności dzięki Pharmaceris. Balsamowanie się jest teraz dla mnie jak mycie zębów, coś naturalne, oczywiste i tak na prawdę wcale nie wymagające mega wysiłku :P





PHARMACERIS, EMOLIACTI, REGENERUJĄCY KREM-MASŁO DO CIAŁA

*OLEJ Z AVOCADO, OLEJ BABASSU, WOSK PSZCZELI, ALANTOINA
*REKOMENDACJA KLINIKI DERMATOLOGII 
*PRODUKT BEZZAPACHOWY I HYPOALERGICZNY 


POJEMNOŚĆ: 225ml

RODZAJ SKÓRY: sucha

WSKAZANIA: Codzienna pielęgnacja skóry przesuszonej, wrażliwej, skłonnej do łuszczenia się i podrażnień, ze skłonnością do atopowego zapalenia skóry.

DZIAŁANIE: Innowacyjne połączenie składników emolientowych, takich jak olej z avocado, olej babassu i wosk pszczeli, nadaje kremowi intensywne właściwości odżywcze i natłuszczające, tworząc na powierzchni skóry ochronny film zabezpieczający przed wysuszeniem. Specjalistyczny kompleks witamin m.in. A, E, skutecznie odżywia i regeneruje bardzo suchą skórę. Receptura kremu wzbogacona gliceryną i alantoiną wykazuje działanie kojące i łagodzące podrażnienia przy jednoczesnym wygładzeniu i zmiękczaniu naskórka. Krem intensywnie regeneruje, pielęgnuje i rewitalizuje bawet bardzo suchą i podrażnioną skórę, przywracając jej miękkość i kondycję skóry o prawidłowych fizjologicznie funkcjach metabolicznych

CENA: ok 36zł

http://sklep.eris.pl/pharmaceris/pl/product/emoliactikrem-maslo-do-ciala-528.html





OPAKOWANIE
Prosta, bez udziwnień tubka, która dozuje odpowiednią ilość produktu.  Duży plus za zabezpieczenie, dzięki któremu mamy pewność, że nikt nie używał produktu przed nami.

KONSYSTENCJA
Dość tłusta konsystencja, ale dobrze się rozsmarowuje. Nie żałowałam go sobie i nakładałam sporą ilość.


Krem pozostawia film na skórze, efekt nawilżenia/natłuszczenia jest widoczny.



MOJA OPINIA
Osobiście nie lubię lejących się balsamów. Preferuję te o zbitej konsystencji, tłuste, natłuszczające.
Nie przeszkadza mi ten film na skórze, wręcz bardzo go lubię.

Moja skóra jest sucha, ale w porównaniu do twarzy nie wymaga wielkiego nawilżenia.

Krem-masło stosowałam dwa razy dziennie i oceniam go pod tym kątem. Wszystkie zapewnienia producenta zostały spełnione. Skóra była nawilżona, odżywiona, miękka i przyjemna. Podczas stosowania go nie miałam żadnych problemów z suchością skóry, podrażnieniem itp. Przypominał mi balsamy, którymi smaruję skórę dziecka (Julka ma atopowe zapalenie skóry) zarówno jeśli chodzi o konsystencję jak i działanie- po prostu dobrze nawilżający i natłuszczający produkt.


OCENA 5/5




PODSUMOWANIE
Kosmetyk ten dostał u mnie maksymalną ocenę. Zużyłam go do samego końca co świadczy o tym, że polubiłam go.  Skończył się i mam dylemat czy kupić następne opakowanie. Co mnie powstrzymuje? Cena.. ok 36zł.
Zdaję sobie sprawę, że moja skóra nie jest zbytnio problemowa i wymagająca, a codzienne, systematyczne balsamowanie jej wystarczy, dlatego -jak dla mnie- uważam, że ten kosmetyk jest za drogi. Gdybym jednak miała większe problemy z suchością skóry, kupiłabym go bez wahania. Prawdopodobnie więc powrócę do niego zimą ;)


Ciekawa jestem czy któraś z Was również tak jak ja woli balsamy o treściwszej konsystencji :)

Używałyście kremu-masła z Pharmaceris? 
Jakie są Wasze ulubione kosmetyki do pielęgnacji ciała? 
I przede  wszystkim- czy jesteście systematyczne w balsamowaniu się? ;)



*Produkt dostałam w ramach współpracy :)


Wyniki rozdania


Rozdanie wygrywa...




Gratulacje! :) Zaraz wysyłam maila.


Dziękuję wszystkim za udział w rozdaniu.

Za niedługo planuję kolejne.. Wolicie rozdania czy konkursy? Napiszcie co chciałybyście wygrać. Kosmetyki do makijażu? Kosmetyki do pielęgnacji? Jakiś zapach? Jakąś nowość? Misz masz? :P A może coś konkretnego? 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...