wtorek, 9 grudnia 2014

Wtorek z Yankee Candle- wosk Candy Cane Lane





Kolejny wosk Yankee Candle ze świątecznej edycji.
Obrazek na opakowaniu jak najbardziej kojarzy mi się ze świętami, ale czy zapach również- do tego nie jestem przekonana.

Wyobrażałam sobie, że będzie przede wszystkim pachniał ciasteczkami, lukrem, czekoladą. 



Włożyłam do kominka, zapaliłam świeczkę i czekam. Czekam, czekam.. nic nie czuję. Wyszłam więc z pokoju i wróciłam za jakąś chwilę i dopiero wtedy poczułam lekką nutę.. gumy do żucia Orbit o smaku mięty i jakiś owoców :))


Aromat mięty pieprzowej zabija wręcz śliczną słodką woń, którą wyczuwa się gdzieś w oddali. 







Nie kierujcie się naklejką na opakowaniu..
Zapach mało intensywny, jest delikatny i subtelny, rześki. Idealny dla nosów wrażliwych na ostre zapachy. Nie jest mdły ani męczący.





Wg mnie nie jest świąteczny. Jeżeli już na siłę miałabym doszukiwać się w nim takowego podobieństwa to porównałabym go do cukrowych, miętowych czerwono białych lasek.







Jak dla mnie jest trochę taki bez charakteru, mało wyrazisty. Chyba wolę bardziej intensywniejsze zapachy, choć od czasu do czasu lubię takie delikatne, ledwo wyczuwalne aromaty.. :)


-----------------------------------------------------------------------------------

Jeżeli chcecie zamówić coś ze strony Goodies.pl możecie skorzystać ze specjalnego kodu rabatowego (wielokrotnego użytku), który upoważnia do 10% zniżki na wszystkie nieprzecenione produkty Yankee Candle.
Kod: MALLENE

Ważny jest do końca 21.12.201




niedziela, 7 grudnia 2014

PHARMATHEISS COSMETICS OLIVENOL, KREM NA DZIEŃ, KREM NA NOC + ŻEL DO MYCIA TWARZY




Końcem września zaczęłam testować nieznanej mi dotąd marki Pharmatheiss.
Do testów namówiła mnie Basia, która kiedyś prowadziła świetnego kosmetycznego bloga http://dusiolek-makeup.blogspot.com/ . Swoją drogą- mogłaby do tego wrócić! Niedawno skończyła studia magisterskie z kosmetologii i pracuje jako dermokonsultantka.

Basia doskonale zna potrzeby mojej cery. Kiedyś mając ogromne problemy z cerą zwróciłam się do niej o pomoc i pomogła mi, jak nikt inny dotąd i moja twarz nigdy nie wyglądała lepiej :)

Kiedy zaproponowała mi testowanie produktów Pharmatheiss nie wahałam się ani chwili. Wiedziałam, że będą idealne dobrane pod względem moich potrzeb i nie zawiodłam się.  







PHARMATHEISS OLIVENOL&VITAMINE REWITALIZING FACE CREAM
Wzbogacony oliwą z oliwek z Toskanii oraz witaminami, pobudza tworzenie się nowych komórek skóry oraz stymuluje syntezę kolagenu. Zawarte w kremie witaminy A, C i E dostarczają skórze niezbędnych składników odżywczych. SPF 6 chroni skórę przed starzeniem wywołanym promieniowaniem UV.

PHARMATHEISS OLIVENOL NACHTPFLEGE- KREM NA NOC
Krem na noc z toskańską oliwą z oliwek tłoczoną na zimno i regenerującymi ceramidami ujędrnia skórę podczas snu. 



Oba kremy są w szklanych słoiczkach o pojemności 50 ml. Mają przyjemny, taki naturalny zapach, który jest świeży i nie chemiczny.
Konsystencją różnią się od siebie. Mam wrażenie, że krem na noc jest lżejszy niż na dzień, choć na zdjęciach nie jest to widoczne. Olivenol&Vitamine bez wątpienia jest bardziej zbity. 





 Łatwo się rozprowadzają na twarzy, szybko wchłaniają- przy czym zachowują swoje właściwości. Osobiście lubię ten efekt uczucia nawilżenia, ale bynajmniej nie ma tu mowy o tłustej warstwie.
 Co się zaś tyczy kremu na noc- czasami miałam potrzebę nałożenia drugiej warstwy i dopiero wtedy czułam, że moja cera jest odpowiednio nawilżona.

Podczas pierwszych aplikacji wyraźnie odczuwałam, że są to kremy inne niż dotąd stosowałam. 
Są one oparte na naturalnych składnikach, głównie pochodzenia roślinnego. Nie zawierają parabenów, silikonów, parafiny. 

Zdarzyło mi się krem na noc zaaplikować rano, a na dzień wieczorem. Oba nadają się pod makijaż. Podkład dobrze się na nich rozprowadza i świetnie ze sobą współpracują.

Po szybkim czasie zauważyłam poprawę kondycji mojej cery pod względem nawilżenia, odżywienia. Tak jakby dostała konkretną dawkę witamin :)





MEDIPHARMA OLIVENOL- ŁAGODNY ŻEL DO MYCIA TWARZY
Zrównoważone połączenie toskańskiej oliwy z oliwek i substancji pielęgnujących dogłębnie oczyszcza skórę każdego dnia. Delikatnie usuwa makijaż i inne zanieczyszczenia z powierzchni skóry oraz utrzymuje jej długotrwałe nawilżenie. 


Dobrze, że ten żel wpadł w moje ręce. Akurat szukałam czegoś co dobrze oczyści twarz, ale jej nie wysuszy. Nie cierpię uczucia ściągnięcia cery.. 

Przeźroczyste opakowanie o pojemności 100 ml z zamknięciem typu 'klik'.
Żel ma lekką konsystencję, a jego zapach jest niemal identyczny jak w przypadku kremów.  Jest bardzo przyjemny w stosowaniu.

Wystarczy używać niewielkiej ilości. Żel dobrze się rozprowadza, delikatnie pieni. Dokładnie myje i oczyszcza twarz, ale nie jest dla niej agresywny. 
Nie zawiera slsow.

Pozostawia uczucie nawilżenia- co jest rzadko spotykane w tego typu kosmetykach. 





Jestem bardzo zadowolona z tych kosmetyków z serii OLIVENOL. Polecam je zwłaszcza posiadaczką suchej cery, takiej jak moja. 

Napiszę Wam jeszcze o serum i masełku do ciała z linii z granatem, które również się u mnie sprawdziły, a niedługo same będziecie miały możliwość testowania kosmetyków Pharmatheiss, ponieważ zorganizujemy rozdanie.


Produkty są dostępne w dobrych aptekach oraz online.

Ciekawa jestem czy miałyście już do czynienia z tą firmą? Jeżeli chciałybyście się czegoś więcej dowiedzieć zapraszam na FB klik klik


Jak Wam mija niedziela? Pochwalcie się co znalazłyście pod poduszką :))



czwartek, 4 grudnia 2014

GARNIER MIRACLE SKIN CREAM, krem na dzień i pod oczy.




MIRACLE CREAM

GARNIER ZMIENIA OBLICZE PIELĘGNACJI PRZECIWZMARSZCZKOWEJ I PRZEDSTAWIA KREM O NATYCHMIASTOWYM I DŁUGOTRWAŁYM EFEKCIE METAMORFOZY SKÓRY 
I NA DŁUGO

Przełomowa technologia chroniona patentami łączy w sobie zaawansowaną korekcje optyczną oraz wyjątkową skuteczność pielęgnacji skóry. Efekt: metamorfoza dla Twojej skóry natychmiast i na długo.


Często sięgam po kremy z serii przeciwzmarszczkowych, ponieważ zazwyczaj mają one mocniejsze działanie nawilżające niż te "normalne". 
Produkty Garnier z linii Miracle zbierają sporo pozytywnych opinii i wcale się temu nie dziwię :)







GARNIER MIRACLE SKIN CREAM- KREM PRZECIWZMARSZCZKOWY

Krem natychmiast usuwa oznaki zmęczenia i starzenia - stają się one mniej widoczne. Efekty długotrwałe: zmarszczki są zredukowane a skóra widocznie napięta.
Koloryzujące pigmenty aktywują się i samodopasowują się do każdego typu karnacji pod wpływem temperatury skóry. 
Skoncentrowana formuła z proteinolem, witaminami C, B oraz B3, a także antyoksydacyjnym imbirem, LHA i proteinami ryżu. 

Cena: 35 zł / 50 ml

Krem na zmarszczki - Miracle Cream bardzo polubiłam. Przyznam, że zaliczyłam z nim małą "wtopę". Nakładałam go na twarz rano i wieczorem, kiedy było ciemno. Zachwycałam się jak pięknie buzia po nim wygląda, a jak super podkład się prezentuje. Któregoś wieczoru po umyciu się i pielęgnacji spoglądnęłam w lusterko i doznałam szoku- nie domyłam podkładu?? Nie wiem jakim to sposobem, ale nie doczytałam i nie dojrzałam, że krem ma koloryzujące pigmenty :))

Lekka konsystencja i przyjemny zapach, bezproblemowo się aplikuje. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy.
Cera jest rozświetlona i promienna. Nadaje jej zdrowy koloryt i blask. Wygląda na wypoczętą Efekt tej metamorfozy cery nie jest długotrwały.

Skóra jest napięta, zdrowo wyglądająca, ale właściwości nawilżające krem ma średnie. 

Uważam, że bije na głowę wszelkie polskie kremy bb.








GARNIER, MIRACLE SKIN CREAM EYES- KREM PRZECIWZMARSZCZKOWY POD OCZY
Miracle Cream pod oczy, to krem przeciwzmarszczkowy o natychmiastowym i długotrwałym efekcie metamorfozy skóry.
Nowy Miracle Cream od Garniera to innowacyjny krem przeciwzmarszczkowy.Dzięki samodopasowującej się formule przeciwzmarszczkowej z 7 aktywnymi składnikami, zapewnia natychmiastowy i długotrwały efekt metamorfozy skóry.
Krem na zmarszczki - Miracle Cream zapewnia natychmiastowy efekt odmłodzenia, po 28 dniach widocznie zmniejsza oznaki starzenia wokół oczu.
Aktywne składniki przeciwzmarszczkowe: LHA, Pro-Retinol, Witamina E, Witaminy B3 i B5*, Proteiny ryżu, Antyoksydacyjny imbir.

Z kremu pod oczy jestem również zadowolona.
Funkcjonalne opakowanie w postacie tubki z wąskim aplikatorem.
Przyjemnie pachnie, jest lekki, szybko się wchłania.
Sprawia, że spojrzenie nie jest takie zmęczone. Skóra pod oczami jest nawilżona, wygładzona i rozświetlona.
Co najważniejsze po aplikacji tego kremu nie łzawią mi oczy.







Oba kremy po wydobyciu z tubki są białe i po rozsmarowaniu zmieniają swój kolor.




Jeżeli zastanawiacie się nad kupnem to polecam Wam te kremy. 
Sprawdzą się zwłaszcza u osób, które nie potrzebują bardzo silnego nawilżenia skóry.



wtorek, 2 grudnia 2014

Wtorek z Yankee Candle- wosk Christmas Garland


Wosk Yankee Candle  Christmas Garland ze świątecznej edycji to zapach idealny na zimę. Nie wyobrażam sobie używać go latem. 
Chociaż.. w upalne dni mógłby stanowić rewelacyjne orzeźwienie.




Kiedy odpakowałam wosk myślałam- oby nie był to aromat odświeżacza do toalety o zapachu leśnym.. :) 


Zapach trudny do opisania. Ma w sobie coś świątecznego, pachnie choinką, ale nie lasem czy prosto z niego przywiezioną. 
Producent tak go opisuje: "Bujny aromat świeżo ściętego drzewa sosnowego w połączeniu z cierpkością żurawiny"
Wyczuwam w nim drzewo sosnowe, ale zapach ten jest przełamany bynajmniej nie cierpkością, a słodkością. 


Intensywny, czuć go przez dłuższy czas po zgaszeniu kominka. 
Co najdziwniejsze po raz pierwszy się spotkałam z tym, że zapach "gryzie mnie w nos" i to dosłownie wąchając go mam dziwne uczucie gryzienia, drapania. 
Tak jakby był dodany aromat nie wiem może pieprzu czy mięty?





Wosk ma świeży aromat leśnych nut z dodatkiem słodkości. Jest orzeźwiający i trochę taki.. męski. Ciężko mi zdecydować czy jest to tzn ciepły czy zimny zapach, ponieważ jest to bardzo wyśrodkowane. 

Jest ciekawy i myślę, że może to być ten typ, który jednej osobie się spodoba bardzo, a inna go znienawidzi :)


-----------------------------------------------------------------------------------

Jeżeli chcecie zamówić coś ze strony Goodies.pl możecie skorzystać ze specjalnego kodu rabatowego (wielokrotnego użytku), który upoważnia do 10% zniżki na wszystkie nieprzecenione produkty Yankee Candle.
Kod: MALLENE

Ważny jest do końca 21.12.201




Ponadto Goodies.pl organizuje konkurs "List do Goodiesowego Mikołaja". Po więcej szczegółów kliknijcie w baner  :)





poniedziałek, 1 grudnia 2014

Lakier hybrydowy La Femme R098 beż, kawa z mlekiem.




Dzięki zestawowi do manicure hybrydowego marki La Femme http://www.lf.pl/ praktycznie przez cały czas (z przerwami po zmywaniu) mam na paznokciach hybrydy.
Jestem niesamowicie zadowolona. Rozwiązanie wprost idealne dla mnie, wiecznie zabieganej i nie mającej czasu mamy dwójki dzieci :)

R098 to kolor, który wybrałam jako drugi i robiłam go 2 razy, 
Beż, czy kawa z mlekiem- jak kto woli. Klasyczny odcień, który ładnie prezentuje się na paznokciach, choć chyba ładniej wyglądałby u osób o ciemniejszej karnacji.

 Jest taki niezobowiązujący, bezpieczny, pasuje do wielu stroi, 





Szkoda, że do całkowitego przykrycia płytki potrzeba trzech warstw. 
Gdyby były to 2 to byłabym w niebo wzięta :) Chociaż i tak nie narzekam.


Aplikacja, jak zawsze banalnie prosta i bezproblemowa. 
Efekt wyszedł ładny, kolor trzymał się długo na paznokciach. 




1. Zdjęcie zrobione na drugi dzień.
2. Po ponad tygodniu.
3. Po ponad 2 tygodniach.

Przyznam, że długo, długo go miałam na paznokciach. Coś koło 3 tygodni. Ale po 2 tygodniach lakier na końcówkach się starł. Z tym, że nie było to jakoś bardzo widoczne. Pewnie dlatego, że to jasny kolor.
Cały czas utrzymywał się piękny połysk. 
Byłam bardzo zadowolona :)

Czy wśród Was są jakieś miłośniczki hybryd? 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...