wtorek, 4 lutego 2014

SHINYBOX STYCZEŃ + RECENZJA GRUDNIOWEGO PUDEŁKA + KONKURS









CO ZNALAZŁAM W STYCZNIOWYM WYDANIU SHINYBOX




DERMIKA, WYGŁADZAJĄCA BAZA POD MAKIJAŻ
EDYCJA LIMITOWANA
17,00 zł/ 10 ml

Cieszę się, że ta baza znalazła się w boxie, ponieważ od jakiegoś czasu planowałam zakup tego typu produktu. Producent zapewnia, że skóra stanie się aksamitna w dotyku, świeża, wyglądająca na wypoczętą i zrelaksowaną. 


PAESE, AUTOMATYCZNY EYELINER
PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY/NOWOŚĆ
23,00 zł/ szt.

Kolejna kredka do kolekcji. Tym razem jest to metaliczna czerń. Cieszę się, że jest w automacie, bo takie lubię najbardziej. Po kilku testach mam wątpliwości co do jej wodoodporności.


DELAWELL, OLIWKA DO PAZNOKCI
PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
29,00 zł/ 15 ml

Kiedy zobaczyłam tą oliwkę początkowo myślałam, że jest do twarzy- z takiej cieszyłabym się bardziej. Okazało się, że służy do pielęgnacji skórek i paznokci. Osobiście uważam, że nawilżanie tych rejonów ma duży wpływ na wygląd paznokci, dlatego dobrze jest wypróbować tego typu produkt.


BIOLIQ, KREM NAWILŻAJĄCY POD OCZY
PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
15,00 zł/ szt.

Posiadam 3 kosmetyki pod oczy już otwarte. W związku z tym czwarty jest mi zbędny, jednak pokusa była silniejsza i pozostałe poszły w odstawkę. Nie miałam wcześniej do czynienia z tą firmą.


EVREE, WYGŁADZAJĄCY PEELING DO STÓP
PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY
10,00 zł/ 75 ml

Z tego kosmetyku jestem najmniej zadowolona, że znalazł się w boxie. Poużywam trochę i pewnie komuś oddam.







MINI RECENZJE KOSMETYKÓW Z GRUDNIOWEGO WYDANIA SHINYBOX



Nie bardzo jestem zadowolona z kosmetyków z tego wydania. 

Być może same w sobie nie są złe, jednak aż dwóch produktów w ogóle nie przetestowałam: 
bibułek matujących Marion- ponieważ nie używam takich w ogóle i nie mam potrzeby
błyszczyka do ust L'oreal- nie przepadam za błyszczykami, zwłaszcza takimi, które nie dają koloru na ustach. Użyłam raz czy dwa, ale to nie moja bajka więc nie zmuszałam się do dalszej przyjaźni z tym produktem. 

Peeling enzymatyczny Organique zawiódł mnie na całego, ponieważ kiedy zaaplikuję go na twarz to czuję pieczenie. Skóra robi się zaczerwieniona i podrażniona. Robiłam kilka podejść i za każdym razem było tak samo. 

Początkowo ucieszyłam się z balsamu do ust Anatomicals, ponieważ borykałam się z problemem popękanych ust. Niestety nie poradził sobie z tym, ale sam w sobie jest dobrym kosmetykiem ochronnym. Smarowałam nim usta przed wyjściem na mróz i dobrze je pielęgnował i zapobiegał pękaniu.

Masło do ciała Farmona jest genialne. Zapach zielonej herbaty chodził długo za mną i jak zwykle ta firma mnie nie zawiodła. Treściwa konsystencja, dobrze się aplikuje. Daje uczucie nawilżenia skóry.





KONKURS

Wraz ze styczniowym pudełkiem, dostałam archiwalny ShinyBox do przekazania w ramach konkursu. 

Napisz jakie kosmetyki najbardziej chciałabyś znaleźć w boxie (np. kosmetyki kolorowe, kosmetyki firmy xxx, lakiery do paznokci itp).

Wymogiem jest polubienie FanPage'a ShinyBox*

Rozdanie trwa od 04.02.2014- 11.02.2014 (do północy)

Nie zapomnij podać adresu e-mail


*pierwszy i ostatni raz taki wymóg na moim blogu..




niedziela, 2 lutego 2014

GARNIER- REGENERUJĄCE MLECZKO DO CIAŁA Z SYROPEM Z KLONU


"Intensywna pielęgnacja bardzo suchej skóry"- to coś dla mnie, ponieważ raz, że takową skórę posiadam, a dwa- jestem wielką fanką nawilżania.

Właściwie to nie miałam okazji wcześniej testować mleczek/balsamów do ciała tej firmy, natomiast moja siostra bardzo sobie je chwali.








GARNIER, REGENERUJĄCE MLECZKO DO CIAŁA Z SYROPEM Z KLONU

Mleczko głęboko odbudowuje skórę, nawet najbardziej podrażnione i wysuszone miejsca. Jego kanadyjska formuła z syropem z klonu błyskawicznie się wchłania, aby łagodzić uczucie szczypania i podrażnienia. Skóra  jest zregenerowana i odzyskuje swój dawny komfort na 24 godziny. 



Pojemność: 250 ml 
Cena: ok 12 zł




Produkt zamknięty w ładnym opakowaniu, dozuje odpowiednią ilość produktu, ale ciężko wybrać go do końca.

Konsystencja jak dla mnie jest lekka, dobrze się rozsmarowuje,  szybko się wchłania i pozostawia na skórze delikatny, otulający film (nie mylić z tłustą warstwą), który nie lepi się.

Mleczko do ciała Garnier przyjemnie pachnie, zapach utrzymuje się na skórze przez jakiś czas.




Bezpośrednio po aplikacji produkt daje uczucie nawilżenia i ukojenia suchej skóry.
Lubię go za łatwość i szybkość w aplikacji oraz za to, że skóra jest miękka i gładka w dotyku.

Niestety w moim przypadku jest to krótkotrwały efekt (od aplikacji do aplikacji, a bywały dni kiedy po wieczornej aplikacji rano nie było śladu nawilżenia).


 Ja preferuję treściwsze konsystencje i mocniejsze działanie, zwłaszcza teraz w okresie zimowym.
Nasuwa więc mi się wniosek, że osoby mało wymagające będą zadowolone z tego mleczka, ale czytałam na wizażu, że mleczko sprawdziło się nawet u osób z bardzo przesuszoną skórą, więc nie ma reguły.

Balsam do ciała jest bardzo wydajny. Wystarczy mała ilość, aby rozsmarować go na całym ciele. Duży plus za dostępność.




Jestem ciekawa jakich produktów używacie do nawilżania skóry i które możecie polecić :)


piątek, 31 stycznia 2014

L'OREAL ELSEVE FIBRALOGY- szampon, odżywka, aktywator gęstości.


Od grudnia miałam okazję przetestować 3 najnowsze produkty L'oreal z linii Fibralogy.
Postanowiłam zrobić mały eksperyment i przez ten czas używać do pielęgnacji włosów tylko i wyłącznie kosmetyków z tej linii.

Tak więc wszelkie moje ulubione i sprawdzone kosmetyki poszły w odstawkę, dzięki czemu tak na prawdę mogłam sprawdzić działanie opisywanych dzisiaj przeze mnie produktów.




Moje włosy są..
farbowane, długie, grube, ale wizualnie nie widać tej objętości, ponieważ łatwo o efekt przyklapnięcia
Przy nasadzie- normalne, szybko tracące świeżość
Na końcach- suche, wymagające nawilżenia

Testowałam:
- szampon ekspansja gęstości
- odżywka ekspansja gęstości
- aktywator gęstości

Zapewnienia producenta:
wyczuwalna zwiększona grubość włosa
długotrwały efekt dodanej struktury
zachwycająca gęstość

Produkty nie zawierają silikonów w składzie.





L'OREAL ELSEVE FIBRALOGY- SZAMPON EKSPANSJA GĘSTOŚCI

Zazwyczaj używałam do mycia włosów przy nasadzie.
Kremowa konsystencja. Dobrze się pieni i łatwo spłukuje. Dobrze oczyszcza, nie plącze, nie podrażnia, nie wywołuje łupieżu. 



Pojemność: 250 ml
Cena: ok 12 zł za 400 ml








L'OREAL ELSEVE FIBRALOGY- ODŻYWKA POGRUBIAJĄCA STRUKTURĘ WŁOSA

Używałam jej często do mycia włosów na długości oraz standardowo na całe włosy (drugie O- metoda OMO).
Gęsta konsystencja, dobrze się rozprowadza i nie spływa z włosów. 



Pojemność: 200 ml
Cena: ok 8 zł







L'OREAL ELSEVE FIBRALOGY- AKTYWATOR GĘSTOŚCI

Przeznaczony do łączenia z odżywką lub maską. Nie sprawiało mi to trudności- na dłoń nabierałam trochę odżywki, dodawałam aktywator, mieszałam palcami i nakładałam na włosy.
Konsystencja wodnista, lekko tłusta, przypominająca rozcieńczony olejek lub jedwab do włosów.


Pojemność: 30 ml
Cena: ok 21 zł 





MOJA OPINIA

Jeśli chodzi o moje wymagania względem tych produktów to cudów nie oczekiwałam. Chciałam, aby sprawdziły się przy pielęgnacji moich włosów i utrzymały ich dobrą kondycję. Jednak zapewnienie o zwiększeniu grubości włosa i wizja efektu push up przy moich ciężkich,oklapniętych włosach napawała nadzieją.
Tak jak pisałam na początku, stosowałam tylko i wyłącznie kosmetyki z tej serii. Na ten czas odpuściłam wszelkie inne odżywki, maski, olejowanie, jak i inne zabiegi pielęgnacyjne. 

Szampon do włosów jak najbardziej się sprawdził. Dobrze oczyszczał włosy, nie powodując przy tym przesuszenia, podrażnienia skóry głowy. 

Natomiast o ile z odżywki do włosów na początku byłam zadowolona to po czasie stwierdziłam, że włosy do połowy były w dobrej kondycji, ale przy końcach (które same z siebie są u mnie suche) bardzo je przesuszyła i tym samym zwiększyło się ich plątanie.

Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie aktywator gęstości, który sprawdzi się do "tuningowania" innych odżywek czy masek. Używałam go ok 1-2 razy w tygodniu i moje włosy po takim zabiegu były miękkie, sypkie, ładnie wyglądające.W dotyku przypominały mi bardzo efekt po użyciu jedwabiu do włosów. Widzę sporą różnicą między użyciem samej odżywki, a odżywki z aktywatorem.


Produkty ładnie pachną i są wydajne. Nie obciążyły moich włosów. 

Zwiększonej grubości włosów, jak i ich odbicia od nasady niestety nie zauważyłam.


Kupiłabym ponownie aktywator i szampon do włosów.

A Wy, skusicie się na coś?

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Rossmann, Isana- brzoskwiniowa pianka do golenia.


ROSSMANN, ISANA- BRZOSKWINIOWA PIANKA DO GOLENIA

Przeznaczona do golenia na mokro dla kobiet. Przyjazna formuła z aloesem i witaminą E. Łagodzi podrażnienia i łagodzi skórę nóg oraz ramion i okolic bikini. 




Pojemność: 150 ml
Cena: ok 4,50 
Dostępność: Rossmann

Skuszona pozytywnymi opiniami skusiłam się na tą piankę w atrakcyjnej, promocyjnej cenie. 

Początkowo bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Piękny brzoskwiniowy zapach i gęsta konsystencja, która dobrze się rozprowadza i nie spływa z ciała.






Nie wywołała podrażnień i nie uczuliła ani nie wysuszyła skóry. Ułatwia depilację. 
Niestety za każdym razem zapychała maszynkę.. 
Nie zauważyłam dodatkowego nawilżenia.
Mało wydajna.


Po jakimś czasie zaczęły się problemy z dozowaniem produktu. Mimo, że przed użyciem wstrząsnęłam buteleczką to wypływała z niej maź w niczym nie przypominająca pianki albo rozwarstwiona pianka, która lądowała wszędzie, tylko nie na dłoni. 


Duży plus za niską cenę (dodatkowo często jest w promocji), dostępność i fakt, że produkt jest ogólnie lubiany. Najwidoczniej mi się trafił jakiś felerny egzemplarz (coś często mi się to ostatnio zdarza).






Raczej nie skuszę się na nią ponownie. Jakie są Wasze opinie na jej temat?


czwartek, 23 stycznia 2014

RECENZJA + WYNIKI ROZDANIA ZESTAW DO CIAŁA FARMONA SWEET SECRET "KORZENNE PIERNICZKI Z LUKREM"


Długo kazałam Wam czekać na tego posta, ponieważ miałam mały zastój na blogu w związku z problemami zdrowotnymi.
Na szczęście wreszcie się doczekałyście :)



Jakiś czas temu miałyście okazje zgłosić chęć udziału w rozdaniu, gdzie do wygrania był bardzo apetyczny zestaw kosmetyków. Rozdanie cieszyło się ogromną popularnością z czego bardzo się ucieszyłam.


W skład zestawu wchodzi:
krem do rąk
pierniczkowy peeling cukrowy do ciała
pierniczkowy balsam do ciała





Od grudnia osobiście przetestowałam te kosmetyki. Muszę przyznać, że wszystkie produkty z serii Sweet Secret darzę ogromną sympatią, głównie z powodu ich rewelacyjnych zapachów.






FARMONA SWEET SECRET- WANILIOWY KREM DO RĄK (wanilia i indyjskie daktyle)

Krem do rąk, który możecie znaleźć w zestawie nie jest o pierniczkowym zapachu. Przypomina mi budyń waniliowy. Jest lekko.. chemiczny. Miałam kiedyś peeling z tej serii i zapach bardziej przypadł mi do gustu.

Szybko się wchłania, nie pozostawia uczucia lepkości.

Jeśli chodzi o działanie to cudów się nie należy spodziewać. Myślę, że nadaje się do codziennej pielęgnacji dłoni. Jeżeli natomiast borykacie się z większymi problemami, typu popękana, piekąca skóra, podrażniona od mrozu- możecie być rozczarowane. 











FARMONA SWEET SECRET, PIERNICZKOWY PEELING CUKROWY DO CIAŁA

Nie należę do zwolenniczek peelingów mechanicznych, zwłaszcza tych o dość konkretnej sile tarcia i myślę, że głównie dlatego ten produkt się u mnie sprawdził.

Jego właściwości peelingujące nazwałabym bardziej masującymi ciało niż zdzierającymi martwy naskórek. 

Uwielbiam go za to, że daje uczucie nawilżenia, pozostawia taki otulający film na skórze. Skóra jest gładka, napięta, nawilżona. Nie ma potrzeby użycia balsamu do ciała.

Pachnie.. świętami :) 









FARMONA SWEET SECRET- PIERNIKOWY BALSAM DO CIAŁA

Obawiałam się tego balsamu, ponieważ gdzież wyczytałam (czy ktoś mi napisał..?), że brudzi ubrania. Faktycznie jego konsystencja jest koloru lekko brązowego, ale u mnie nic takiego nie miało na szczęście miejsca :) Nie zmienia też koloru skóry.

Jest to kosmetyk również o słodkim, pierniczkowym zapachu, na myśl przywodzącym święta. Jednak z doświadczenia wiem, że takie słodkie, intensywne wonie potrafią się szybko znudzić bądź zamęczyć nasz nos, dlatego nie stosowałam produktu codziennie. 

Kremowa konsystencja, nie za ciężka, nie za lekka. Łatwo i szybko się rozprowadza. Średni poziom nawilżenia. Obłędny piernikowy zapach, utrzymujący się na skórze przez jakiś czas. 






Pora na wyniki rozdanie:) 
Mam nadzieję, że osoba, która wygrała, również będzie zadowolona z tego zestawu.




Sponsorem nagrody jest Farmona





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...