środa, 1 stycznia 2014

Rozdanie


Jeśli nie znalazłaś prezentu pod choinką albo zwyczajnie chciałabyś wypróbować kosmetyki z zestawu do ciała Farmona Sweet Secret  "Korzenne pierniczki z lukrem" daj znać w komentarzu!

Nie zapomnij podać adresu e-mail.



Rozdanie trwa od 1.01.2014 - 10.01.2014 (do północy)
Sponsorem nagrody jest Farmona







Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! :)

niedziela, 29 grudnia 2013

GARNIER MINERAL INVISIBLE BLACK+WHITE+COLOR - antyperspirant


Przyznam, że jeśli chodzi o ochronę przed poceniem zawsze byłam wierna antyperspirantom w sztyfcie. Jednak ostatni, o którym pisałam na blogu zawiódł mnie bardzo więc kiedy dostałam dezodorant Garnier byłam ciekawa jak się u mnie sprawdzi wersja w sprayu.








GARNIER MINERAL INVISIBLE 48H NON STOP SPRAY

Antyperspirant Garniera z minerałem o właściwościach ultraabsorpcyjnych. 48h nieprzerwanej ochrony przed wilgocią. Skóra oddycha. Bez alkoholu. Bez parabenów. Testowany dermatologicznie. Optymalna tolerancja dla skóry.

INVISIBLE BWC: Formuła nowej generacji z niewidocznymi składnikami aktywnymi. Chroni czarne, białe i również kolorowe ubrania przed śladami, plamami i sztywnieniem. Nowy świeży zapach.



Cena: ok 10 zł
Pojemność: 150 ml


Należę do osób, które zwracają uwagę na ładne opakowania. Bardzo podoba mi się więc przyjemny design tego dezodorantu oraz, że jest wygodny i poręczny.

Wielkiego plusa dostaje ode mnie za możliwość blokady przed naciśnięciem. Taka opcja przydaje się, kiedy macie zamiar antyperspirant przenosić w torebce lub gdy macie małe dzieci.



Aplikator nie zacina się podczas używania, odpowiednio aplikuje produkt. 
Subtelny, delikatny zapach.

Nie roluje się pod pachami, nie wytwarza się efekt talku, szybko wchłania się w skórę.

Jest delikatny, daje uczucie pielęgnacji. Nigdy po jego użyciu nie szczypała mnie skóra w tym miejscu.

Czy chroni 48 h przed poceniem? Nie miałam możliwości sprawdzić :) Jednak uważam, że jest skuteczny i przez cały dzień zapewnia komfort. 

Osobiście nie znoszę, kiedy dezodoranty brudzą ubrania.
Antyperspirant Garnier nie pozostawia białych śladów na ciemnych rzeczach. Nie brudzi ubrań i nie pozostawia plam. Także jeśli poszukujecie takiego produktu, zwłaszcza teraz na sezon sylwestrowo-karnawałowy to nie macie czego się obawiać.




Reasumując, jestem pozytywnie zaskoczona. Przekonałam się, że używanie antyperspirantów w sprayu może być równie skuteczne co tych w sztyfcie. 

Dodatkowo obietnice producenta zostały w 100% spełnione, choć tu muszę podkreślić, że należę do osób, które nie mają problemów z nadmierną potliwością itp.


Używałyście go? Co o nim sądzicie?

PS- ręka do góry (bez mokrej plamy pod pachą :P), która z Was idzie jutro do pracy? :(


czwartek, 26 grudnia 2013

PHOTOMIX- świątecznie.


W poniedziałek mój laptop postanowił mi zrobić prezent na święta i odmówił dalszego posłuszeństwa. 
Jak dobrze, że wszystko wróciło do normy :))



1. W wolnych chwilach (choć tych ostatnio bardzo mało) podczytuję niesamowicie interesującą książkę. Polecam!




2. Lubię świeczki z Biedronki. Tym razem skusiłam się na świąteczny zapach: jabłko-cynamon.




3. Ha! Dorwałam paletkę z Lovely :) Teraz pozostaje mi tylko polowanie na lakiery.



4. W sklepie 'wszystko po 2,50' kupiłam świecącą gwiazdkę na choinę. 




5. Panie Eriski jak zwykle pamiętają o blogerkach :))





6. A tutaj prezent świąteczny od Ziaji. Słoiczki, a raczej ich zawartość zrobiła furorę w domu :)





7. Wszystkie prezenty już zapakowane..




8. Teraz trzeba tylko posprzątać po sobie.. :))




9. Dostaliśmy między innymi (tak, my dorośli :P) mini stół do gry w piłkarzyki :D Świetna sprawa!




10. Chloe Intense- co tu dużo mówić.. Moje ukochane perfumy od ukochanego ;))





11. Niedawno spełniło się jedno z moich marzeń- poszłam na łyżwy! 
Co najlepsze, już od dłuższego czasu wybieraliśmy się na nie i jakoś nigdy tam nie dotarliśmy. 
Wreszcie nie było już wyjścia, bo wybudowali lodowisko 2 minuty od mojego domu :))




Pozdrawiam Was serdecznie życząc dużo dobrego z okazji Świąt :))



poniedziałek, 23 grudnia 2013

Lovely Snow Blusher Terracotta (3 snow touch)- pierwsze wrażenia.


Nie mam ostatnio za bardzo czasu na śledzenie nowinek kosmetycznych, ale będąc w Rossmannie rzuciła mi się w oczy nowa seria kosmetyków Lovely.

Do mojego koszyka trafił róż (ooo ja głupia, jak mogłam nie wziąć lakierów, kiedy jeszcze były).



LOVELY SNOW BLUSHER terracota blusher

Odcień: 3 snow touch
Pojemność: 3,2 g
Cena: 8,99



Przyjemne, świąteczne opakowanie, niezbyt solidne w wykonaniu. 
Przepiękna kolorystyka- trochę różu, brązu, złota i brzoskwini. Wszystko w ciepłej tonacji.







Przyznam szczerze, że byłam "podjarana" zakupem tego różu :) Skusiła mnie szata graficzna, kolorystyka oraz cena. 

Jednak produkt sam w sobie nie zaskoczył mnie pozytywnie, ponieważ mam problemy z aplikacją. 
Róż nie chce się równomiernie nakładać. Być może jest to kwestia tego, że nie współgra z moim podkładem/pudrem.. 
Muszę namachać się porządnie aby w miarę poprawnie to wyglądało.




Niestety rozczarował mnie.. Skusiłyście się może na niego? Też macie z nim takie problemy?


czwartek, 19 grudnia 2013

JOHNSON'S BABY- OLIWKA W ŻELU 'KWIATOWA ŚWIEŻOŚĆ"


JOHNSON'S BABY- OLIWKA W ŻELU

Skoncentrowana forma żelu o zapachu świeżych kwiatów umożliwiająca łatwą i czystą aplikację. 

Pojemność: 200 ml
Cena: ok 13 zł



Jest to mój ulubiony tego typu produkt. Będąc jeszcze w liceum często kupowałyśmy go z koleżankami. Zapach przypomina mi bardzo miłe chwile.


Konsystencja żelu to idealne rozwiązanie w kwestii oliwek do ciała, które wiadomo- są bardzo tłuste i często brudzą nam wszystko wokół. 

Nie wylewa się z opakowania, nie przelewa między dłońmi, ale ciężko wydobywa się z buteleczki.




Dobrze się rozprowadza, nie klei się.
Daje uczucie nawilżenia i  natłuszcza. Łagodzi podrażnienia. Skóra jest miękka, gładka i przyjemna w dotyku. Efekt utrzymuje się długo.

Ma ładny, delikatny, kwiatowy zapach.




Jak dla mnie jest to ideał :) Bardzo często do niej wracam.

Jak jest Wasza ulubiona oliwka?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...