niedziela, 2 września 2012

TERRA DEL SOL


TERRA DEL SOL- czyli jedna ze zdobyczy z wygranej u Pepper :) klik
Początkowo sądziłam, że jest to kosmetyk z Golden Rose. Dałabym sobie rękę uciąć, że jest to bronzer. 

Przed pisaniem posta zaczęłam szukać informacji o nim. 
I co się okazało? Jest to rozświetlacz :P Poprawcie mnie jeśli się mylę. 
Jaka to firma? Nie mam pojęcia.., ale kosmetyki TERRA DEL DOL można nabyć w Douglasie.





Opakowanie jest kiepskie jakości. Kiedy dzisiaj je zamykałam to pękło z jednej strony..




Pięknie wygląda w środku, prawda? 



Połączenie brązu, brzoskwini, cieli i fioletu daje bardzo ładny, ciepły efekt..



Dobrze się go aplikuje, choć sprawia wrażenie twardego. Tworzy ładny, delikatny efekt.





Uwielbiam wszelkie bronzery, róże, rozświetlacze- wszystko co ożywia cerę. Macie swoich ulubieńców w tej kategorii? :)


piątek, 31 sierpnia 2012

Bad day..

Po remoncie myślałam, że w tym roku nic strasznego podobnego mnie nie czeka.. Przeliczyłam się..! Coś okropnego.. w domu ciemnica, okien się otworzyć nie da, hałas taki, że głowa boli. A mój "biedny" blog  na tym ucierpi. 
Nawet nie chcę wiedzieć ile spędziłam czasu na poszukiwanie nowego miejsca do fotografowania. A ile się na tym nadenerwowałam? Doliczcie sobie do tego mój perfekcjonizm. Jak ja sobie ubzduram, że zdjęcie musi być takie i takie, to tak ma być. Nie umiem sobie dać siana..  I taka nabuzowana chodzę cały dzień. Wrrr..

Wstałam dzisiaj o 6 (Ha! Czyli przed robotnikami!). Poszłam zrobić kawę.. i chwyciłam za aparat. Tak więc dzisiaj nie będzie o kosmetykach  :P




Uwielbiam świeżo zmieloną kawę. Zawsze chciałam mieć ekspres. Póki co pomaga mi to urządzenie:





W tym młynku do kawy mam zamiar sobie zmielić migdały, które będą mi potrzebne do przyrządzenia pasty migdałowej do oczyszczania twarzy. Ciągle mi jednak brakuje glinki.. Chyba, że można się bez niej obejść albo czymś innym zastąpić?





Podczytuję dwie świetne książki..



Byrne Rhonda- Sekret
"Był przekazywany przez wieki, pożądany, skrywany, gubiony, kradziony i kupowany za ogromne sumy pieniędzy. Ów prastary Sekret rozumieli najwięksi ludzie w historii: Platon, Galileusz, Beethoven, Edison, Carnegie, Einstein – wraz z wynalazcami, teologami, naukowcami i wielkimi myślicielami. Teraz Sekret jest ujawniany światu."
"Poznając Sekret, zrozumiesz, jak mieć wszystko, być wszystkim albo robić wszystko, czego tylko pragniesz. Dowiesz się, kim naprawdę jesteś. Ujrzysz prawdziwą wspaniałość, która oczekuje cię w życiu"





Paweł Peon Patucha- Turniej
"Paweł Dariusz Patucha - trzydziestojednoletni informatyk z Chrzanowa. Miłośnik dobermanów, szachów, koszykówki, podnoszenia ciężarów oraz wirtualnych potyczek, prowadzonych w grze BiteFight. Nałogowo czyta książki z gatunku fantasy. W planach ma założenie rodziny, napisanie kolejnej powieści oraz odniesienie sukcesu przynajmniej na miarę J.K. Rowling.
"Turniej" to jego książkowy debiut. Postaci, mające swoje realno-wirtualne prototypy, wyruszają w magiczną i niebezpieczną podróż, której celem jest zwycięstwo pięknej i odważnej Asimo w pełnym okrucieństwa turnieju. Porażka uczestniczki "gry o wszystko" to wyrok śmierci dla niej i bliskich jej ukochanego, Viridorixa.
To opowieść o przyjaźni, miłości, o mocy dobra, które nie zawsze ma anielskie oblicze, ale i o potędze zła oraz podróży w głąb siebie. Co odkryją bohaterowie powieści? Czy uda im się wyjść zwycięsko z opresji i pułapek, zastawianych na nich na każdym kroku? Człowiek kontra wilkołaki, wampiry, trolle, ciemne moce...
Czy masz odwagę wejść do świata, z którego można już nie powrócić?"


I tutaj muszę się pochwalić se se se. Dostałam książkę z dedykacją :)  
Postarali się chłopaki prawda? :P
Możecie sobie wyobrazić, że cieszyłam się jak dziecko :P









Połowa "złego dnia" za mną. Druga połowa ma być lepsza :P 

Zdradźcie mi dziewczyny czego używacie jako tło podczas robienia zdjęć na bloga?  
Druga część mieszkania, gdzie za oknem nie ma rusztowania i robotników jest źle oświetlona, meble w pokojach są ciemne. Biała kartka nie zdaje egzaminu, ponieważ wychodzi szara lub żółta.. A ja tak się przyzwyczaiłam do fotografowania w jasnym pokoju/na toaletce.. że ten no..  idąc na łatwiznę poproszę o  porady :)


czwartek, 30 sierpnia 2012

Domowy szampon jajeczny.



Niedawno skończyłam testować odlewkę szamponu jajecznego z Joanny, którą zostawiła mi przyjaciółka.  Szampon tak mi się spodobał, że postanowiłam zrobić sama coś na jego wzór ;)







Składniki:
3 żółtka
1/2 łyżeczki miodu
2 łyżeczki odżywki Isana

*moje włosy są długie i gęste








Sposób przygotowania: wszystkie składniki ze sobą mieszamy.

1. Oddzielamy żółta od białek. 
Do szklanki/miseczki/pojemniczka dajemy żółtka




2. Dodajemy 1/2 łyżeczki miodu.




3. Dodajemy 2 łyżeczki odżywki, która nadaje się do mycia włosów. U mnie- Isana.




4. Mieszamy..




Gotowe!
Mieszanka starczy na jedną aplikację.




Aplikacja:
Ponieważ "szampon" jest dość lejący- najlepiej wylewać go na mokre włosy i je czyścić. Nie jest to łatwe, ale nie niewykonalne. Praktycznie się nie pieni.
Podczas aplikacji miałam spore wątpliwości czy ta mieszanka oczywiści moje włosy.
Włosy spłukałam letnią wodą, a potem zimną.





MOJA OPINIA + EFEKTY

Żółtka jaja posiadają właściwości oczyszczające i na własnej skórze (na własnych włosach:P) przekonałam się, że mieszanka, którą sporządziłam świetnie umyła moje włosy.
Najlepiej używać do tego celu jaj ekologicznych (u mnie normalne.. ;))

Zauważyłam szybszy czas  wysychania włosów.
Włosy były wyczuwalnie gładkie, miękkie, lejące, proste.
Nie ukrywam- byłam w szoku.
Domowy szampon jajeczny sprawdził się lepiej od wielu drogeryjnych szamponów.

Nie odnotowałam efektu push-up'u o którym naczytałam się w internecie. Ale moje włosy z natury są gęste i przez to ciężkie.

Szampon mam zamiar stosować raz albo dwa razy w tygodniu.



Pewnie zauważyłyście zmianę tła moich zdjęć. Wspominałam Wam ostatnio, że za  moim oknem (przednia ściana budynku) jest rusztowanie i robotnicy.., a pozostałe pomieszczenia gdzie za oknem ich nie ma, są gorzej oświetlone itp.. 
Nie mogłam się jednak powstrzymać przed zrobieniem zdjęć pięknego efektu po zastosowaniu szamponu. Odsłoniłam rolety i szybcikiem zrobiłam kilka zdjęć. Po zgraniu na dysk okazało się, że aparat nie wychwycił tego co jest w rzeczywistości.. Już pomijam fakt, że większość zdjęć było zamazanych ;)





Co myślicie o kosmetykach domowej roboty i produktach spożywczych wykorzystywanych w celach kosmetycznym? 
Ja do niedawna byłam bardzo anty.. Zdecydowanie wolałam jedzenie mieć na talerzu niż na włosach/twarzy/ciele.
Oczywiście byłam w błędzie ;)


środa, 29 sierpnia 2012

Nowości, pytanie o olejki, błyszczyk Bell + pani gadżet, czyli puszki z Biedronki.


Zdarza Wam się, że coś kupujecie i do końca nie jesteście pewne w jakim celu to użyjecie?
Poszłam po olejek rycynowy.. wyszłam z czterema..


Olejek rycynowy
Naturalny olejek eteryczny pichtowy
Naturalny olejek eukaliptusowy
Olejek Różany


Olej rycynowy w wiadomym celu- rzęsy/ końcówki włosów
Olej pichtowy na zaskórniki..

A reszta? Oczywiście przeszukiwałam internet w celu znalezienia informacji o zastosowaniu tych olejków.
Ciekawa jestem czy macie któryś z nich i co z nim robicie? Masaż, kominek, kąpiel czy coś bardziej ambitniejszego kosmetycznie? :)








Kupiłam kwasek cytrynowy i aromat pomarańczowy. Kto zgadnie co będę przy ich pomocy robić? :P











Oczywiście nie mogłam przejść obojętnie koło puszek w Biedronce.. Dobrze, że nie miałam za wiele pieniędzy w portfelu, bo przypuszczam, ze kupiłabym wszystkie.. :P
Komplet 3sztuk kosztuje 11,99



Czyż nie są słodkie? :)










W Biedronce pokusiłam się też na przeceniony błyszczyk Bell (5,49zł)



*bonus w postaci Julki w tle, grzebającej w mojej szufladce z lakierami :D







wtorek, 28 sierpnia 2012

Kiedy kurier puka do drzwi... :)

Wygrałam rozdanie na blogu http://pieprz-i-kokos.blogspot.com/

Zadanie konkursowe polegało na napisaniu swojego największego kosmetycznego marzenia.

Myślałam i myślałam.. Właściwie to nazbierałoby się tego wszystkiego po trochę, ale nie wiedziałam co wybrać, więc odpowiedziałam:


"Moje największe marzenie kosmetyczne: przeglądać allegro i trafić na aukcję, gdzie będą kosmetyki, które chciałabym aktualnie przetestować. Cena kup teraz wynosiłaby: 1zł. Przesyłka oczywiście gratis :P "

I takim oto sposobem udało mi się wygrać. Wczoraj kurier przyniósł paczkę. Czekałam na wygraną, ale kiedy zobaczyłam rozmiar przesyłki zwątpiłam czy to na pewno to...





Mówię Wam- jak dobrze, że nie poszłam wczoraj do Rossmanna.. Teraz mam zapas kosmetyków na cały rok :D







Ostatnio naszła mnie refleksja.. o czym będę pisać na blogu jak już wszystkie swoje kosmetyki zrecenzuję? Po odebraniu wczorajszej przesyłki doszłam do wniosku, że my- blogerki/kosmetoholiczki chyba nigdy nie "sięgniemy dna" :P

Jestem ciekawa, czy udaje Wam się wygrywać rozdania, konkursy oraz zastanawia mnie jakie jest Wasze kosmetyczne marzenie? 






---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Dopijam kawę i zaraz lecę po najnowszego Shape'a z płytą. Gazeta już na mnie czeka se se se :)



Nie wiem jak będą wyglądać zdjęcia na blogu w najbliższym czasie, ponieważ aktualnie mój widok z okna to: rusztowania i robotnicy.. :P Tak więc okna mam zasłonięte, a co się z tym wiąże- brak dobrego światła.  Coś na pewno wymyślę ;)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...