sobota, 19 listopada 2011

Mam szlaban!

No cóż.. stało się.. mam szlaban na zakupy kosmetyczne.
Sklepy typu Rossmann, Superpharm, Douglas, Sephora, Natura itd widząc mnie idącą do nich powinny postawić wielki znak ZAKAZ WSTĘPU.

A jeśli mimo tego udałoby mi się wejść to w moim portfelu powinny być pustki, a terminal ma nie czytać mojej karty!

Zrobiłam coś strasznego.. Mam ogromne wyrzuty sumienia. Kupiłam sobie prezent na Mikołaja. Tak, sama sobie. W listopadzie!
I nie byłoby nic w tym takiego strasznego, gdyby nie kosztował mnie 279zł! :D


CALVIN KLEIN EUPHORIA
Euphoria to seksowny zapach działający na wyobraźnię. Został stworzony dla kobiet, które dążą do absolutnej wolności. Są pewne siebie i charakteryzuje je wrodzona elegancja.
To zapach, którym Calvin Klein zaskoczył wszystkich. Świeży, lekko owocowy sprawia, że poczujesz euforyczny przypływ energii, czerpanej z egzotycznych kwiatów i owoców.
Flakon, którego inspiracją były pąki orchidei zaprojektował Fabien Baron.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: owoc granatu, daktyle, zielona nuta
nuta serca: kwiat lotosu, kwiat champaca, czarna orchidea
nuta bazy: płynna ambra, czarny fiołek, akord kremowy, drzewo mahoniowe.



Może nie miałabym aż takich wyrzutów sumienia, gdyby moja półka nie była tak przeciążona perfumami. Chanel Mademoiselle, Allure, Trussardi, Angel (dwa zestawy!), Versace, Davidoff, Hypnose itd itd- może lepiej nie będę się bardziej dobijać i nie będę kończyć tej wyliczanki.

Tak, wiem, 279zł.. Mogłam w wielu sklepach kupić taniej, mogłam zamówić przez neta, ale NIE, ja chciałam z Douglasa..

Przejdźmy do przyjemniejszej rzeczy.. Zestaw składa się z perfum i balsamu.


Balsam jest pełnowartościowy, nie żadna tam miniaturka. Posiada pompkę.

Jest rewelacyjny, świetnie nawilża no i ten zapach.. mm...

Co do samych perfum to uwielbiam je.. Zawsze je kochałam, za ich zapach, za to, że wibrują, zmieniają się. Inaczej pachną kiedy zaczynam je wąchać, inaczej kiedy zapach przechodzi przez nozdrza, a inaczej kiedy wydmuchuję powietrze. Pachnę od rana do wieczora, pięknie rozwija się na skórze.
Moja bajka.



Polecam zakupy w Douglasie w Krakowie (Futurapark). Miła Pani obdarowała mnie próbkami i prosiła jeszcze podjechać wieczorem to będzie miała coś jeszcze.
Zawsze narzekałam na obsługę w tym sklepie i na to, że marnie u nich z próbkami do zakupów. Tym razem byłam zadowolona pod tym względem.

Oto próbki jakie dostałam:


Wracając do rzeczywistości i tytułu tego posta- mam szlaban i muszę zacisnąć pasa. Koniec z kupowaniem kosmetyków do odwołania. Trudno, nie kupię żelu pod prysznic, będę się myła szamponem albo mydłem... ;)

Ale mój szósty zmysł kosmetoholiczki chyba przewidział ten okropny los! Przed zakupami w Douglasie, przed szlabanem zdążyłam w parę rzeczy się zaopatrzyć. Część z nich widziałyście tu: klik
A oto inne:
Zapłaciłam 29zł z wysyłką na allegro, gratis dostałam maskę
Cały zestaw kupiłam za 35zł na portalu szafa.pl

Pisanie posta dobiegło końcowi. Czułam się trochę jak na spowiedzi :P
Czy Wam też się zdarza kupować coś co do życia Wam potrzebne nie jest? Za taką kwotę, mniejszą, większą?
Czy Wy też zaciskacie pasa i oszczędzacie?
 

33 komentarze:

  1. Jaaaa, ale zakupy <3 :))) nie dziwię Ci się, chyba każda z nas tak czasami ma :D Mi ten Rimmel nie ciemnieje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No no, poszalałaś :) Pięknie to wszystko wygląda, czekam na obszerną recenzję zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o perfumie :) Super prubeczki ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też muszę się w końcu skusić na tą maskę od Black Head :)

    prezent świetny, mam Euphorię w wersji Blossom i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pani w Douglasie rzeczywiscie sie spisała;) Zakupki cudeńka;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to zaszalałaś :) ale nie ma co żałować Mikołaj tylko raz w roku:) i ile próbek dostałas:)!
    Oczywiście ze mi się zdarzyło kupić - tylko w moim przypadku są to buty któryh mam zdecydowanie za duzo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie poszalałaś ale co tam raz się żyje;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Krótko mówiąc- zaszalałaś:D
    Aż strach pomyśleć co sobie kupisz na święta ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. XoXo- hehe nic nie kupię, dostanę rózgę :P

    OdpowiedzUsuń
  10. co złego w robieniu sobie przyjemności?:) kto nas lepiej rozpieści niż my same? ;)))

    OdpowiedzUsuń
  11. hehe ja mam szlaban na jakiekolwiek zakupy do 10 grudnia, chyba ze skonczy mi się jakiś kosmetyk codziennego użytku. poszalałam ostatnio nie tylko w drogerii, ale i w odzieżowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie pachnące szaleństwo zakupowe - jesteś rozgrzeszona:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne zakupy, trzeba przyznać;) Jak dostanę stypendium to pewnie też sobie prezent mikołajkowy sprawię:)) a co, trzeba sobie jakoś poprawiać humor;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj tam, trzeba się jakoś rozpieszczać :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzięki :D
    Ja tam staram się nie kupować za dużo, czekam aż skończy mi się dana rzecz i wtedy mogę poszaleć. Chociaż jeśli chodzi o perfumy to ich może być mnóstwo :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Czasem trzeba robić sobie małe przyjemności ;) Twoje są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ulalaaaaa zacny prezent :-)
    Ale z takich małych-wielkich przyjemności składa się przecież życie :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Trochę się podbudowałam waszymi komentarzami i już nie mam aż tak wielkich wyrzutów sumienia :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Same robimy sobie najleeeepsze prezenty :D Nie przejmuj się ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Po co zaraz tak drastycznie, że zakaz na zakupy. Oj tam, raz nie zawsze...

    OdpowiedzUsuń
  21. Też kupiłam sobie prezent (pod choinkę), na początku byłam załamana, że tyle wydałam, ale co tam raz się żyje.
    Mam tą perfumę i wiem, że pięknie pachnie. Żal byłoby jej nie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  22. cóż jest cenniejsze od własnego samozadowolenia?; D
    a tak w ogóle, to zwykle zamawiam perfumy z internetu, jest taniej i moim zdaniem się opłaca bardziej niż w typowych perfumeriach gdzie jest straszne ździerstwo ; D
    pewnikiem też będę musiała sobie sprawić jakiś prezent na mikołaja, ale to dopiero w grudniu :<

    OdpowiedzUsuń
  23. Pani z Douglas faktycznie hojnie cię obdarowała :D Co do ceny perfum - no cóż, tu płaci się za luksus, ale ja też uwielbiam wydawać ogromne pieniądze na coś naprawde wartosciowego, a perfumy Calvina Kleina sa z pewnoscia warte tej sumy. Ten perfum wciąż jest na mojej liście must have, mam takie ciche nadzieje, ze sprezentuję je sobie po urodzinach, czy coś. W zapachu absolutnie sie zakochałam i kocham go nadal. A tobie zazdroszczę, że już go masz.

    Pozdrawiam cieplutko i dodaje do obserwowanych :) Mam nadzeje, ze ebdziesz do mnie zaglądac czesciej :)

    H.

    OdpowiedzUsuń
  24. No tak a w sephorze -20%. Łączę się z Tobą w bólu. A co do mojej listy to chyba jedna kartka nie wystarczy:/

    OdpowiedzUsuń
  25. Kosmetyczna- ojj tak, większość moich prezentów, które sama sobie kupowałam były udane

    Dorota- aj tam aj tam, nie drastycznie :) Ja tam tylko na tym zyskam, przynajmniej finansowo :)

    Adrianna- dokładnie, już kupiłam, przecież ich nie oddam :P

    sophie czerymoja- ja przeważnie perfumy dostaję :) ale wiem, że mogłam kupić taniej, ale chyba chciała odrobinę "luksusu" :D

    Hannai- to mamy podobny gust ;)

    MakeUpHolics- wrrr właśnie się zorientowałam, że w sephorze jest -20% ale chociaż dostałam tyle próbek, że zrekompensowało mi się to :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękny prezent! A i pani w Douglasie się spisała jak widzę (co jest zaskakujące...).

    OdpowiedzUsuń
  27. ja mam szlaban na lakiery i na razie się trzymam, chociaż na początku było ciężko :) takich sum nie mam okazji wydawać, bo zazwyczaj ich nie posiadam. ale czasami lubię zrobić sobie prezent - mikołaj w lipcu również może przyjść, po prostu będzie w krótkich spodenkach i na skuterze zamiast sani :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Spinka- byłam w szoku jak zaczęła pakować próbki :)

    adrianna- u mnie też jest ciężko :) Dopóki omijam sklepy jest ok, ale jak już muszę wejść to..
    Ciekawa myśl z tym mikołajem w krótkich spodenkach i na skuterku :P

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja jestem na etapie namawiania Mikołaja na Dolce&Gabbana hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  30. kochana, ja za mój super zestaw Angela od T.M. w pięknej czarnej kosmetyczce i z balsamem i żelem do kąpieli dałam 250zł w przeliczeniu na PL. Bo przyjaciel z Francji mi je zwiózł :] tam znacznie taniej wyszły i wiadomo, jakość.. :) ah, kocham te moje perfumy. Także, czuj się rozliczona z samoprezentowania :] ja tak samo traktuję mojego Anioła - prezent na mikołaja ;D

    OdpowiedzUsuń
  31. mejkapyrenaty- ja o Angelu zrobię osobny post :D bądź co bądź zasługuje na to :)

    OdpowiedzUsuń
  32. też czaję się na te perfumy, ale cena mnie powala, ale czekam na zniżkę do sephory, dostałam jeszcze bon od męża, więc chyba zrobię sobie prezent:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Euphoria to ulubiony zapach nie tylko mój, ale i mojego chłopaka. Nie pozwala mi używać innych! Właśnie mi się kończą, więc rozglądam się za jakimiś okazjami ;) I Mallene, kto wie, może też bym się skusiła na taki prezent, bo jestem uzależniona od tego zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...