sobota, 19 kwietnia 2014

TAŃSZY ODPOWIEDNIK PODKŁADU VICHY DERMABLEND? PHARMACERIS DELIKATNY FLUID INTENSYWNIE KRYJĄCY O DŁUGOTRWAŁYM EFEKCIE


W marcu zrecenzowałam Wam podkład Vichy Dermablend. W notce wspomniałam Wam na końcu o podkładzie, który przez wiele dziewczyn został nazwany jego odpowiednikiem, zamiennikiem, tańszą wersją. Tak się złożyło, że oba produkty posiadam i faktycznie dostrzegam w nich podobieństwo, ale również różnice.   









PHARMACERIS- DELIKATNY FLUID INTENSYWNIE KRYJĄCY O DŁUGOTRWAŁYM  EFEKCIE

Polecany do stosowania dla każdego rodzaju skóry (również problemowej i wrażliwej) w celu ukrycia jej niedoskonałości (przebarwienia, rozszerzone naczynka, blizny potrądzikowe, cienie wokół oczu, trądzik różowaty) oraz zapewnienia jej naturalnego, jednolitego koloru. Nie zawiera konserwantów i parabenu, bezzapachowy. Przebadany i bardzo dobrze tolerowany przez skórę wrażliwą. 

Działanie: fluid dobrze maskuje niedoskonałości. Dzięki lekkiej, kremowej konsystencji i zastosowaniu innowacyjnego systemu kryjącego nowej generacji TM nie obciąża skóry i nie powoduje efektu maski, a rezultat kryjący utrzymuje się ok. 10h. Fluid nie zatyka porów i nie pozostawia plam na ubraniu. Zawarte w recepturze mikrokapsułki filtrów mineralnych chronią przed negatywnym wpływem promieni UVA i UVB. Po 2 tyg. stosowania u 94% osób zanotowano wzrost elastyczności skóry i poprawę jej nawilżenia o 15%.

Efekt: gładka, świeża i miękka skóra o równej, naturalnej barwie bez efektu maski.



Cena: ok 35 zł
Pojemność: 30 ml

Dostępne odcienie:
-  ivory
- sand
- bronze

Recenzowany odcień: 01 ivory


Podkład zamknięty w poręcznym opakowaniu z pompką, która nigdy mi się nie zacięła ani nie zepsuła. Dozuje odpowiednią ilość produktu.




Gama odcieni jest delikatnie mówiąc bardzo uboga, ponieważ dostępne są tylko 3 kolory (dermablend posiada niewiele więcej, bo 4).
Ja postanowiłam zaopatrzyć się w najjaśniejszy odcień- 01 ivory i faktycznie jest dość jasny. 

Jeśli chodzi o konsystencję podkładu, to Pharmaceris jest bardziej produktem nawilżającym, posiada taki delikatny błysk. Dermablend bardziej przypomina korektor kamuflaż. Nie mniej jednak obydwa podkłady są dobrze napigmentowane i widocznie kryjące a nakładane pędzlem na twarz mimo wszystko bardzo do siebie podobne.




Mam nadzieję, ze na poniższym zdjęciu będziecie mogły dostrzec różnicę. Dermablend daje bardziej matowy efekt, tak jakby już był przypudrowany. Pharmaceris daje świeży efekt nawilżonej skóry, z delikatnym blaskiem, a jeśli ugruntujemy go pudrem wygląda niemal identycznie jak Vichy.



Jeśli przeczytałyście moją recenzję podkładu Vichy Dermablend to wiecie, że sprawił mi trudności podczas aplikacji. Z fluidem Pharmaceris nie miałam takich problemów, ponieważ od razu ładnie stapiał się z cerą. Krycie jest bardzo porównywalne.

Ze względu na to, że moja cera jest sucha to bardziej do gustu przydał mi podkład Pharmaceris. Być może posiadaczki cery mieszanej, tłustej bardziej byłyby zadowolone z D. 


Oba produkty są wydajne, wystarczy niewielka ilość nałożona na twarz aby ukryć wszelkie niedoskonałości. 

Reasumując niby produkty różnią się trochę od siebie, to mają w sobie coś podobnego i faktycznie jestem skłonna nazwać podkład Pharmaceris tańszym odpowiednikiem/zamiennikiem Dermablendu, ale uważam, że identycznie to samo to to nie jest.

W każdym bądź razie ponownie kupię tańszą wersję :)

25 komentarzy:

  1. Vichy nie miałam, ale nawet mnie nie kusi ;) Natomiast Eris całkiem fajnie się u mnie spisywał, miałam naciemniejszy kolor, choć mam dość jasną karnację. Ja dziś pierwszy raz na swojej twarzy goszczę minerałki Annabelle Minerals :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przykro mi, ale ja osobiście uważam, że Pharmaceris jest za tłusty, rozmazuje się na twarzy i słabo kryje. Krycie Vichy jest o wiele większe. ;_)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety muszę się z Tobą zgodzić. Przytargałam ostatnio próbki z SP, i muszę przyznać, że Vichy daje podobny efekt co DW Light, natomiast Pharmaceris po 2-3 h spływa, powoduje u mnie prześwity, wygląda to okropnie, mam po prostu łaty na buzi. Zaznaczam, że mam skórę mieszaną w stronę suchej.

      Usuń
    2. dziewczęta, spróbujcie nakładać Pharmaceris na różne kremy. nie ze wszystkimi ładnie pracuje.
      wiem, że są o nim różne opinie, ale ja osobiście go bardzo lubię. ma gęstszą konsystencje, ale w ogóle mi to nie przeszkadza. :)

      Usuń
  3. Oba wyglądają świetnie :)
    Jak dla mnie duży plus dla tańszej wersji za pompkę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten od pharmaceris marzy mi się cały czas!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie wygląda na twojej skórze ten podkład, może się skuszę :)
    Wesołych Świąt :)
    inspiracjekasi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Podejrzewam, że w moim przypadku lepiej sprawdziłby się fluid Vichy. Nawilżające podkłady mi nie służą. Zazwyczaj okropnie się po nich świecę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie absolutnie one nie są podobne... 2 inne podkłady i absolutnie nie powiedziałabym ze Pharmaceris to tańszy odpowiednik Dermablendu.... Miałam oba i o ile Vichy uwielbiałam tak Pharmaceris nie.

    OdpowiedzUsuń
  8. wczoraj kupilam sobie Vichy ;-) zobaxzymy jak sie sprawdzi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. O mamo, ale masz cudownie oczy pomalowane :)
    Widać różnicę między nimi na zdjęciach, według mnie Pharmaceris wygląda znacznie lepiej, bo naturalniej. Miałam kiedyś próbki podkładów Vichy i łączyło je dla mnie jedno - były ciężkie i bardzo widoczne na twarzy. Ta firma kosmetyczna zdecydowanie nie należy do moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja Mama od lat używa Vichy (sama też jej czasem podkradam), ale jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby Pharmaceris był odpowiednikiem, jednak kupię go przy okazji skoro Pharmaceris jest bardziej nawilżający :) Wydaje mi się, że Pharmaceris daje bardziej naturalny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam pharmacerisa i dla mnie nie mozna go nazwac kryjacym, zwykly podklad.

    OdpowiedzUsuń
  12. może kupię sobie ten od pharmaceris :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widać różnicę, według mnie Pharmaceris wygląda bardziej naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam 2 i są faktycznie podobne, wolę Vichy, ale ze względów ekonomicznych, gdy stan cery się polepsza używam tańszego odpowiednika. Na pewno Vichy jest trwalszym podkładem i bardziej napigmentowanym, ale delikatnie wysusza moją skórę. Ostatnio zakupiłam podkład Iwostin i też daje radę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Już kiedyś chciałam spróbować fluidu z Pharmaceris, ale jakoś przerzuciłam się na azjatyckie bb i zapomniałam o nim. Teraz znowu obudziła się ciekawość ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mówi się w każdym BĄDŹ razie tylko w każdym razie, przepraszam, ale to strasznie razi...

    OdpowiedzUsuń
  17. oo nie miałam jeszcze tego podkładu, ale napewno wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pharmaceris dużo ładniej wygląda na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam ten Pharmaceris i też mam wrażenie, że jesienną porą do niego chętnie wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam jeszcze tych podkładów choć myślę nad dermablend lub toleriane teint.Na twojej buzi oba podkłady prezentują się bosko!!!
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...