czwartek, 20 czerwca 2013

Zakupy z Biedronki.


Robiąc dzisiaj większe zakupy w Biedronce, dłuższą chwilę spędziłam przy kosmetykach. 
Skusiłam się na przeceniony przyspieszacz do opalania z Kolastyny (6.99 zł) oraz trwałą pomadkę w płynie Bell (6.99 zł).





I byłabym bardzo zadowolona, gdybym nie pomyliła się co do koloru pomadki :)
Myślałam, że będzie to róż, a okazało się, że jest czerwona.. (nie to, że wczoraj w shinyboxie znalazłam czerwoną szminkę w płynie). Nie jest to mój kolor niestety :/ Konsystencja też jakaś taka dziwna. Niby efekt flamastra, a raczej pisaka ze sklepu chińskiego... 






Co najlepsze, już będąc z Biedronce myślałam "wstrzymaj się, ktoś na blogach na pewno już tą pomadkę pokazał", ale gdzie tam.. Myślałam, że kolor będzie taki jak opakowanie, a nie zakrętka. 
Na ręce jeszcze jako tako się prezentuje (po prawej stronie pomadka roztarta), na ustach jest baaardzo dziwna.. Być może w najbliższym czasie pokażę Wam efekt.







47 komentarzy:

  1. Zaraz się wybieram po tinty :D

    OdpowiedzUsuń
  2. błyszczyk bardzo mi się podoba, nie jest mokry.
    Matowy, idealny kolor i pigmentacja

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda że ta pomadka to niewypał, też pomyślałabym, że jest różowa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie ja jedna tak pomyślałam :P

      Usuń
  4. ja na razie mam zakaz zakupów :D
    ale ten tint jakoś mnie nie przekonał

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałam, że tylko mój tint jest jakiś felerny, a tu widzę, że u Ciebie podobnie. Jakość bez komentarza, nie utrzymuje się nawet 15 minut ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie długo się utrzymuje, ale efekt jaki daje jest okropny :/

      Usuń
  6. faktycznie jakiś dziwny ten tint.
    hmm muszę się do biedronki wybrać:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czerwony kolor też jest nie dla mnie, za to w różu czuję się świetnie. Chyba każdemu zdarzyło kupić się coś co później okazało się niewypałem :]

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie jestem ciekawa efektu tego tinta :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj w czerwieni to ja też się nie czuję...

    OdpowiedzUsuń
  10. marzy mi sie ten tint , ubduralam ze musze go miec , i sama nie wiem czy warto :)mam juz kilka tintów , nie wiem jaki ten da efekt ,czy nie wysusza ust

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na szybko wpadłam do biedronki wzięłam parę rzeczy, a tintów nie widziałam ;( Albo wykupili albo przeoczyłam,jutro muszę przejść jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę się przejść i zobaczyć te tinty...ciekawa jestem efektu na ustach:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę zobaczyć tego Bella Tint

    OdpowiedzUsuń
  14. musze poszukac coś dla siebie w biedronce:)

    OdpowiedzUsuń
  15. błyszczyk ciekawie się zapowiada

    OdpowiedzUsuń
  16. Też nie lubię czerwieni na ustach i też myślałam, że jest różowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jest nas więcej, które tak myślały :P

      Usuń
    2. To wystarczyło wziąć z półki różowy, bo jest i róż i czerwień ;) W Hebe i Naturze te tinty sprzedawane są w białych opakowaniach z kolorowymi nakrętkami, czyli idąc waszym tokiem myślenia powinny być białe?

      Usuń
    3. U mnie były same z czerwonymi nakrętkami.
      Natomiast pierwszy raz zobaczyłam je wczoraj w Biedronce i nie miałam pojęcia po czym poznać kolor.

      Usuń
  17. no właśnie w tych tintach kolor jest pokazany po zakrętce... ja właśnie chciałam kupić sobie jakiś, ale nie mam kasy i chyba odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. o to już sa te kosmetyki, jutro lecę obadać;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja juz mam dosc blyszczykow:P

    OdpowiedzUsuń
  20. no błyszczyk bez szału, przyznaję..

    OdpowiedzUsuń
  21. ten błyszczyk jest trwały ale ja też nie lubię czerwieni...

    OdpowiedzUsuń
  22. jak na razie pomadka prezentuje sie dobrze na rece :)

    OdpowiedzUsuń
  23. mnie nie przypasowały, wyprbowałam jeden, a wzięłam 2 ;( chętnie komus oddam

    OdpowiedzUsuń
  24. O ja się chyba wybiorę po przyspieszacz ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja też nie długo kupię te Tinty ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. no i teraz to mnie tylko zaciekawiłaś tym efektem na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jutro zdecydowanie muszę iść po tę pomadkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. ah ta biedronka :P kusi cenami :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawa jestem jak ten tint wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  30. byłam dzisiaj po ten przyspieszacz opalania ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam fuksję z Bell i nie jestem z niej zadowolona. Trudno równomiernie nałożyć produkt, ponieważ ten szybko zastyga i uwydatnia wszelkie niedoskonałości. Początkowo chciałam dać mu jeszcze jedną szansę i zmyć niedociągnięcia. Tutaj natknęłam się na kolejny problem. Tint trudno usunąć z warg;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, nie dość, że sam w sobie jest dziwny i brzydki efekt daje to jeszcze trwałość -która powinna być jego plusem- jest w tym przypadku uciążliwa.

      Usuń
  32. Oooo po ten przyśpieszacz chętnie bym się wybrała na zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. A mogłabyś zrobic recenzje tego przyspieszacza z Kolastyny? : ) strasznie mnie on zaciekawił

    OdpowiedzUsuń
  34. No proszę takie fajne produkty dostępne w biedronce :) Super!

    OdpowiedzUsuń
  35. Muszę się przejechać i zobaczyć co tam nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Kupiłam dwa tinty i jak na razie po pierwszych testach jestem bardzo zadowolona :)

    Też przyłączam się do prośby o recenzję przyspieszacza z Kolastyny :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja mam 2 tinty z tej "normalnej: drogeryjnej oferty i mi akurat przypadły do gustu. Wczoraj kupiłam biedronkowy różowy i ma trochę inny skład niż te "normalne" przez co troszkę gorzej trzyma się na ustach. Mimo to ten róż daje bardzo naturalny efekt jeżeli nałoży się jedną warstwę, usta są takie naturalnie rumiane :) Moze spróbuj z tym z różowa nakrętka to jest nr 11 :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam dwa tinty czerwony i pomarańczowy z oferty Biedronkowej i przypadły mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...