poniedziałek, 8 października 2012

Maybeline, Eye Studio, Lasting Drama Gel Liner


Bardzo dziękuję za życzenia urodzinowe pod ostatnim postem :))***


Eyeliner w żelu firmy Maybeline długo czekał na swoją kolej na przetestowanie. Kiedy wreszcie po niego sięgnęłam zdałam sobie sprawę jak bardzo jestem przyzwyczajona do eyelinerów w żelu firmy Essence http://mallene.blogspot.com/2012/07/eyeliner-i-ja.html



Według producenta eyeliner zapewnia intensywność koloru, trwałość przez 24h, 100% wodoodporność, a dołączony pędzelek- precyzyjność w aplikacji.



Podoba mi się opakowanie tego produktu.
Jeśli chodzi o pędzelek, to obawiam się czy aby na pewno jest taki precyzyjny.. Jednak być może w tym przypadku również jestem za bardzo przyzwyczajona do pędzelka z Essence.





Posiadam odcień: Black Gold
Czerń ze złotem, chwilami mieni się na zielono.. ;)
Moim zdaniem jest trwały, chociaż pod koniec dnia przy zewnętrznych kącikach kreska się ściera.



Sprzeczałabym się czy aby na pewno jest ten kolor jest taki intensywny jak obiecuje producent. Chyba, że dwie-trzy warstwy..?





Myślę, że ten eyeliner jest w porządku. Lubię go, ale bez większych zachwytów. Z chęcią będę po niego sięgać, ale jak zużyję to nie kupię następnego opakowania.
Pozostaję przy Essence..

Może macie do polecenia jakieś eyelinery w żelu? I jak myślicie, jakie kolory pasowałyby do niebieskich oczu?

69 komentarzy:

  1. ja mam wodoodporny z P2 i jestem nim zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam z Essence i Pierre Rene i jestem w nich zakochana :D ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jakie Ty masz oczy :) ja mam Pierre Rene i jestem nim oczarowana :D kreski wychodzą jeszcze lepiej niż pędzelkiem, pisakiem i czymkolwiek innym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam te eyelinery z Pierre Rene i przypuszczam, że na któryś się skuszę :)

      Usuń
  4. czyli jak kiedyś się będę chciała skusić, to na pewno wybiorę essence :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie się podoba :)

    http://comeherehikki.blogspot.com/2012/10/tag-dziesiec-pytan-czyli-kolejna-czesc.html otagowałam cie

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o nim wiele pozytywów, a tymczasem szału nie ma... Zostaję przy Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna kreseczka :)
    Mam nadzieję, że i ja kiedyś będę potrafiła taką narysować.
    Póki co, podziwiam tylko Wasze efekty na blogach.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja rzadko uzywam eyelinera, dlatego nie mogę nic konkretnego polecić ;) Świetny był kiedyś siseido w pisaku, ale kosztowała fortunę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładny efekt:) ja używam eyelinera Essence w żelu ciemno-zielonego i czasem Lovely.

    OdpowiedzUsuń
  10. Z jednej strony to dobrze,że nie jest taki intensywny, przy delikatnych dziennych makijażach będzie fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanawiałam się nad eyelinerem w kremie, więc chyba zdecyduję się na ten z Essence.

    Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. opakowanie fajne, ale kolor jak dla mnie zbyt mało wyrazisty

    OdpowiedzUsuń
  13. szkoda, że nie jest tak intensywny :( chyba wolę tradycyjne eyelinery

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja polecam L'Oreal Intenza gel eyeliner :)
    Dostępny na Paatal więc z tego co kojarzę miałabyś łatwo z dostaniem go :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że on jest na Paatalu tylko w wersji czarnej z tego co pamiętam, a ja dla mnie czysta czerń jest za ciemna ;)

      Usuń
    2. Hmm, no to skoro tak to ciężko mi doradzić coś w innym kolorze, ale zamówiłam dzisiaj Kryolan Cake Eyeliner i widziałam różne kolory :) Nie umiem tylko powiedzieć czy się sprawdzi, ryzyk fizyk :D

      Usuń
  15. Ja wolę rozmazane kreski robione kredką, efekt eyelinera jest dla mnie za ostry :)

    OdpowiedzUsuń
  16. fajnie sie prezentuje tan liner..musze go sobie chyba sprawic :) a rzeski masz boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię ten eyeliner, ma fajną konsystencję, dobrze się rozprowadza. A pędzelek rewelacja. Nie sądziłam, że dołączony pędzelek może być tak dobry.

    OdpowiedzUsuń
  18. musze w sobie wreszcie znalezc tyle sily i cierpliwosci zeby nauczyc sie malowac perfekcyjne kreski ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ale piekna precyzyjna kreska! i kolor tez mi sie podoba, takie stare zloto z czernia.
    ja nie mam doswiadczenia z zelowymi eyelinerami, mam tylko essence i nic wiecej do polecenia,

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla mnie to za mało intensywny kolor :/ ale ładnie kreseczkę rysujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawy kolor chociaż wolałabym żeby był intensywniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja przyzwyczaiłam się do eyelinera z essence i narazie go nie zamierzam zamieniać :)

    OdpowiedzUsuń
  23. słaby, lepsze ma faktycznie essence.

    OdpowiedzUsuń
  24. mam go i uwazam,ze jest duzo lepszy niz essence :)

    OdpowiedzUsuń
  25. zapakowany idealnie, wygląd opakowania itd. też, ale efekt średniawy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. w takim razie zostaję wierna inglotowi :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja mam dwa żelowa z essence i kocham je całym sercem :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajny ten eyeliner, a Sroczka mówiła, że są fajne, ja tez mam Essence, ale tak średnio lubię, może z tym bym się polubiła:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeśli mieni sie na zielono to podziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  30. zdaje sie ze w tv widzialam jego recenzje tez;)

    OdpowiedzUsuń
  31. faktycznie kolor nie jest mega intensywny, ale wygląda ładnie:) ja aktualnie jestem bardzo zadowolona z eyelinera z Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
  32. u mnie ten z essence czeka w kolejce do testowania...

    OdpowiedzUsuń
  33. do niebieskich oczu to może fiolet, zieleń, brąz :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ja Essence nie lubiłam więc to coś dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  35. Przyzwyczajenie robi swoje. Kilka dni temu sama się o tym przekonałam kiedy zmieniłam eyeliner :(

    OdpowiedzUsuń
  36. ja rownież uwielbiam essence, jest trwały i nie schodzi z oczu, mialam miss sporty i juz po 2 godz kruszyl sie i malo co widac bylo wyrazna kreska, natomiast essence na weselu wytrwał od 13 do 5 rano, wiec jest dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jaka bajeczna kreska. Próbowałaś brąz/zieleń? :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja mam czarny i brązowy i sobie chwalę. Tylko pędzelka używam innego, bo ten mi jakoś nie podchodzi. A już któryś raz czytam o Essence, więc pewnie się skuszę, skoro tyle osób go chwali. Jakie ma opakowanie, żeby łatwiej było mi go znaleźć?

    OdpowiedzUsuń
  39. Inglot ma w swojej ofercie dobre jakościowo eyelinery w żelu. Wybór kolorów jest przeogromny. Próbowałaś eyelinerów w odcieniu brązu i fioletu?

    OdpowiedzUsuń
  40. Zgadzam się, eyeliner w kałamarzu essence wymiata ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja też lubię Essence, choć teraz już wyboru kolorów praktycznie nie ma. Jednak z drugiej strony, nie wiem czy innych bym używała równie często, co czerni. :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Kolor nie jest zbyt intensywny, ale świetnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  43. kolor jest delikatny, bardzo mi się podoba bo nie daje wyzywającego efektu

    OdpowiedzUsuń
  44. Powiem tak: Eyelinery z Essence mają to do siebie, że faktycznie dobrze malują, są trwałe i wygodne w użyciu. Nie ma jednak co szufladkować i wszystkie inne linery porównywać do nich :) Ten, który tu opisałaś prezentuje się bardzo elegancko, Twoje kreski wychodzą Ci teraz na prawdę ślicznie, więc polecam Ci- maluj się nim jeszcze kilka razy, na pewno Twoje przyzwyczajenie do tego produktu wzrośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  45. love this post and also your blog! It's so nice!!! I follow you!
    Pass to my blog and if it likes you follow me too, I will be so glad :D
    kisses
    http://francescagiusti.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. mam wrażenie że mało czarny ;)
    lubię essence, a jeszcze bardziej MAP

    OdpowiedzUsuń
  47. ale masz niebieskie oczy! ;)
    fajny kolor tego kosmetyku ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ale Ci świetna cieniutka kreseczka wyszła :)
    Ja chyba jestem nudna, bo najbardziej lubię czarne kreski :D A też niebieskoooka :)
    Do niebieskich oczu bardzo pasuje też fiolet ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. ja lubię eye linera z sephory ;) ale u Ciebie ten ładnie wygląda :)
    zapraszam do mnie, wróciłam po długiej przerwie z recenzjami :D

    OdpowiedzUsuń
  50. jak dla mnie ten jest zbyt mało czarny, jestem zwolenniczką tego z essence :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Hm, ja ostatnio używam do kresek cieni ze Sleeka, na mokro. Albo najpierw robię kreskę bazą pod cienie, a na to cień. I codziennie mam inny kolor. Wczoraj bordo, dziś metaliczny granat... Ale ja mam mocno zielone oczy i nadal nie wiem, co do nich pasuje. :p

    OdpowiedzUsuń
  52. Już od dawna mam ochotę na ten eyeliner i jak tylko wykończę swojego ulubieńca Essence to wypróbuję go ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Zapraszam na moje najnowsze dzieło DIY :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...