czwartek, 1 grudnia 2016

INSTITUTO ESPANOL AVENA- Regenerujący balsam do ciała, regenerujący krem do ciała i rąk z kolagenem i ekstraktem ze śluzu ślimaka




W ostatnim czasie coraz więcej możemy poczytać o kosmetykach z ekstraktem ze śluzu ślimaka. Na blogach pojawiają się recenzje produktów oraz zabiegów pielęgnacyjnych  z udziałem tego kontrowersyjnego jeszcze składnika. Polubiłam serum ISTITUTO ESPANOL, o którym pisałam Wam tutaj: recenzja serum z ekstraktem śluzu ślimaka Przyszła pora na podsumowanie czasu podczas którego używałam balsamu do ciała i kremu do rąk i ciała Avena.




INSTITUTO ESPANOL AVENA 
Regenerujący balsam do ciała z kolagenem i ekstraktem ze ślimaka
Regenerujący krem do ciała i rąk z kolagenem i ekstraktem ze śluzu ślimaka

Kolagen zmniejsza zmarszczki i zapobiega powstawaniu nowych. Wnika nawet do drugiej warstwy skóry uzupełniając braki wody dzięki czemu skóra jest bardziej gładka i miękka. Kolagen poprawia wygląd skóry zmniejszając przebarwienia i otwarte pory.

Doskonale nawilżają skórę, zmniejszają widoczne niedoskonałości i przebarwienia skóry oraz zapobiegają powstawaniu zmarszczek.
Wyjątkowe zalety kosmetyków Avena Collagen:

  • zmniejszenie blizn
  • łagodzenie przebarwień
  • wygładzenie zmarszczek
  • stymulacja odbudowy tkanek


Balsam: 5,99 zł - 100 ml; 21,99 zł - 500 ml
Krem: 16,99 zł - 200 ml


Posiadam większe opakowanie balsamu do ciała, ponieważ zawiera aż 500 ml produktu. Oba produkty mają przyjemne dla oka opakowanie, które nie sprawia problemu podczas użytkowania. Krem do ciała i rąk zamknięty jest w plastikowym słoiczku. 
Zacznijmy od zapachu- posiadam bardzo wrażliwy i hmm wybredny nos. Woń produktu ma dla mnie ogromne znaczenie. Zapachu tych kosmetyków nie nazwałabym brzydkim lecz zdecydowanie mi nie odpowiada. Dodatkowo trudno mi go do czegokolwiek porównać, ponieważ mi na myśl przywozi zapach taniego balsamu z kiosku, natomiast mojej siostrze w ogóle nie przeszkadza i kojarzy się z szamponem. 
Oba produkty Avena  posiadają bardzo podobny skład. Odnoszę wrażenie, że balsam jest bardziej rzadszy, natomiast krem bardziej puszysty.  Dobrze się aplikacją i błyskawicznie wchłaniają- co akurat jak dla mnie nie jest ich plusem. Należę do tych nielicznych osób, które lubią, gdy kosmetyk pozostawia otulający film na skórze. Nie przeszkadza mi nawet mokry efekt. Powiedziałabym wręcz, że bez niego czuję niedosyt jeśli chodzi o nawilżenie. Tak jakby moja skóra szybko "wypijała" te kremy i wołała "jeeeeszczeee potrzebuję!" Także, jeśli chodzi o mnie to zdecydowanie wolałabym bardziej treściwszą konsystencję, ale wiem, jak wiele z was uwielbia je całkiem inne- lekkie, szybko wchłaniające się.

Posiadam suchą skórę, która wymaga porządnego nawilżenia. Kosmetyki Instituto Espanol po aplikacji pozostawiły skórę gładką, ale samo nawilżenie określiłabym jako średnie i krótkotrwałe. 
W moim odczuciu krem w słoiczku lepiej sobie radził, dzięki swojej lekko bogatszej konsystencji. 




Myślę, że zarówno balsam jak i krem do rąk i ciała Avena po prostu nie są dla mnie. Nie mój zapach, nie moja konsystencja, a moja skóra oczekuje większego nawilżenia. Zdecydowanie są to produkty dla osób lubiących lżejsze, szybko wchłaniające się konsystencję czy dla osób, które za mazidłami niezbyt przepadają (szybka aplikacja, brak uczucia filmu na skórze).  Przyznam, że testując je na ciało trochę się męczyłam z nimi  😃  Jednak regenerujący krem stosowany do rąk i stóp okazał się całkiem, całkiem i chyba nawet mój nos przyzwyczaił się do tego zapachu.






→ Stosowałyście już jakieś kosmetyki z ekstraktem ze śluzu ślimaka? 

→ Dajcie mi znać, jakie są Wasze ulubione balsamy do ciała- muszę jakiś kupić :)



28 komentarzy:

  1. Ostatnio pojawiło się wiele kosmetyków z ekstraktem ze śluzu ślimaka. Ja na razie żadnego jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ochotę na coś azjatyckiego :)

      Usuń
  2. Czytając twoją recenzję nabieram przekonania że to jednak nie dla mnie. Lubię treściwe i ładnie pachnące mazidełka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę bardziej treściwe konsystencje :)

      Usuń
  3. Ostatnio podobne miałam tak z masełem od efektimy każdy go zachwycał a ja marzyłam o tym aby się skończył..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak bardzo często mam, że wiele osób zachwala dany produkt, a mnie nie zachwyca wcale.

      Usuń
  4. Nie znoszę tłustej i lepkiej skóry po użyciu balsamu dlatego ich nie używam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh no cóż, jestem w tej mniejszości, co lubią ten mokry efekt na skórze.

      Usuń
  5. To chyba też nie dla mmnie, moja skóra potrzebuje dużego nawilżenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli potrzebujesz dużego nawilżenia to mogą nie być dla ciebie odpowiednie.

      Usuń
  6. Szczególnie zimą potrzebuję dobrego nawilżenia, ale latem z preferuję lżejsze konsystencje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim ulubionym nawilżaczem do ciała jest zwykły olej kokosowy. Skóra po nim jest cudownie nawilżona odżywinna i pięknie pachnie. Gdzie kupiłaś takie ładne lusterko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusterko jest z Tesco:)

      Usuń
    2. Dawno je kupowalas, na jakim dziale? Przeszukalam całe tesco i nigdzie nie było lusterka :-(

      Usuń
    3. Nie pamiętam kiedy je kupowałam. Dodatkowo lusterko było wtedy na przecenienia-70% więc obawiam się, że była to już końcówka. Znalazłam je na dziale z artykułami do domu. Koło poszewek, ręczników i art łazienkowych:)

      Usuń
  8. Nie znam ale zapach mnie przeraża :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A jak ze składami? Mają może parafinę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, posiadają w składzie parafine

      Usuń
  10. Również mam suchą skórę, więc dla mnie pewnie byłyby za słabe ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiły mnie te kosmetyki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie wolę olejki do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że "ekstrakt ze ślimaka" to kolejny chwyt marketingowy ;) Ale jeżeli wam się balsam podoba, to nic tylko korzystać :P

    OdpowiedzUsuń
  14. hmm nie słyszałam nigdy o takich "cudach" ze śluzu ślimaka heh;p

    Obserwuję bloga i chętnie będę zaglądać. Zapraszam serdecznie do nas sylwiaidzieci.pl
    Będzie mi bardzo miło za obserwacje, a jeszcze milej za ślad na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja sucha skóra potrzebuje porządnej dawki nawilżenia, więc seria zdecydowanie nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię produkty tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. do mnie też ta konsystencja nie przemawia

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...