poniedziałek, 10 października 2016

PODSUMOWANIE WRZEŚNIA




Witajcie po ponad tygodniowej przerwie. Nastał nienajlepszy dla mnie okres czasu, piętrzące się problemy i zmartwienia dają o sobie ciągle znać. Nie miałam czasu aby pomyśleć o sobie, a co dopiero o blogu. Jednak pomału wracam.
Moja lustrzanka odmawia współpracy ze mną. Ze zdziwieniem oglądam zdjęcia na komputerze, których ostrość czasami pozostawia wiele do życzenia. Nie wiem, czy mój aparat powoli już się "kończy" czy to inny problem. W końcu sezon na brak odpowiedniego światła do zdjęć już ruszył pełną parą. Bloguję już parę lat i być może nadszedł wreszcie ten moment aby zakupić lampę pierścieniową? Co roku odkładam jej zakup ;)





Któregoś dnia wróciłam z zakupów do domu i mówię swojej córce, że kupiłam nam wrzosy. Jedna sztuka kosztowała coś koło 3 zł więc śmiałam się, że nie będzie żal, kiedy szybko uschną. Muszę przyznać, że nie mam ręki do kwiatów. Każdy, co do jednego prędzej czy później (raczej prędzej) padał. Wrzosy o dziwo do dzisiaj się trzymają! Niesamowite! 

Za 10 zł dorwałam piękny szal. Posiada cudowny kolor (idealny na jesień), jest bardzo przyjemny w dotyku. Opatulona w niego we wrześniu czytałam książkę "Doskonałe dziedzictwo" autorstwa Penny Vincenzi, którą dostałam od wydawnictwa ŚWIAT KSIĄŻKI. "Sekrety, romanse, tajemnice rodzinne na tle rywalizacji o słynną firmę kosmetyczną". Do połowy czytałam na luzie. Później nie mogłam się od niej oderwać! Swoją drogą uwielbiam książki. Bardzo chciałam aby i moja córka je polubiła. Wpadłam więc na genialny pomysł urządzania nam wieczorków poetyckich (taką nazwę przyjęłyśmy). Wieczorem, kiedy młodsza córka śpi robimy herbatkę, układamy ciasteczka na talerzyk i czytamy książkę Julii na zmianę. Być może Violetta  nie jest jakąś pasjonującą i wciągającą pozycję, ale oczywiście udaję wielkie zainteresowanie losem jej bohaterów. Takim sposobem stał się cud i moje dziecko zaczęło lubić książki i każdego dnia nie może doczekać naszego wieczorku. 

Uwielbiam bluzki, które mają zdobienia przy dekolcie. Muszę się kiedyś Wam pochwalić, swoim nowym dziełem. Takie zdobienie można zrobić bez żadnego problemu w domu. Wkład finansowy jest minimalny, nie trzeba posiadać większych zdolności do szycia. Wystarczy zwykła bluzka, igła i nitka oraz np niepotrzebne koraliki, perełki, cekiny, naszyjnik, części z bransoletki. Takim sposobem możecie prostą bluzkę przerobić i nadać jej wyjątkowości.




Jeśli chodzi o produkty z kolorówki to chyba najbardziej lubię testować tusze do rzęs. We wrześniu dostałam trzy maskary DELIA. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie otworzyła ich wszystkich naraz. Nie mogłam się powstrzymać- byłam ciekawa jakie dają efekty. Najbardziej przypadła mi do gustu złota wersja. Przede wszystkim posiada ciekawą szczoteczkę, która dociera do linii rzęs, dzięki czemu optycznie je zagęszcza. Wszystko byłoby super, gdyby moja Zosia się do niej nie dorwała. Oczywiście Zosia każdego poranka czynnie i z wielką ochotą towarzyszy mi przy robieniu makijażu. Widząc mnie rano z kawą mówi: idziemy się malować! Po czym przysuwa swoje różowe krzesełko do toaletki. Z mojej kosmetyczki wyciąga moje i swoje (!) lusterko i działamy. Chciała mi otworzyć tusz do rzęs i niefortunnie od razu włożyła do niego szczoteczkę, która skrzywiła się tak, że hmm do niczego za bardzo już się nie nadaje. Pozostałe wersję maskar Delia również polubiłam, ale to złota była dla mnie najlepsza.

Wraz z końcem lata moja skóra zaczęła fiksować. Nie bardzo mogłam poradzić sobie z jej prawidłowym nawilżeniem. Dostałam do przetestowania kosmetyki Aqua π Cosmetics i nawet nie czekałam aż skończę aktualnie używane przeze mnie kremy. Ich bazą, a zarazem jednym z głównych składników aktywnych stanowi woda naładowana słabymi polami elektromagnetycznymi- brzmi ciekawie. Zarówno krem pod oczy i do twarzy są bardzo dobre! Jedne z lepszych kremów, jakie miałam do tej pory. Balsam również jest całkiem, całkiem, ale moim ideałem nie został. Niedługo więcej napiszę o nich na blogu. 

Zaopatrzyłam się w odżywkę do rzęs Eveline, ponieważ już któryś raz przeczytałam o niej dobrą opinie. Wieczorem otworzyłam ją przyrzekając sobie, że tym razem będę systematyczna w nakładaniu rano i wieczorem, ale szczerze mówiąc nie przemawia do mnie straszyć domowników wieczorem i chodzić spać w białych rzęsach heheheh. Po za tym mając ją na sobie mam wrażenie, że na moich rzęsach jest tusz, którego nie zmyłam przed pójściem do łóżka. Natomiast jest bardzo fajna jako baza pod maskarę do rzęs i takie znalazła u mnie zastosowanie.

Podoba mi się delikatna biżuteria, dlatego bardzo lubię tzw celebrytki. Te ze zdjęcia (naszyjnik, bransoletka, kolczyki) dostałam w prezencie urodzinowym. Zaś na Instagramie chwaliłam się, że dostałam obrotową suszarko lokówkę jeeeeeeee! Wiecie, że zawsze byłam ciekawa, jak sprawdzi się na moich włosach.


Dajcie znać, czy coś Was zaciekawiło :)


22 komentarze:

  1. Mnie ciekawi najbardziej fioletowa wersja :) sama często przerabiam bluzki :) jestem ciekawa jak tobie to wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam te trio tuszy do rzęs, ale nie dają mi takiego efektu jakiego bym oczekiwała :)
    Mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście TU ? Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. super nowości, książki uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kupić ostatnio wrzosy ale u mnie kosztowały jakieś 9zł jeden:/
    Mi też zawsze kwiaty więdną i miałam raz wrzosy to za kilka dni padły więc w tej cenie nie skusiłam się kupić:) Ale jak znajdę za 3zł to chętnie kupię i zobaczę ile postoją tym razem :)
    Uwielbiam Twoje zdjęcia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh, to widzę, że u Ciebie z kwiatami tak jak u mnie :P

      Usuń
  5. Super szalik, takiego szukam i jeszcze taka cena <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Bluzka jest śliczna i świetnie leży, mierzyłam ale ciągle waham się czy wybrać białą czy czarną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudny wybór- mi czarna też chodzi po głowie :)

      Usuń
  7. Książkę Doskonałe dziedzictwo połknęłam w trzy wieczory, zapowiadała się przyzwoicie, ale potem naprawdę ciężko było mi się od niej oderwać, choć naprawdę nie potrafię opisać na czym polega jej fenomen :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie wrzos po 6zł :P
    Śliczne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak z trwałością tuszów Delii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wytrzymują cały dzień. Na początku odbijają się pod oczami, ale jak już tusz zaschnie na rzęsach to jest ok :)

      Usuń
  10. Ja też lubię celebrytki :) piękna biżuteria!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dla mnie bluzka jest przepiękna <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Mallene skąd lusterko z ostatniego zdjęcia?

    OdpowiedzUsuń
  13. super produkty, jestem ciekawa tej odżywki do rzęs, u mnie we wrześniu królowały semilacowe lakiery bo dostałam na urodziny zestaw do samodzielnego wykonywania hybryd :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...