wtorek, 18 grudnia 2012

Honolulu by W7 + info o wynikach rozdania.


Honolulu to aktualnie mój ulubiony bronzer. Nie mam pojęcia dlaczego tak długo zwlekałam z zakupem.. :)




Bardzo podoba mi się jego opakowanie, a jeszcze bardziej jego kolor i to, że jest matowy.




Honolulu to tańszy odpowiednik pudru brązującego Hoola Benefitu. Jak dla mnie jest to strzał w 10. Niska cena i dobra jakość. Bronzer dobrze się nakłada (nie używam dołączonego pędzelka) i trzyma się przyzwoicie.

Mój ulubiony kolor, który można stopniować. Wbrew pozorom ładnie się prezentuje u osób z jasną karnacją  (niektórzy obawiają się, że może być za ciemny).


Oczywiście uchwycenie efektu na twarzy u mnie graniczy z cudem. Albo go w ogóle nie widać albo kolor wychodzi inny niż w rzeczywistości itd itd..
Mniej więcej wygląda to tak: 





Wyniki rozdania z kosmetykami Floslek  pojawią się  jutro na blogu.

A teraz muszę się jakoś zmobilizować żeby umyć okna.. :/ i może dzisiaj uda mi się nadrobić zaległości blogowe.

Buziaki ;)




57 komentarzy:

  1. Właśnie bałabym się, że byłby za ciemny...

    OdpowiedzUsuń
  2. ależ ślicznie, ale ładnemu we wszystkim ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z dwoma pierwszymi zdaniami tego posta :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobiście go nie mam ale dużo dobrego o nim słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pieknie sie prezentuje na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz piękne rzęsyyy! Oddawaj:p I sowę też poproszę przy okazji;)
    Kusi mnie ten bronzer ale na razie zużyję inne zapasy;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pasuje do Ciebie ten bronzer pięknie wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się na niego czaję i zastanawiam się nad kupnem. Też bardzo mi się podoba, zdecydowanie wolę te matowe bronzery ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam ten bronzer, już nawet dotknęłam denka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie, efekt na twarzy jest mało widoczny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o nim praktycznie same pozytywne opinie, na razie mam inny, też się dobrze spisuje ale kiedyś i tak kupię ten Honolulu :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć, Madź, śliczna buźko! :)
    Ja mam tyle bronzerów, że już mi się wysypują, ale pewnie i ten kiedyś dopadnę! To już must have.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ladnie wyglada, ale od dawna marzy mi sie Benefit.

    OdpowiedzUsuń
  14. ładnie wygląda na twojej buźce :)
    piękne masz oczy <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz piękną cerę pozazdrościć tylko ja nigdy takiej nie będę miała;(

    OdpowiedzUsuń
  16. cudowne opakowanie tego bronzera ;)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim faworytem jest joko z serii marrakkech dream, ale w końcu i na ten się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dumałam nad nim kiedyś, ale teraz zaczęłam używać pudru koloryzującego z Vipery i o dziwo, bardzo go polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. niech mi się skończy w końcu mój bronzer, to kupię TO cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  20. jakie ładne masz kolczyki sówki ;))

    OdpowiedzUsuń
  21. no muszę go mieć !
    może mój mikołaj jeszcze to usłyszy :D:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Och, ja też go uwielbiam! Najlepszy bronzer jaki miałam do tej pory, a cena jak marzenie :).

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie niestety zużywanie bronzera zajmuje na oko 2-3 lata (żadnego jeszcze nie zużyłam :P), ale jak tylko skończę mój obecny (z H&M, bardzo go lubię ;)), to mam w planach kupić właśnie ten :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Widzę, że musze sięgnąć po te cuda z W7:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo Ci pasuje . Mój Honolulu już prawie się skończył ale obecnie testuje również matowy Bahama mama Thebalm.

    OdpowiedzUsuń
  26. Z W7 mam róż, Candy Floss i jest super:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ładnie wygląda na twarzy. W ogóle masz piękne oczy !

    OdpowiedzUsuń
  28. Ślicznie wygląda na Twojej buzi :) I ładne masz te sówki :) Zresztą ślicznie jak zawsze :)
    Powinnaś startować na miss, z taką urodą i mądrością daleko zajdziesz :*:*

    OdpowiedzUsuń
  29. ja dziś skusiłam się na hoole :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Kusi mnie Hoola, ale normalnie szkoda mi kasy na nią i chyba jednak będzie to Honolulu

    OdpowiedzUsuń
  31. Wczoraj również pisałam na blogu o tym bronzerze :) Używam go od roku i nie zamienię na nic innego! Jest świetny!
    Kilka dni temu kupiłam też z firmy W7 mozaikę Africa i używam jej jako rozświetlacza i sprawdza się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam brozner z Inglota i jestem z niego bardzo zadowolona.
    Póki co, żaden inny mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  33. No właśnie ja się zawsze obawiałam, że będzie dla mnie za ciemny. Plus dla niego za to, że jest matowy, bo teraz do większości brązerów uparcie dodają drobinki czego akurat nie lubię :/

    OdpowiedzUsuń
  34. Chciałam go kupić koleżance, ale bałam się również, że będzie dla niej za ciemny ;) Wydaje mi się, że osoby wprawione nie zrobią sobie nim krzywdy.

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam Hoola :) W7 nie miałam, ale wydaje się dość podobny!

    OdpowiedzUsuń
  36. Wygląda bardzo ładnie i naturalnie ;) Ja nie używam bronzerów właśnie ze względu na jasną karnację, ale mam ogromną ochotę w końcu zacząć, tylko sama nie wiem na co się zdecydować ;(

    OdpowiedzUsuń
  37. szukam właśnie czegoś matowego..
    trzymam kciuki żeby mi się poczszęściło w rozdaniu i zapraszam do siebie na rozdanie do wygrania bon 50 zł na zakupy kosmetyczne;)

    OdpowiedzUsuń
  38. muszę powiedziec ze boję się kupic bronzer ;/

    OdpowiedzUsuń
  39. bardzo ladny ten brazer :) ja mam z Benefita roz i tez sie lubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Śliczne kolczyki! :) bronzer też fajny, ale tego typu produkt długo się zużywa, więc nie chcę mieć nadmiaru :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Też go mam i jest to mój zdecydowany ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja mam takie duo z W7, coś w stylu różo-bronzera i też się fajnie sprawdza;))
    mycie okien i nade mną wisi:P

    OdpowiedzUsuń
  43. mój ulubiony :) i w jakiej przystępnej cenie :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. Zapraszam na rozdanie! :-) http://kosmetykowe-inspiracje.blogspot.com/2012/12/pierwsze-rozdanie-u-malooolatki.html

    OdpowiedzUsuń
  45. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  46. A ja się za długo zastanawiałam czy go chcę czy nie i w końcu został wymieciony ze sklepu...

    OdpowiedzUsuń
  47. Rzeczywiście prezentuje się bardzo naturalnie i nie jest za ciemny dla jasnej karnacji:) Mój ideał wśród bronzerów również pochodzi z Niemiec, a jest nim bronzer Alverde:) Długo szukałam kosmetyku bez pomarańczowych podtonów, matowego i w miarę jasnego...

    OdpowiedzUsuń
  48. rowniez posiadam ten bronzer i stal sie moim nr 1 jesli chodzi o tego typu kosmetyk. efekt jest naturalny i naprawde dlugotrwaly :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Śliczny efekt!
    widziałam wiele recenzji i raczej dziewczyny ostrzegały przed stosowaniem go przez osoby o jasnych karnacjach.
    ale ja podobnie ja Ty mam jasną karnację i widzę, że nie ma się czego bać :)
    Pozdrawiam i życzę wesołych świat !:)

    OdpowiedzUsuń
  50. mam , przyznam ze napalilam sie na jego zakup bardzo , ale troszke mnie rozczarował :( jednak wole hoola z benefeit :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ma przepiękne opakowanie a i efekt piękny! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...