piątek, 2 listopada 2012

Dzisiaj mój blog obchodzi swoje pierwsze urodziny :)





Dokładnie rok temu założyłam bloga :) ale zleciało prawda? 

Aż mi się zebrało na wspomnienia, jakie były początki, co się działo później, jak jest teraz.
Jakoś nie mogę sobie wyobrazić jak aktualnie miałabym funkcjonować bez bloga. 
Owszem, zdarzają mi się dni, kiedy nie piszę, kiedy nie mam czasu, brak weny itp jednak codzienne zaglądanie na pocztę, bloga, czytanie komentarzy, posty innych to zrobiło się takie hmm naturalne jak mycie zębów :P


Opublikowałam 251 postów
W ostatnim miesiącu odwiedziło mnie 57 926 osób.
Mam 1473 obserwatorów


Poznałam masę świetnych ludzi, utwierdziłam się w przekonaniu, że zainteresowania typowo urodowe, modowe itp to nie oznaka próżniactwa :)

Odkryłam swoją pasję jaką jest fotografowanie.

I mogłabym jeszcze dużo, dużo i długo, długo pisać o tym, co mi daje blogowanie :)


Dziękuję, że jesteście!



PS- Pani Gadżet niedługo szykuje rozdanie :P





czwartek, 1 listopada 2012

WIBO ELIKSIR, Nawilżająca pomadka do ust 01, 05, 07, 08


Ostatnio pisałam Wam o jednej z pomadek Wibo, ale ponieważ uważam, że te szminki są rewelacyjne i wiem, że ciekawe jesteście innych kolorów, powtórzę się więc dzisiaj jeszcze raz :)

Aktualnie mam już ich 4 kolory.













WIBO ELIKSIR, Nawilżająca pomadka do ust 08
Zawsze podobał mi się taki kolor na ustach innych kobiet. Na swoich już niekoniecznie.. ;)










WIBO ELIKSIR, Nawilżająca pomadka do ust 07
To pierwszy kolor, który kupiłam i jest moim ulubieńcem








WIBO ELIKSIR, Nawilżająca pomadka do ust 05
Typowy nudziak.









WIBO ELIKSIR, Nawilżająca pomadka do ust 01
Kolor podobny do 07, ale ten ma w sobie więcej chłodnych tonów. 








Powiem to jeszcze raz- mimo, że opakowania mają koszmarne to zawartość jest świetna. Nie jest to taka typowa szminka, bardziej szminko-błyszczyk, ale taki, który przylega do ust, wtapia się w nie, daje kolor, nie klei się. Oczywiście po jakimś czasie odcień słabnie.
To chyba najlepsze szminki jakie do tej pory miałam. Czy Wam też one się podobają? :)


*często powtarzam to w komentarzach, ale tym razem w notce napisze sprostowanie. Moje oczy w rzeczywistości nie mają aż tak intensywnego koloru. To moja lustrzanka wydobywa z nich taki efekt. Przypuszczam, że to dlatego iż mają w sobie żółte plamki, odbija się w nich światło z okna, a w ustawianiach przetwarzania obrazu mam zaznaczone VI (żywe).




środa, 31 października 2012

BeautyBlender.


W jaki sposób nakładacie swój podkład?
Ja dawniej aplikowałam go palcami. Potem przyszedł moment stosowania pędzla typu języczek. Później długo, długo uwielbiałam nakładanie podkładu pędzlem typu flat top, który poszedł w świat na rzecz nowego z Sephory do czasu aż ten  zaczął mnie denerwować (wypadanie włosia).

Aktualnie używam różowego jajka :)





I powiem szczerze, że dobrze nam się razem współpracuje. Ma swoje wady takie jak: cena, czyszczenie, ale i ogrom zalet.




Cena: 79zł





Najbardziej zaskoczyło mnie to, że jajko jest malutkie. 
Bardzo miłe w dotyku, śliczny kolor i ogólnie tak jakoś kusi.. prawda? ;)




Ale najlepsza jest aplikacja podkładu przy użyciu beautyblendera.. Odczuwam wtedy taki relaks i aż kusi mnie, żeby za jego pomocą wykonywać masaż twarzy.
Świetnie wyprofilowany, dobrze rozprowadza podkład.

Uważam, że podkład lepiej wygląda i dłużej się utrzymuje jeśli jest aplikowany za pomocą odpowiedniego pędzla, gąbeczki. Tutaj bb idealnie sobie z tym radzi.
Używam go również do aplikacji korektora pod oczy.

Fakt, faktem, że trzeba o nie dbać aby móc się dłużej nim cieszyć. I tutaj jest u mnie największy problem z tym, ponieważ jak co rano ledwo się wyrabiam do pracy.

Produkt dostałam w ramach współpracy i cieszę się, że miałam okazje go przetestować. Na zakup się nie skuszę, ponieważ cena jednak mnie odstrasza :)




poniedziałek, 29 października 2012

Ulubieniec- szampon Sesa



Podchodziłam do niego podejrzliwie, z zastrzeżeniami i wątpliwościami. 
Teraz zostało mi go na jedno użycie i nie wiem co ja bez niego zrobię!



SESA, EXTRA CONDITIONING SHAMPOO

Szampon jest unikalnym połączeniem bogatych w cenne zioła olejów: Ylang Ylang oraz rozmarynowego, które stymulują cebulki włosów, zapobiegają przedwczesnemu łysieniu i pobudzają porost włosów. Olejek z migdałów i Aloe Vera dostarczają ekstra nawilżenie oraz zapobiegają rozdwajaniu się końcówek włosów. To połączenie zapobiega nadmiernemu przetłuszczaniu się włosów i nadaje włosom sprężystość i połysk.




Skład: Almond Oil, Rosemery Oil, Ylang Ylang, Alovera Ext., ProVitamin B5, Polyquaterium, SLES, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Sodium Lauroyl Oat Amino Acids, Cocomoneathanolamide, Cocodiethanolamide, Emulsifier & Thickening Agents, Preservatives, Perfumes, Colour (CI#16185), Water. 





Pojemność: 90ml
Cena: 15zł






Gęsta, kremowa konsystencja, specyficzny zapach (a la kadzidełko, ja go bardzo lubię).

Początkowo obawiałam się tej konsystencji, jest na prawdę zbita, gęsta. Myślałam, że szampon przez to, że ma w składzie tyle olejów, obciąży mi włosy (myliłam się).



Z początku można być nie przyzwyczajonym do aplikacji szamponu o takiej formule. Lekko się pieni, a po chwili jakby ta piana wnika we włosy. Z łatwością się spłukuje. 



Uwielbiam ten szampon, ponieważ świetnie oczyszcza włosy, jednocześnie je odżywiając i nawilżając. Włosy są gładkie, miękkie, świeże.
Normalnie musiałam myć włosy codziennie, a przy użyciu tego szamponu mogłam przez te dwa dni nie musiałam ich myć.
 Podoba mi się jego zapach podczas aplikacji. Szkoda, że ma małą pojemność co jest jego małym minusem. W każdym bądź razie na pewno kupię go ponownie, bo już mi go brakuje.







niedziela, 28 października 2012

Nowe masło do ciała i szminka.


Poszłam po farbę do włosów, wróciłam z czymś jeszcze.. ;)





FARMONA, SWEET SECRET, CZEKOLADOWE MASŁO DO CIAŁA
CIEMNA CZEKOLADA I ORZECH PISTACJI



Od kiedy przetestowałam próbkę tego masła, miałam na nie ogromną chętkę. Podczas ostatnich zakupów postanowiłam się skusić na pełnowymiarowe opakowanie, które kosztowało coś ponad 10zł.
Bajeczny zapach przypominające domowe lody czekoladowe. Kolor.. cudo! Mój hit na zimę!







WIBO, NAWILŻAJĄCA POMADKA DO UST
KOLOR: 07

Powiem tak- te najnowsze szminki Wibo opakowania mają jak dla mnie koszmarne. Za to kolorki bardzo ciekawe. Skusiłam się na 07, ale myślę, że kupię jakieś jeszcze, ponieważ produkt sam w sobie jest niezły :)


Czy nawilża? Tak średnio. Trzyma się bardzo długo i ma ciekawą formułę, która ładnie wtapia się w usta, daje kolor, nie klei się.







Obudziłam się dzisiaj o 6 starego czasu (nie ma to jak chęć wyspania się w weekend, a organizm przyzwyczajony jest do wczesnego wstawania- starzeje się? :P) a tu za oknem śnieg. Myślę sobie- to świetnie, ponieważ nie mam jeszcze wymienionych opon w samochodzie..
Zdaje się, że muszę wyciągnąć też zimowe kurtki i buty. Brr...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...