niedziela, 21 grudnia 2014

RECEPTURY BABUSZKI AGAFII- MASKA JAJECZNA



Zgodnie z obietnicą szybciutko publikuję recenzję świetnej maski jajecznej, którą mam ze sklepu www.mazidelka.pl




PERVOE RESHENIE, PRZEPISY BABCI AGAFII- MASKA DO WŁOSÓW JAJECZNA

Skład maski to, proteiny z białek jaj, które intensywnie odżywiają włosy i skórę głowy, żytni słód, niezastąpione źródło mikroelementów, posiadający silne działanie regeneracyjne, brzozowy sok stosowany od wieków dla wzmocnienia cebulek włosowych. Dzięki zawartości tych składników i olei z zimnego tłoczenia maska posiada silne działanie odżywcze, ułatwia rozczesywanie włosów, przydaje im blask i jedwabistość.

Składniki aktywne:
- Proteiny z białek jaj (Hydrolyzed Egg Protein) – intensywnie odżywiają włosy i skórę głowy,
-Słód żytni (Malt) – wyjątkowe źródło mikroelementów, posiada działanie regeneracyjne
- Sok z brzozy (Betula Alba Juice) – wzmacnia cebulki włosowe, nadaje włosom blask, zapobiega wypadaniu
- Szałwia (Salvia Officinalis Extract) - działanie oczyszczające, przeciwzapalne, ściągające, odkażające
- Malina moroszka (Rubus Chamaemorus Extract) – wzmacnia włosy, posiada właściwości nawilżające, odżywcze.
- Różeniec górski (Rhodiola Rosea) – wygładza, oczyszcza i dezynfekuje, chroni przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych.

Oleje z zimnego tłoczenia:
- Olej z rokitnika zwyczajnego ( Hippophae Rhamnoides Oil) – olej rokitnikowi wzmacnia włosy i pomaga powstrzymać ich wypadanie. Jest naturalnym blokerem promieni UVA i UVB. 
- Olej z dyni (Cucurbita Pepo Seed Oil) - reguluje pracę gruczołów łojowych, oczyszcza pory i zapobiega tworzeniu zaskórników.
- Leszczyna pospolita (olej z orzechów) ( Corylus Avellana Seed Oil) – dodaje włosom blasku i odżywia skórę głowy.

Skład INCI: Aqua with infusions of: Hydrolyzed Egg Protein, Malt, Betula Alba Juice, enriched by extracts: Salvia Officinalis, Rubus Chamaemorus, Rhodiola Rosea, Cetrionium Chloride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Guar Gum, cold pressed oils: Hippophae Rhamnoides, Cucurbita Pepo, Corylus Avellana Seed, Panthenol, White Beeswax, Tocopherol, Citric Acid, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid. 


Pojemność: 300 ml
Cena: 9,99 zł -> www.mazidelka.pl





Nie bez powodu ta maska wylądowała w moich rękach. Przeczytałam o niej sporo pozytywnych opinii, dużo więc po niej spodziewałam się. Chociaż przyznam, że można powiedzieć- zaryzykowałam, ponieważ parę miesięcy temu moje włosy na proteiny zareagowały źle (standardowo było ok) puszyły się itp. Na szczęście tym razem było pozytywne, bardzo pozytywne zaskoczenie.


Maska dostępna jest w opakowaniu o pojemności 300 ml. Przyjemne dla oka, plastikowe, zakręcane, z dodatkowym zabezpieczeniem.



Wszystko byłoby super, gdyby nie fakt, że moim zdaniem to właśnie opakowanie jest jakimś nieporozumieniem. Ponieważ produkt, jak na maskę dla włosów ma zbyt wodnistą konsystencję to dużo lepszym rozwiązaniem byłaby tubka.



Przez rzadką konsystencję aplikacja jest utrudniona. Chociaż nie jest jeszcze tak źle, ponieważ jak tylko uda się nałożyć ją na włosy (w między czasie nie spadnie nam do wanny ;)) to nie spływa z nich, ale się "przyczepia".

Porównując ją do innych, bardziej konkretnych w konsystencji masek to mimo, że jest wodnista, nie trzeba jej nakładać w większych ilościach. Nie dajcie się zwieść, że pod palcami nie wyczuwacie w trakcie aplikacji super gładkich włosów.


Posiada przyjemny, słodki zapach. Kojarzy mi się z budyniem.




Jeśli chodzi o efekty to muszę przypomnieć, że używałam jej jednocześnie z szamponem odżywczym Planeta Organica, o którym pisałam Wam tutaj.


Maska jest rewelacyjna, a efekty są widoczne już po pierwszym użyciu.

Włosy są gładkie, miękkie, sypkie. Nawilżone, odżywione, wzmocnione, bez efektu puchu. 
Produkt nie wysusza ich, nie przetłuszcza ani nie obciąża (przypominam, że moje włosy przy skórze głowy szybko tracą na świeżości, a od połowy są suche i po czasie sztywnieją).
Także poradziła sobie z moimi dwoma typami włosów.




Kosmetyk nakładałam na chwilę, jak i trzymałam go na włosach przez ok 15 minut.


Jedna z najlepszych masek, jakie miałam. Zdecydowanie warta wypróbowania. 
Miałyście ją może? :)


29 komentarzy:

  1. Muszę się za nią rozejrzeć, aktualnie szukam proteinowej maski :) Oby mi też odpowiadała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się sprawdziła, więc polecam :)

      Usuń
  2. Mam taki sam typ włosa, więc skoro tobie przypadała do gustu, to mi też pewnie by się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, Twoje włosy są po prostu.. piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie zdążyłam się dobrać do mojego egzemplarza, ale liczę na podobne efekty. Maseczka śmietanowo-jajeczna (bania Agafii), którą mam działa też świetnie i jest równie rzadka, ale nie przeszkadza mi to. Maczam w niej palce i przenoszę na włosy. W maskach typu Biowax mam zazwyczaj kumulację produktu w jednym miejscu i szybko zużywam kosmetyk.. No ale jak komu wygodnie, ważne, że działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, najważniejsze, że działa :)

      Usuń
  5. Jeszcze nie, ale po nowym roku mam zamiar zamówić kilka rosyjskich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się chyba skuszę na wersję drożdżową.

      Usuń
  6. ja mam drożdżową i ją bardzo lubię więc ta też pewnie będzie dla moich włosów fajna.Skąd bluzka/sweterek ?

    OdpowiedzUsuń
  7. masz ślicznie włosy. Takie `poukładane`. Nie sterczące. A maska bardzo fajna i dosyć dużą ma pojemność ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach jej wypróbowanie, ale muszę zużyć obecne zapasy mazideł włosowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam wersję łopianową, była świetna. Zauważyłam, ze dużo lepiej działała nałożona w większych ilościach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo lubię takie zapachy w maskach zwłaszcza zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Choć na blogach to mega popularna marka, ja nie znam jej osobiście.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ mnie nią zaciekawiłaś :) Póki co mam mega zapasy, ale potem się za nią rozejrzę :)
    A i cena mnie pozytywnie zaskoczyła, myślałam, że będzie dużo droższa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam drożdżową i bardzo się z nią polubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. po pierwsze musze napisac, ze masz bardzo ladne wlosy! :)
    po drugie, maska super sie zapowiada z tego co piszesz, no i cena kuszaca :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja bardzo polecam również wersję drożdżową - pomaga na porost włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam ją i była nawet spooko.

    OdpowiedzUsuń
  17. pamiętam jak byłam mała a moja babacia robiłą sobie maseczki do włosów właśnie z jajek... działało podobni super (sama byłam mała i nie potrzebowałam maseczek do włosów), dlatego tym bardziej chętnie bym spróbowała:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Kusisz tą maską ;) Widziałam ją w rosyjskich sklepach, ale dopiero teraz czytam jej recenzję ;)
    Masz prześliczne włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę koniecznie ją kupić. Moje włosy ostatnio szaleją. Kręcą się jak oszalałe ale są tak suche, że rozczesać się ich nawet palcami nie da. Z opisu maska idealna dla mnie! :) Wesołych Świąt Mallenku:*

    OdpowiedzUsuń
  20. jest na mojej wishliście tak samo jak mydło cedrowe :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz niesamowite włosy! Chętnie sprobowalabym tej maski, zdaje się ze już kiedyś o niej czytałam pochlebne recenzje

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...