niedziela, 28 kwietnia 2013

Efekt push up i naturalne fale na włosach.


Znany i świetny sposób na efekt push up i naturalnych fal na włosach.
Szkoda tylko, że w moim przypadku utrzymuje się dosłownie chwilę ;P

Niestety nie mam podatnych włosów na kręcenie się. A jak to przystało na posiadaczkę prostych jak drut włosów, marzą mi się fale..




I ładne fale otrzymuję prostym sposobem. Robię koczek.




Ja robiąc go okręcam najpierw włosy wokół palca.
Szkoda tylko, że piękny efekt utrzymuje się przez pierwsze minuty, a potem włosy się prostują (na zdj już ten efekt jest mizerny w porównaniu do początkowego).

Próbowałam używać wszelkich pianek itp, ale niestety nadal efekt jest bardzo krótki.
Czy Wy też tak macie?





Podzielcie się swoimi sposobami na piękne, naturalne fale :)

Może macie do polecenia jakiś kosmetyk w celu ich utrwalenia?
Jakie są Wasze sposoby na loki/fale?




PAPILOTY





TERMOLOKI TESCO






80 komentarzy:

  1. Ja czasem robię kilka mniejszych koczków, tak 4 sztuki max. Czasem nawet 2 starczają, czuję się wtedy jak księżniczka Leia z Gwiezdnych Wojen ;))
    Późnij idę spać, a rano zanim rozpuszczę psikam lekko lakierem.
    Pół dnia dają radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się spodobało porównanie do księżniczki z Gwiezdnych Wojen :D
      Zrobię sobie dzisiaj takie mini koczki :)

      Usuń
  2. Ja robię warkocza zaraz po umyciu i wysuszeniu włosów. Zaraz po rozplataniu są delikatne loczki, potem zmieniają się w fale i utrzymują przez prawie cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja bym chciała, żeby i moje wytrzymały prawie cały dzień :)

      Usuń
  3. Moje włosy falują naturalnie, na szczęście :)
    Kiedyś tego nie lubiłam, teraz wręcz uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nie mam nic przeciwko temu, że moje włosy są proste, ale fale zawsze mi się marzyły.. :)

      Usuń
  4. Mam tak samo, włosy bardzo szybko mi się prostują. Kiedyś mama zrobiła mi termoloki i efekt wow utrzymał się jakieś dwie minuty! Nie zdążyłam nawet zrobić fotki :( Ostatnio natomiast kręcę włosy na zwykłą lokówkę, biorę cienkie pasmo, spryskuje je lakierem, kręcę, a na koniec ponownie utrwalam. Taki trochę hełm w dotyku, ale chociaż trzyma się przez kilka godzin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie akurat efekt na termolokach długo się utrzymuje, ale chciałam znaleźć jakąś metodę bez użycia ciepła :)

      Usuń
  5. Robię tak samo, ale na wilgotnych włosach na noc. Rano rozpuszczam i wytrzymuje całkiem długo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwaga spamuje
    http://exclusive1mln.blogspot.com/2012/08/coco-loco-czyli-naturalne-krecenie-lokow.html
    tą metodą włosy powinne utrzymac swoje loki nieco dłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam pisać w notce o Twojej metodzie, bo pamiętam ją bardzo dobrze. Próbowałam raz i włosy wyszły bardzo ładne, z tym, że te z tyłu trochę za bardzo proste.
      Teraz mam dłuższe włosy i nie wiem czy ta metoda zda egzamin- mam zamiar przetestować :)

      Usuń
  7. Zazdroszczę pięknych włosów! Są cudowne, z natury też miałam mega proste. Zastanawiałam się co z tym zrobić, chciałam nawet jakąś trwałą uskutecznić. Ale, że miałam farbowane fryzjerka powiedziała NIE. Wkurzyłam się, ścięłam, a teraz cierpię. Chcę mieć takie jak Twoje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś robiłam trwałą na rozjaśnianych włosach. Nie polecam :D

      Usuń
  8. Masz bardzo ładne włosy :) Moje akurat są całkiem podatne na kręcenie. A gdy po umyciu zostawiam je do samodzielnego wysuszenia fale pojawiają się "znikąd" ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też mam strasznie proste, oporne włosy. Najczęściej do podkręcenia używam termoloków ale efekt też nie jest bardzo długotrwały.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje włosy są grube i proste ja druty. Już nie mam do Nich cierpliwość i już nie staram się robić fal :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zrobiłam sobie dzisiaj na noc 4 takie koczki ślimaczki na żelu lnianym...
    A włosy skręciły się lepiej niż po papilotach i nie puszczą aż do następnego mycia - urok wysokoporowatych włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Też kiedyś tak kręciłam włosy, ale od kiedy są coraz dłuższe, podobnie jak u Ciebie efekt trzyma się krótko. Zamieniłam więc koczek na "kręcenie na opasce" - rewelacja. AlonaRoseMakeup na You Tube pokazuje jak to zrobić - polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja niestety też mam mało podatne włosy a od zasze marzą mi się delikatne fale ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne masz te włoski :)
    Kiedyś uda mi się w końcu zapuścić :*

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja właśnie chciałabym mieć włosy proste jak drut, niestety moje wywijają się w każą stronę i tworzą małe naturalne fale... możemy się zamienić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie niestety także włosy prostują się w tempie natychmiastowym - nie ważne, czego użyję i jak długo trzymam je na wałkach czy upięte w koczek. Jedyne fale, jakie mi się długo utrzymują, to te otrzymane z warkoczy, jednak te wizualnie nie odpowiadają moim oczekiwaniom ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Masz przepiękne włosy! U mnie jest podobnie, wszelkiego rodzaju fale i skręty utrzymują się bardzo krótko :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi wlosy lepiej faluja sie w 2-3 dni po myciu. Wtedy umiem je ulozyc w sumie w kazdy sposob:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze.. ja to muszę myć włosy codziennie.

      Usuń
  19. Masz cudne włosy ;) Ja mam kręcone włosy, a teraz to w zasadzie takie sianowate się robią i to wcale nie jest fajne.

    OdpowiedzUsuń
  20. tu mój sposób :) http://it-inspires-me.blogspot.com/2012/10/krecone-wosy-bez-uzycia-ciepa.html :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale u mnie niestety ta metoda też się nie sprawdza :)

      Usuń
  21. dziś robiłam teściowej papiloty, ale kobitka ma takie oporne włosy, że szkoda gadać;/

    OdpowiedzUsuń
  22. Wow, jakie piękne włosy!
    Ja też mam proste, ale moje są dość podatne na kręcenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale dlugie masz juz te wlosy *.*
    Na moich fale nie wychodza, szybko sie prostuja. Im mniejsze loczki i bardziej usztywnione to jest lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja nie używam żadnych utrwalaczy, bo naturalnie mam włosy skłonne do falowania się i jakiegokolwiek odgniatania, więc i tak zostają, jak je ułożę. A niestety koczek daje u mnie niesatysfakcjonujące efekty. Zawsze włosy są po nim dziwnie suche, w dodatku bolą mnie cebulki bo u mnie akurat efekt utrzymuje się dłuuugo, więc włosy są w nienaturalnym ułożeniu ciągle i to boli ;/
    A żelu z Bielendy próbowałaś? Podobno jest dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żelu z Bielendy nie próbowałam, nawet o takim nie słyszałam :)

      Usuń
  25. Masz tak piękne włosy,że we wszystkich fryzurach Ci ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja niestety mam to samo, podobają mi się duże loki i fale ale prostują się po godzinie, a w małych sprężynkach bo tylko takie wytrzymują dłużej wyglądam okropnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Super wyglądają, ale nie martw się moje loki jeszcze szybciej się rozkręcają, w dniu ślubu miałam lok, który rozkręcił się po kościele ;P a był utrwalony na MAXA ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż.. nasze włosy nie chcą się nas słuchać :P

      Usuń
  28. efekt śliczny ;) szkoda, że nie udało mi się zapuścić aż tak długich ale faktycznie po koczku włosy się kręcą, utrwalenie nie jest łatwe również u mnie , chyba zostaje jedynie zalakierować na amen ;p

    OdpowiedzUsuń
  29. muszę spróbować. a kładłaś się w tym spać? może po całej nocy efekt lepiej się utrzyma?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kładłam się w tym spać i faktycznie efekt utrzymuję się trochę lepiej, ale często wychodzi nie taki jakbym chciała. W sensie źle zrobię koczka i włosy są pogniecione w niektórych miejscach, czy jak to tam nazwać.. :)

      Usuń
  30. przepraszam, o czym pisałaś??? bo tak się zapatrzyłam na zdjęcie Twoich włosów (3 zdjęcie) że nie wiem :D ;-)
    ja z falami problemu nie mam bo naturalnie mi się robią więc u mnie po koku efekt trzyma się do 2 dni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mi posłodziłaś :P

      Ahh chciałabym, żeby i u mnie efekt trwał tyle.

      Usuń
  31. Ja mam to samo... Słyszałam, że hydroloki się sprawdzają przy takich upartych włosach, ale sama nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie niestety też nic nie działa na utrzymywanie się loków :C

    OdpowiedzUsuń
  33. Chciałabyś mieć fale, ja za to mam włosy falowane i marzą mi się proste ;p codziennie je prostuję i katuję a i tak się falują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie prostuj ich! Fale są takie piękne! :)

      Usuń
  34. mam identycznie, piękne fale przez pierwsze 2 minuty...

    OdpowiedzUsuń
  35. czasem zdarza mi się mieć taki koczek i wtedy mam ładnie pofalowane włosy, ale push upu nie ma ;(

    OdpowiedzUsuń
  36. przy Twoich włosach moje to są dopiero druty ;/

    OdpowiedzUsuń
  37. zawsze mialam wlosy malo podatne na wszelkie modyfikacje... dlatego miedzy innymi je scielam :)

    dawniej: odrobina-mody
    dodaje do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  38. ja mam takie dziwne sianowate włosy, że napuszone fale mam na codzień, kręcone- to zależy jak im się podoba...ale proste tylko prostownicą i to naprawdę przy niezłym wysiłku...niestety :/
    Patrz na swoje włosy bardziej pozytywnie: są proste i nie musisz się z nimi meczyć, żeby wyglądały jakkolwiek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, wyobrażam sobie, że ujarzmienie takich włosów nie jest wcale takie proste.

      Usuń
  39. Musisz rozdzielić pasma na 4 części i zrobić z kazdego pasma ślimaczka takiego jak tu podpiąć wsuwką i tak spać. Sprawdzony sposób lub zapleść dobierańca, warkocza francuskiego na noc nawet byle jak i rano rozczesać. Sprawdzone :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam ten sam problem : ( Moje włosy są proste jak drut i kicha ! Fale po warkoczach utrzymują się kilka minut.. Są plusy i minusy takich włosów : )
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  41. Lubie taki efekt ale podobny uzyskuje prostownicą ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. mam jeszcze za krótkie włosy na takie eksperymenty ;)
    też włosy nie chcą mi się kręcić, taka ich natura,wcale nad tym nie ubolewam :)
    takie włosy jak Ty chciałabym mieć :D gęste i długie ;D

    OdpowiedzUsuń
  43. Moje naturalne włosy ani nie są proste ani kręcone. Jest to raczej jedna wielka szopa. Obecnie mam za krótkie włosy, żeby eksperymentować z jakimikolwiek lokami. Kiedyś używałam papilotów, ale efekt był totalną klapą. A próbowałaś robienie loków na metodę opaski do włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś próbowałam, ale teraz mam dłuższe włosy i bardzo gęste więc muszę przetestować tą metodę jeszcze raz i chyba użyć dwóch opasek ;P

      Usuń
  44. U mnie fale też się krótko utrzymują.. Po termo lokach jeszcze jakoś;))

    OdpowiedzUsuń
  45. Masz śliczne długie włosy i mój wymarzony kolor :D Ja tez mam mega problem z utrzymaniem włosów w formie fal. Moje włosy to takie druty że nawet po umyciu nie potrzebuja prostownicy. A jedynym sposobem w jaki udaje mi się zrobić fale, to krecenie włosów prostownicą, później rozczesuję, nałożę lakier i trzymają się do końca imprezy;) choć po godzinie nie wyglądają już tak dobrze jak na poczatku
    :))
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja chociaz mam wlosy bardzo podatne, to przez to ze sa krotkie nie umiem osiagnac efekt fal, czy lokow, bo wyglada to tragicznie :(

    OdpowiedzUsuń
  47. Musze przetestować ten sposób. Lubie delikatnie pofalowane włosy. Mój sposób to na prostownice, ale to niszczy. Masz Piękny kolor włosów.

    OdpowiedzUsuń
  48. Fajny sposób i ciekawy efekt.

    Nie mogę podać swojego patentu, bo włosy kręcą mi się z natury i same z siebie (nawet jeśli mnie to niekoniecznie pasuje).

    OdpowiedzUsuń
  49. Mam to samo - wiecznie proste włosy... Dlatego już przywykłam do myśli, że nigdy nie będę ich nosić ładnie, naturalnie pofalowanych. :)

    OdpowiedzUsuń
  50. u mnie to samo ;) przez ok 30 min do 1h jest wszystko pięknie ładnie a później grawitacja zaczyna działać i robi się prosto - nie znalazłam skutecznego sposobu na trwały skręt one juz tak mają

    OdpowiedzUsuń
  51. ja niestety też mam takie druciaki:) teraz jak dostały porządną dawkę odżywienia i zostały podcięte to nie mam w ogóle możliwości w jakikolwiek sposób ich pokręcić.
    Dawniej jak miałam o wiele dłuższe włosy to zaplatałam sobie francuza i chodziłam w nim pół dnia, a wieczorem miałam bardzo fajną fryzurę bez zbędnego układania:)

    OdpowiedzUsuń
  52. jako posiadaczka włosów prostych jak drut, których nie można zakręcić w żaden inny sposób jak tylko papiloty na noc, polecam to rozwiązanie, ale również i ono na długo się nie sprawdza.

    Świetny blog, w wolnej chwili zapraszamy do nas na nową notkę, boombolaada ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja z kolei marzę o prostych włosach zazdroszczę Ci takich włosów :(. Z natury mam właśnie takie jak Ty na zdjęciu, lekko falowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie ja zazdroszczę Ci Twoich falowanych włosów :)

      Usuń
  54. Gdy marzę o regularnych lokach/falach, robię kilka koczków-ślimaczków. W moim przypadku skręt utrzymuje się długo, jednak warto zaznaczyć, iż moje włosy wykazują tendencję do falowania. Gdybym zrezygnowała z koczków-ślimaczków, miałabym do czynienia z nieregularnym skrętem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku uprzednie zwilżenie kosmyków mgiełką Pat&Rub pozwala wydobyć mocniejszy skręt;)

      Usuń
  55. Jakie Ty masz długaśne włoski, muszę koniecznie je zobaczyć :D:D
    Ślicznie Ci :* niezależnie czy masz proste czy kręcone włoski :*

    OdpowiedzUsuń
  56. super fale, moje włosy też nie chcą się kręcić ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Taaak, mam dokładnie tak samo, pokręcone są przez jakiś czas, a potem coraz prostsze i prostsze, jak druty znowu... :(
    P.S. masz piękne włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. mam pytanie,jakim kolorem farbowałaś włosy,że uzyskałaś taki kolorek?:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...