piątek, 9 marca 2012

MUSZĘ TO MIEĆ!

Dzisiaj nic nie idzie po mojej myśli.. A głowa to po prostu mi pęka ;(
Miałam wstawić posta o farbce Sleeka, ale aparat nie chciał współpracować. Weny też jakoś nie mam więc ucieszyłam się, kiedy procentova mnie otagowała ;) A ponieważ na ostatnie tagi nie odpowiadałam, zrobię więc ten troszkę go jednak modyfikując ;)



Zasady tagu:
1. Napisz kto Cię otagował i zamieść zasady.
2. Zamieść baner tagu i wymień 5 rzeczy, które znajdują się na Twojej liście kosmetycznych zakupów. Wymień rzeczy, które zamierzasz kupić bądź te, które chciałabyś mieć.
3. Staraj się myśleć kreatywnie i nie przepisywać odpowiedzi od innych.
4. Krótko wyjaśnij swój wybór. Możesz także wkleić zdjęcie każdego kosmetyku.
5. Zaproś do zabawy 5 lub więcej blogerek.



1. Na pierwszym miejscu mojej wish listy jest nie kosmetyk, ale domek dla nich.. toaletka ;) Marzenie z dzieciństwa, które nigdy nie było tak blisko jak teraz.
Wybór niestety jest mały w tej cenie, która by mnie interesowała. Dlatego wybrałam toaletkę z Ikei

źródło:  http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/10121228/      

Będę zamierzała jeszcze do niej dokupić jakąś komódkę, dzięki czemu moje kosmetyki wreszcie będą w jednym miejscu.. ;)


2. Zachwycona odsypkami podkładów mineralnych chciałabym zrobić małe zamówienie na alledrogeria.pl
Chciałam wstawić fotkę, ale widzę, że już chyba tego nie ma.. Był to zestaw startowy, zawierający 5 podkładów mineralnych przeznaczonych dla osób o danej karnacji. W tej chwili widzę, że dostępny jest tylko zestaw startowy dla osób o średniej karnacji..
http://alledrogeria.pl/product.php?id_product=342


3. Pędzle ecotools, które już chodzą za mną caaaałą zimę.., a przede wszystkim pędzel do bronzera

źródło:  http://www.ladymakeup.pl/sklep/ecotools-pedzel-do-bronzera.html   


4. 5. Hmm kurczę, przy czwartej pozycji zaczęłam dłuuugo myśleć, bo chcieć to bym chciała wiele rzeczy, ale zwykle rozsądek bierze górę i prawda jest taka, że mogę spokojnie się bez nich obejść :P i tak naprawdę nie muszę ich już na teraz mieć!
Nie mniej jednak z chęcią bym jeszcze przetestowała
-wszelkie kosmetyki mineralne
-bb creamy
- kremy nawilżające Eucerin, Lierac
- perfumy Miss Dior, Giorgio Armanii She,
- kosmetyki Guerlain
-szczotka Tangle Teezer
itd itd.

---------------

Właściwie to aktualnie jeśli chodzi o kosmetyki jestem w miarę zaspokojona.. ;) Natomiast gorzej się ma sprawa z ubraniami, bo mimo, że szafa się nie domyka- ja nie mam w co się ubrać :P

Chciałabym...:

Sukienkę taką jak na zdjęciu (tylko dłuższą!), najlepiej w tym samym kolorze :P Z chęcią też przygarnęłabym rozkloszowaną spódnicę.
źródło:  http://szafa.pl/c7258321-sukienka-z-rekawem-ponti-skater-jak-zara,zdjecia.html        



Marynarkę w odcieniu pomarańczy, moreli, brzoskwini albo maliny. Jakiś żywszy kolorek, ale nie bardzo dający po oczach :)

źródło:   http://www.bazarek.pl/produkt/2333590/doda-pomaranczowa-power-shoulders-attentif-zara-40.html      

Zegarek.. ahh zakochałam się w nim!

źródło:  http://szafa.pl/c8389202-16679.html           
A oprócz tego m.in.:
- ramoneska nude z bufkami
- spodnie a la legginsy
- kobaltowa koszula


Wish lista oczywiście jest cały czas otwarta i w rzeczywistości baaardzo długa ;)
Jestem osobą wybredną i nie lubię przepłacać, także może być ciężko.. :P


A jakie jest wasze kosmetyczne must have? A może ubraniowe, a może całkiem inne i po prostu marzycie o nowej patelni? :)

Czujcie się wszystkie otagowane!



czwartek, 8 marca 2012

Dzień kobiet.. ;)

Dzisiaj nasze święto ;) Spędzacie ten dzień jakoś szczególnie?

Mój TŻ najwidoczniej nie czyta mojego bloga tylko ogląda obrazki.. :P Nie obudził mnie zapach kawy, pierwszym obrazem jaki zobaczyłam po otworzeniu oczu nie było śniadanie i kwiaty* (haha będzie miał moralniaka), ale jak wróciłam do domu dostałam piękny prezent i kwiaty.
* ostatnio robiłam na blogu małą aluzję że chciałabym być tak zaskoczona




Oczywiście nie mogłam w całym domu znaleźć odpowiedniego wazonu.. Muszę w końcu coś kupić..



Ciekawe jesteście co jest w środku? Ja już od paru dni wiedziałam.. ;)




Chloe.. perfumy do których podchodziłam kilka razy. I dopiero po użyciu próbki Chloe Intense przepadłam i zakochałam się w tym zapachu.. ;)



Mam ochotę podskoczyć i krzyknąć MOOOOJEEE!


*Na paznokciach mam lakier Sally Hansen o którym pisałam TUTAJ
Shoegirl poprosiła mnie, żebym sprawdziła ile dni najdłużej lakiery wytrzyma na paznokciach. Muszę powiedzieć, że jestem w szoku, gdyż lakier świetnie się trzymał. Dopiero dzisiaj (piątego dnia) zaczął się ścierać. Nadmienię tylko, że szorowałam dzisiaj podłogi w całym domu, które były pobrudzone tynkiem (gruntem? no nie ważny tym takim białym :P) i lakier miał prawo się zedrzeć.
Jedna z blogerek Aga tutaj  http://worldbyaga.blogspot.com/2012/03/poranny-make-up-i-znowu-chrome.html wychwaliła trwałość innego lakieru tej samej firmy. Odczuwam więc potrzebę kupienia kolejnego  ;)


środa, 7 marca 2012

Kokardki na paznokciach ciąg dalszy.. ;)

Lakier Virtual Street Fashion to piękny żywy kolorek. Róż (fuksja?), ale nie bardzo dający po oczach. Świetnie komponuje się z czarnym.





Użyłam czterech lakierów:
1. Różowy liner Wibo
2. Czarny liner Golden Rose
3. Virtual street Fashion
4. Czarny lakier Wibo (zabrakło go na zdj)



Lubię połączenie różu i czerni, dlatego zdecydowałam się na pomalowanie jednego paznokcia czarnym lakierem.


Nie mam żadnych brokacików do zdobień, dlatego wspomogłam się cyrkoniami z lakieru Essence It's purplicious



PS- widać po długości paznokci, że miałam to mani jeszcze przed remontem. Teraz mam paznokcie krótsze i chyba lepiej się w takich czuję.


Przy okazji pisania posta odkopałam zdjęcie, które już chyba nie jest "na czasie". Bye Bye zimo! :P


Jutro dzień kobiet. Ciekawe czy mój TŻ obudzi mnie rano  z bukietem kwiatów, śniadaniem i kawą. Tiaaaaa  pomarzyć sobie można ;)

poniedziałek, 5 marca 2012

Poniedziałki wcale nie muszą być takie złe.. ;)

Wiedziałam, że będę mieć dzisiaj czas na blogowanie i zastanawiałam się rano o czym napisać posta. Moje wątpliwości rozwiały pewne przesyłki, których dostanie świadczy o tym, że poniedziałki wcale nie muszą być takie złe :P
Wróciłam z Julką ze spaceru, położyłam ją spać na drzemkę, siadłam przed kompem a tu nagle nieznośny dźwięk domofonu (notabene zawsze ktoś zadzwoni kiedy powinna być cisza w domu :D)
Pani listonosz przyszła, hmm dziwie się- przecież nie czekam na żadne przesyłki.. A tutaj dwie paczki i to do mnie. Pierwsza myśl: "cholera! zapomniałam pewnie o jakiejś wymianie!"


Zaczęłam dobierać się do brązowej koperty. Nagle olśniło mnie, że przecież w piątek miała zostać do mnie wysłana paletka, którą wygrałam w tym rozdaniu: http://polablogzone.blogspot.com/2012/02/giveaway-konkurs-sleek-makeup.html
Przyznam, że miałam wielką ochotę na bronzer i rozświetlacz, wygrałam jednak paletkę STORM z której bardzo się ucieszyłam. Ponieważ mam już taką samą i ją uwielbiam to albo poczekam aż wykończę ją ,albo ta pójdzie na nastepne rozdanie jakie zorganizuję :)
Dziękuję raz jeszcze Poli i zapraszam na jej bloga, bo jest świetną kobietką i  ma świetne stylizacje http://polablogzone.blogspot.com/








-----------------------------------------------------------------



Jeśli chodzi o drugą przesyłkę to kompletnie nie miałam pojęcia co w niej jest, ani jakim cudem ją dostałam. Ale kiedy zobaczyłam "Katowice" na pieczątce poczty to od razu wiedziałam od kogo ona jest :)



Kasia to dziewczyna, którą poznałam na portalu szafa.pl w związku z walką z oszustkami. Zaczęło się bardzo formalnie, a teraz praktycznie codziennie wymieniamy ze sobą baaardzo długie wiadomości. Mieszkamy ok 50km od siebie, spotkałyśmy się raz na kawie (miałyśmy posiedzieć 20minut skończyło się na 2godzinach?:P), a teraz planujemy wspólny wypad z naszymi drugimi gorszymi połówkami w góry ;)
Prze kochana osoba, o czym świadczy dzisiejsza paczka (notabene ani słowem nie pisnęła :D). Po raz pierwszy spotkałam osobę, która ma tak wiele wspólnego ze mną, jesteśmy tak do siebie podobne.. że aż to jest nie do ogarnięcia. Gdyby była facetem z chęcią bym za nią wyszła :D:D:D
Nie przypominam sobie, żebym często jej wspominała o tym, że bardzo chciałam wypróbować maseczki Planet Spa, a ona jakimś cudem to zarejestrowała w swojej głowie i proszę jaką mi niespodziankę zrobiła. A do tego upragniony miodzik czekoladowy i mamba dla Julci, której nie ma na zdjęciu z wiadomych powodów :P


Dziękuję dziewczyny! 
Poniedziałki wcale nie muszą być takie złe!


A jak Wam mija dzisiejszy dzień? Czy spotkały Was jakieś miłe niespodzianki, a może same komuś taką sprawiłyście? ;)




niedziela, 4 marca 2012

Sally Hansen Pomegranate... :)

3 lutego dostałam paczkę w ramach współpracy ze sklepem Paatal. Jednym z kosmetyków był lakier do paznokci Sally Hansen i o ile na początku niezbyt mi się podobał, to teraz jest dla mnie idealny- tak to jest wreszcie poczuć wiosnę :)




SALLY HANSEN complete salon manicure
Odcień: pomegranate
Można go kupić tutaj: KLIK
Cena: 7,99

Elegancka, poręczna szklana buteleczka. Skrywa w sobie żywy, intensywny kolor pomegranate. Jest to pomieszany odcień czerwieni z nutką pomarańczowego i minimalnym blaskiem różu (ledwo dostrzegalnym)


Lakier posiada dość gruby i specyficznie ścięty pędzelek. Ja jestem uprzedzona do takich pędzelków, choć malowało mi się nim dobrze. Wyjechałam tylko raz (zobaczycie w nast zdj). Lakier kryje przy jednej warstwie (producent zaleca położenie dwóch).




EFEKT NA PAZNOKCIACH








PODSUMOWANIE
"Gwarantuje piękny manicure przez 7 dni"- nie wierzę w takie bajki ;) Zresztą chyba nigdy nie miałam jednego koloru przez tyle dni, lubię zmieniać kolorki na paznokciach. Aktualnie mam go na sobie więc jeśli ktoś jest ciekawy sprawdzę jego trwałość.

Edit- na prośbę jednej z dziewczyn sprawdziłam trwałość lakieru, która okazała się rewelacyjna. Więcej w tym poście (na końcu) http://mallene.blogspot.com/2012/03/dzien-kobiet.html

Pomijając piękny kolorek bardzo spodobało mi się  w tym lakierze to, że już jedna warstwa dość dobrze kryje i szybko schnie- taki lakier sprawdzi się w przypadku zabieganych osób, które nie mają czasu na malowanie paznokci. Dostępne są również inne odcienie na stronie Paatal dlatego zastanowię się nad kupnem innego kolorku.



----------------------------------------------

A tak trochę z innej beczki, będąc ostatnio w sklepie (przypominam, że mam u siebie w mieście sklep Paatal) zwróciłam uwagę na nowości, a przede wszystkim oleje Amla, Vatica.. http://paatal.pl/pl/wlosy/odzywki_13.html

Oczywiście kupiłam sobie jedną buteleczkę :)


Nadmienię tylko, że nie mam żadnych profitów z tego, że informuję Was o tym. Robię to bezinteresownie :) gdyż zdaję sobie sprawę z tego, że składacie zamówienia w tym sklepie, a jeśli przejeżdżacie przez Chrzanów to macie możliwość sprawdzenia wszystkiego osobiście.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...