niedziela, 2 grudnia 2012

Niedziela z FlosLek. Wstęp do recenzji + rozdanie. Recenzja płynu micelarnego do demakijażu.

W połowie września otrzymałam od firmy FlosLek kosmetyki do przetestowania.  Minął wystarczający okres czasu abym mogła je zrecenzować :) Postanowiłam zrobić to w formie "Niedziela z FlosLek" czyli na moim blogu co tydzień będą pojawiać się posty o kosmetykach z tej firmy.
Ponieważ Pani Elżbieta wysłała mi więcej niż sobie wybrałam to i Wy coś dostaniecie - o czym będzie informacja pod koniec tej notki.






FLOS LEK PHARMA, ARNICA PŁYN MICELARNY DO DEMAKIJAŻU SKÓRY NACZYNKOWEJ

Płyn skutecznie i łagodnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia, makijaż oraz martwy, zrogowaciały naskórek. Delikatna formuła zawierająca micele, wzbogacona ekstraktami z arniki, który uszczelnia i wzmacnia naczynka krwionośne, a także poprawia krążenie i łagodzi podrażnienia. Płyn nie wysusza skóry i nie pozostawia ściągnięcia. 

Pojemność: 200ml




Zastosowanie: codziennie oczyszczanie skóry twarzy, dekoltu i szyi z zanieczyszczeń oraz makijażu. Skutecznie zastępuje tonik i mleczko. Nie wymaga spłukiwania wodą.
Efekt: nawilżona, wygładzona i czysta skóra twarzy, szyi i dekoltu. Nadmiar sebum zredukowany. Przywrócone naturalne PH skóry.



MOJA OPINIA

Produkt zamknięty w wygodnej i poręcznej buteleczce. Dzięki temu, że jest ona przeźroczysta możemy zobaczyć ile płynu nam jeszcze zostało.

Jestem przyzwyczajona do miceli, choć czasami z chęcią zaaplikowałabym na twarz mleczko :) 
Płyn jest jak to micel wodnisty. Ma delikatny zapach.

Makijaż zmywam najpierw wodą z żelem, następnie twarz przecieram wacikiem nasączonym płynem micelarnym.

Bardzo dobrze sobie radzi z usuwaniem zanieczyszczeń, pozostałości makijażu. Nawet bez większego problemu zmywa toporny eyeliner z Essence.

Skóra jest oczyszczona i czysta. Jednak muszę od razu nałożyć na nią krem. W przeciwnym razie pojawia się uczucie suchości, którego szczerze nie znoszę- mam cerę suchą, która wymaga stałego nawilżenia i taka reakcja jest, że tak powiem normalna i częsta.

Płyn jest niesamowicie wydajny. Stosuję go od połowy/końca września, a jeszcze została mi ok 1/7.

O kosmetykach z serii do skóry naczynkowej możecie poczytać tutaj: 

Mnie bardzo zainteresował żel maseczka- może znacie ten kosmetyk i powiecie mi więcej na jego temat? :)




-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


ROZDANIE

Tak jak pisałam na początku- co tydzień będą pojawiać się posty z serii Niedziela z FlosLek. 
(dzisiaj płyn micelarny, następnie 2 posty o kosmetykach z serii Emoleum.)

Spośród komentujących wylosuję jedną osobę, która dostanie:


Nie trzeba być obserwatorem mojego bloga, pisać swój własny, czy być fanem na FB. 

Chciałabym żeby kosmetyki trafiły do osoby, która chciałaby je przetestować, przy czym poznać bliżej FlosLek :)

Wystarczy w swoim komentarzu (pod obojętnie którym postem o kosmetykach FlosLek) wyrazić chęć przetestowania.*

*Jeżeli nie masz konta na blogerze, podaj mi jakiś namiar na siebie abym mogła się z Tobą skontaktować w razie wygranej.
* Jeżeli skomentowałaś każdy post to za każdym razem biorę Cię pod uwagę w losowaniu.


Następnie pojawią się recenzje dwóch kremów ochronnych z serii WINTER CARE i spośród komentujących wyłonię jedną osobę, która dostanie jeden krem. 



-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Jak Wam mija weekend? Mój leci bardzo szybko. Dzisiaj mam masę roboty, a po południu wybieram się na urodziny.
U Was też tak zimno? :)



środa, 28 listopada 2012

ZRÓB TO SAMA- bransoletki z ćwieków


Za pomocą ćwieków nie tylko możecie ozdabiać ubrania. Wychodzą z nich bardzo fajne bransoletki :)








1. Potrzebujecie:
  • ćwieków do naszywania (jeżeli za pomocą ćwieków ozdabiacie sobie bluzki/swetry/torebki to najlepiej kupować je na allegro, koszt ok 10 zł za 100 sztuk. W pasmanterii zapłacicie za sztukę, ale nie powiem ile dokładnie.)
  • żyłki/nitki, która się rozciąga (pasmanteria , koszt 0,80 gr za 1 metr)




2. Ćwieki nawlekacie na żyłkę (na obydwu  końcach robicie mocny supełek).

3. Zawiązujecie żyłkę.


Banał, prawda? :)











poniedziałek, 26 listopada 2012

Wellaton 12/1


Wiecie, że moją ulubioną farbą jest Joanna- Szlachetna Perła, ale już od dawna kusiło mnie, żeby przetestować farbę Wellaton 12/1.







Miałam wielkie obawy, ponieważ x czasu temu jakiś tam bardzo jasny, popielaty blond z Garniera sprawił, że moje włosy miały kolor szmaty do podłogi :D

Kupiłam dwa opakowania farby i wreszcie znalazłam czas, żeby nałożyć ją na włosy. 

Farba ma bardzo mocny zapach, ledwo mogłam wytrzymać..
Nałożyłam i trzymałam ok 40 min i patrzyłam jak na włosach  zmienia ona kolor na szary.. Domyślacie się jaką miałam wizję swoich włosów po tym farbowaniu?

Na szczęście kolor wyszedł ładnie. Jest bardzo podobny do Szlachetnej Perły, ale trochę jaśniejszy. Ma więcej takiego platynowego blasku.



EDIT- jednak wracam potulnie do farby Joanna Naturia- Szlachetna Perła. Wellaton jest za mocna, włosy są w gorszej kondycji.


sobota, 24 listopada 2012

Kobietyka.pl - portal nowoczesnych kobiet :)


Już wczoraj w blogosferze pojawiła się informacja o nowym portalu dla kobiet, na który i ja Was serdecznie zapraszam :)






Osobiście bardzo podoba mi się idea tej stronki, jej rzeczywistość i wiarygodność.
Portal jest tworzony w głównej mierze przez blogerki. 

Na portalu znajdziecie artykuły dotyczące makijażu, pielęgnacji, włosów, paznokci jak i ciekawe przepisy kulinarne, artykuły o modzie, zdrowiu, psychologii. 

Mam nadzieję, że każda z Was znajdzie tam coś ciekawego dla siebie :)




Ja również mam swój mały udział w tworzeniu portalu kobietyka.pl  



PEELING KAWOWY








SIEMIĘ LNIANE- PRZEPIS NA LNIANĄ KURACJĘ










DIY- JAK OZDOBIĆ KOSZULĘ ZA POMOCĄ ĆWIEKÓW









SZYBKI I EFEKTOWNY DESER- GALARETKI W OWOCACH








BANANY W CZEKOLADZIE Z POSYPKĄ 






Po więcej zapraszam na kobietyka.pl 





czwartek, 22 listopada 2012

Niekosmetycznie..


Wydawać by się mogło, że będąc drugi tydzień na L4 (Jula chora) będę mieć więcej wolnego czasu. 
Racja.. tylko mi się wydawało.. 

Oszczędzę Wam relacji z tego co się działo przez ostatni czas oraz tłumaczenia dlaczego zaniedbuję bloga. 



Naszło mnie ostatnio na naleśniki z jogurtem i sokiem malinowym.. Ogólnie to preferuję obiad typu mięso, ziemniaki, surówka, ale czasem mam ochotę na coś na słodko. Padło na naleśniki, głównie dlatego, że szybko się je robi :)










Mania na świeczki nadal trwa. Tym razem zaopatrzyłam się w te Biedronkowe.







Muszę przyznać, że faktycznie są świetne. Wydaje mi się, że intensywniej pachną niż te z Ikei. 








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...