niedziela, 6 kwietnia 2014

MAYBELLINE BABY LIPS LIP BALM- PINK PUNCH.


Ogólnie nie przepadam za pomadkami ochronnymi w sztyfcie. Czasem jakąś kupuję, ale prędzej czy później zalega gdzieś w szufladzie. 
Przeglądając Wasze blogi natknęłam się na recenzję pomadki Maybelline Baby Lips w odcieniu Pink Punch i przepadłam. Tak bardzo spodobał mi się ten kolor, że jeszcze tego samego dnia poszłam do drogerii, a niedługo po tym kupiłam kolejne 2 sztuki w innych odcieniach.




MAYBELLINE BABY LIPS LIP BALM- POMADKA DO UST

Ochronna, bogata formuła Baby Lips zapewnia nawilżenie ust przez 8 godzin i widocznie je odnawia. Baby Lips występuje w 6 odmianach: 3 z nich są transparentne i mają filtr SPF 20, a kolejne 3 dodatkowo pozostawiają na ustach subtelny kolor.



Cena: ok 15 zł
Pojemność: 4,4 g
Recenzowany odcień: Pink Punch

Pomadkę w tym kolorze kupiłam w Rossmannie i znalazłam ją w szafie Maybelline. Kiedy poszłam do drogerii po kolejne 2 sztuki, znalazłam je na półce z pomadkami ochronnymi. Były akurat na promocji i o ile mnie pamięć nie myli, kosztowały ok 8 zł.


Nie jest to pomadka typowo pielęgnacyjna, także nie uratuje przesuszonych ust i nie poprawi ich kondycji. Jednak wcale tego nie oczekiwałam i wybaczam jej to. Nawilżenie jest bardzo delikatne. Nie wysusza.


*na tym zdj pomyliłam nakrętki :) 


Łatwa w aplikacji. Konsystencja nie jest za twarda, ale również nie jest za bardzo miękka. Bez problemu rozprowadza się na ustach, nadając połysk i kolor.


Na poniższym zdjęciu widzicie, że odcień można stopniować. Po lewej stronie efekt po jednym pociągnięciu pomadką. 



Niestety zdjęcia na twarzy nie oddają w 100% jej rzeczywistego koloru- wychodzi za bardzo hmm neonowo, dlatego odsyłam Was do oglądnięcia jej u innych. 
Moim zdaniem daje bardzo fajny efekt, który utrzymuje się przez jakiś czas, ale nie ma co liczyć, że będzie to cały dzień :) Fajnie ożywia twarz.
Bez problemu można ją nakładać bez użycia lusterka- krzywdy sobie nie zrobicie.




Spośród całej trójki, jaką mam, to właśnie ten kolor lubię najbardziej i jak tylko się skończy to lecę kupić kolejne opakowanie. 




32 komentarze:

  1. mam brzoskwiniowa i bardzo ja lubie ;p ale slabo nawilza;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że daje taki fajny kolor! Zawsze przechodziłam obok tych pomadek obojętnie...

    OdpowiedzUsuń
  3. ja je uwielbiam, mam juz 4 i nie przestaje kupywac! :)

    www.kinderellafashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. w polo markecie są w promocji 6.99zł ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym samym pomyślałam, od długiego czasu są tam w tej cenie:)

      Usuń
    2. a to nawet nie wiedziałam ...

      Usuń
  5. Piękny kolor :) ja właśnie zakupiłam pomadkę ochronną Nivea Vitamin Shake i jestem nią oczarowana, za kolor, połysk i zapach :) świetna jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też ją lubię :-) Ale na moich ustach często się warzy, robią mi się takie białę brzydkie smugi :/ nawet jak smaruję usta delikatnie i tylko raz przeciągam pomadką.

      Usuń
  6. Mam brzoskwiniową, ale moim zdaniem nie nawilża ani trochę niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie w ogóle się nie sprawdzają, ani pod względem koloru ani pielęgnacji :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor ma bardzo ciekawy. Jednak wolę pomadki pielęgnujące :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam i lubię, aczkolwiek prezentuje się ładnie tylko na wypielęgnowanych ustach...;)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam różową, lubie ją za kolor i zapach
    ale właściwości pielęgnacyjne to słabo :( a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam wersję pomarańczową a nad różową kiedyś się zastanawiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładnie wygląda na twoich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Za nic mnie nie przekonuja te pomadki, jak dla mnie to odpowiednik Nivei i tyle :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Różne opinie o niej słyszałam, są podzielone ale z ciekawości sama ją wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  15. Po kolejnych recenzjach tylko utwierdzam się w moim pierwszym przekonaniu na temat tej pomadki, według mnie to bardziej gadżet dla nastolatki, niż kosmetyk, który mógłby faktycznie znaleźć zastosowanie w mojej kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ale ekstra! a ja głupia myslalam, ze one sa bezbarwne.

    OdpowiedzUsuń
  17. ten kolor to nie dla mnie : c a jak takie pomadki lekkie kupuję to chciałabym by nawilżała

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam dużo na temat tych pomadek, ale jednak nie skusze się raczej, mimo tego, że uwielbiam szminki. Zjawiskowe masz oczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mnie nieszczególnie ciągnie do tej pomadki, już od dawna był na nią szał, a ja ją olałam. Czytając wpisy na jej temat, nie żałuję, że nie wydałam pieniędzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam wersję różową i jestem z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakie ładne zdjęcia :) Tyle razy chciałam się skusić na te pomadki, głównie przez ich kolorowe, zachęcające opakowania, ale zawsze rezygnuję. Słyszałam sporo negatywnych opinii na ich temat, poza tym ten różowy kolor na ustach bardzo by mi przeszkadzał.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak pierwszy raz tutaj na blogu zobaczyłam tą pomadkę i jej odcień- troszkę się przeraziłam, ale jak widzę u Ciebie na ustach, to pomimo iż wygląda zbyt "neonowo" to i tak daje śliczny odcień i "ożywia" usta.
    Dobry wybór:)

    Zapraszam do mnie http://contra-dianthus.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. my wife love this lip balm, when she used it her lips has a little color on it a little bit pink, last a long time, she still have this until now since i purchased this.. she loves it... http://deadseaproductstore.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...