poniedziałek, 24 września 2012

Mariza- Ekstrakt z Róży, krem wzmacniający do cery naczynkowej.


MARIZA, EKSTRAKT Z RÓŻY, KREM WZMACNIAJĄCY

Krem o aksamitnej konsystencji przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery naczynkowej. Zawiera naturalne składniki aktywne, dzięki którym wzmacnia i uelastycznia naczynka krwionośne zapobiegając ich kruchości i pękaniu. Usprawnia mikrocyrkulację krwi poprawiając ukrwienie i dotlenienie skóry. Łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia oraz odbudowuje naturalną barierę hydrolipidową naskórka, chroniąc go przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych i wolnych rodników. Intensywnie nawilża i ujędrnia skórę, spłyca istniejące zmarszczki oraz zapobiega powstawaniu nowych. Cera odzyskuje gładkość, zdrowy wygląd i koloryt.


Cena: 14,20
Pojemność: 50ml
Dostępność: u konsultantek marizaklub@gmail.com





OPAKOWANIE
Standardowy, klasyczny, plastikowy słoiczek- jak dla mnie plus, ponieważ wiem, ze nie płacę za opakowanie. Napisy się ścierają.



W środku opakowanie dodatkowo zabezpieczone.






KONSYSTENCJA/ZAPACH/APLIKACJA
Konsystencję określiłabym jako półtłustą. Krem jest lekki, świetnie się rozprowadza. Nie marze się, nie bieli, szybko się wchłania pozostawiając delikatny film na skórze.
Piękny, delikatny zapach róż.





MOJA OPINIA
Opinia miała być jak najbardziej pozytywna, ale kiedy dzisiaj zobaczyłam skład kremu- trochę zwątpiłam..

Skład: Aqua, Paraffinium liquidum, Cetearyl alcohol (and) Ceteareth-20, Streareth -18 (and) Stearyl alcohol, Cetearyl octanoate, Cetearyl alcohol, Propylene Glycol (and) Glyceryl Polymethacrylate, Glycerin, Cyclomethicone (and) Dimethicone Copolyol, Shea butter (Butyrospermum parkii), Jojoba (Bixus chinensis oil), Isopropyl myristate, Caprylic/Capric Triglyceride, Wheat (Triticum vulgare) germ oil, Sodium Polyacrylate, Rosa canina extracr, Ocyl methoxycinnamate (and) Butyl methoxydibenzoylmethane (and) PPG-26-Buteth -26 (and) PEG-40 Hydrogeneted Castor Oil (and) Ocyl Salicylate, PEg-8 (and) Tocopherol (and) Ascorbyl Palmitate (and) Ascorbic Acid (and) Citric Acid, Panthenol, Glinkgo biloba extract, Tocopheryl acetate, Ethylparaben, Imidazolidinyl Urea, Chlorhexidine digluconate, Parfum, Citronellol, Geraniol.

Nie jestem ekspertką jeśli chodzi o składy. Jednak wygooglowałam co nie co i no cóż.. nie brzmi to zachęcająco. 
Producent pisze, że krem zawiera składniki aktywne: ekstrakt z róży, ginkgo biloba, Olejek jojoba, Masło shea, Witamina E, D-pantenol. 

Nie mniej jednak krem bardzo przyjemnie mi się używało. Nie uczulił mnie, nie podrażnił. Nawilżenie było ok, choć w moim przypadku potrzebuję czegoś mocniejszego. Naczynka rzecz jasna nie zniknęły, nie pojawiły się nowe. 

Z tej serii jest jeszcze Mleczko do demakijażu oraz tonik bezalkoholowy:





*Produkt wybrałam sama do testów w ramach współpracy z dystrybutorem kosmetyków Mariza


Jeżeli jesteś zainteresowana zakupem kosmetyków tej firmy albo zostaniem konsultantką skontaktuj się  z  Panią Martą:





35 komentarzy:

  1. Hm... mam mnóstwo pękających naczynek, może zdecyduję się na ten krem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam,krem, tonik i mleczko, razem stosowane przynoszą efekty ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. niby dlaczego przerażający ?

      Usuń
  3. mi już nic na moje poliki nie pomoże.;) dermatolog orzekł wyrok - genetyka .(mam to po mamie i babci i moje córki też będą miały;(() i nic z tym nie zrobie .. niestety ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam ciągle walczę :) U mnie naczynka pojawiły się zimą tego roku.

      Usuń
    2. Mój TŻ ma taką cerę i szukam dla niego dobrego kremu!

      Usuń
  4. Dzięki Twojemu blogowi moja lista zakupów nie kurczy się tylko ciągle rozrasta ;). Ale woda różana spisuje się na mojej twarzy znakomicie. Nie mam niestety dostępu do produktów marizy ale może w przyszłości będę o tym kremie pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam wodę różaną. Moja już się skończyła, ale teraz będę testować wodę z kwiatów pomarańczy :)

      Usuń
  5. ja na szczęście nie mam problemów z naczynkami ufff

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie też nieraz składy przerażają :) ale dobrze, że nie zaszkodził!

    OdpowiedzUsuń
  7. zastanawiam się nad zakupem kilku kosmetyków z marizy, ale opinie są mieszane, więc chyba sama w końcu będę musiała coś kupić i ocenić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tylko chciałam się do jednego odnieść :).

    "Glinkgo biloba, który wzmacnia i uelastycznia naczynka krwionośne jest 8 od końca.. ;)" - nie znam się na tym zupełnie, ale czasem mam wrażenie, że popadamy w składową paranoję :D. Może gingo biloba nie może być w większym stężeniu w kremie i dlatego jest ósme od końca? :D Np. witamina A w postaci retinolu ma chyba ograniczenie do 1% :), więc też pewnie by była gdzieś przy końcu. Co nie znaczy, że nie działa ;).

    Ja się przestawiłam na olejek z kocanki i z pestek malin i jestem wniebowzięta :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, racja. Nie pomyślałam o tym. Edytuję posta, żeby nie wprowadzać w błąd :)

      Usuń
  9. Rzeczywiście w takim składzie się można z deczka zagubić..

    OdpowiedzUsuń
  10. parafinka zabiłaby moją cerę, więc ja spasuję. :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam skłonności do naczynek, więc zainteresowałaś mnie tym kremem, no ale skład faktycznie brzmi niezbyt pozytywnie... Obecnie używam kremu Rilastil do cery naczynkowej, który dostałam do testów i jestem z niego bardzo zadowolona, ale cenę niestety ma wysoką...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jak na razie nie kupuję żadnych kremów do twarzy muszę zużyć to co mam i zaczynam naturalną pielęgnacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiesz, mnie jedno zastanawia. Bo też mam naczynka. Jak ocenić, czy krem w ogóle w takim przypadku jest skuteczny? Mam na myśli, że naprawdę ciężko jest określić, jeśli już ktoś te naczynka posiada, czy pojawiają się nowe, czy nie. I czy to zasługa właśnie kremu, jeśli nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie ma co się łudzić, ze sam krem pomoże na naczynka. Ważna jest cała pielęgnacja, kosmetyki jakie się używa, peelingi, filtry, odżywianie, rezygnacja z ciepłych długich kąpieli itd itd.
      Krem jak dla mnie ma przede wszystkim nawilżyć, odżywić, uspokoić cerę (jeśli chodzi np o zaczerwienienia). Często takie kremy mają zieloną barwę, dzięki czemu cera jest rozjaśniona, naczynka mniej widoczne.

      Usuń
  14. Ja się nasłuchałam wielu pozytywnych opinii o tej marce i skusiłam się na bycie konsultantką. ;P oczywiście bardziej dla siebie, by korzystać ze zniżek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie parafina zapycha więc pewnie na 2 miejscu zrobiłaby mi na twarzy pobojowisko, boję się tego składnika i wyrzekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Od tego składu moje pory by się w końcu zapchały ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie do mojego typu skory ale neizle ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety większość kremów na naczynka, których używałam, nie poprawiły wyglądu mojej skóry i skoro piszesz, że ten również nic z tym nie robi - niedobrze, niedobrze :(

    OdpowiedzUsuń
  19. nie lubię składów z parafiną na początku ale skoro to na naczynka to pewnie w ramach ochrony przed warunkami atmosferycznymi

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzięki za komentarz :)

    Dobrze wiem o co Ci chodzi, te bluzki czekały chyba z 4 miesiące aż w końcu wzięłam się do roboty ;P

    OdpowiedzUsuń
  21. osobiscie nie przepadam za kremami:(
    Zdjecia sa supppppppppper.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. po składzie widać, że krem do skóry suchej, tłustą może zapchać.
    w sumie dopiero wczoraj dowiedziałam się, że mam cerę naczynkową. niestety moja skóra jest mieszana i wątpię, żeby taki kremik się u mnie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdjęcia są cudne, to aż miło się czyta :)
    A kremy na naczynka z doświadczenia wiem, że nie szkodzą i nie pomagają :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Piszesz : " Nie jestem ekspertką jeśli chodzi o składy. Jednak wygooglowałam co nie co i no cóż.. nie brzmi to zachęcająco. " - dlaczego tak stwierdzasz ? uzasadnij proszę swoją wypowiedź

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...