piątek, 15 czerwca 2012

Czwartek.. :)

Wczorajszy dzień był fajnym dniem.. :)



Często mam wrażenie, że kurier wyczuwa kiedy kobieta ma dni paszteta i puka wtedy do jej drzwi z wielką paczką.. :P

Ja również dostałam przesyłkę od Lirene.. :)



Widziałam już sporo postów na temat owej paczki więc nie będę się powtarzać :) Wszystko zobaczycie dokładnie w recenzjach jak przetestuję produkty.
Powiem tylko tyle, że zrobiło mi się bardzo bardzo miło i uważam, że Pani Ania i Magda to anioły :)


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Wczoraj dostałam  wiadomość od Olgi

Normalnie PADŁAM jak przeczytałam tego maila i jak sobie całą tą historię wyobraziłam. :D
Za zgodą publikuję:


Przyznać się- która była tą trzecią? :P



--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wybrałam się na targ w celu zakupienia butów. Niestety było chyba 5 stoisk na krzyż (i to z warzywami) z powodu deszczowej pogody.
Stoisko z kosmetykami jednak było otwarte. Zakupiłam więc lakiery do paznokci (3zł szt) oraz dwa cienkie pędzelki (2zł szt)


Szary do innej kolorystycznie wersji mani z dmuchawcem http://mallene.blogspot.com/2012/06/dmuchawiec.html

Czarny, ponieważ mój obecny już się skończył.

Zielony, ponieważ mam ochotę na coś soczystego na paznokciach :)


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Będąc w Rossmannie kupiłam mój ulubiony płyn do płukania. Uwielbiam ten zapach. Często dodaję go do wody jak myję podłogi.. :)



oraz doznałam szoku, gdy będąc w drogerii na odchodne odwróciłam wzrok i zobaczyłam małe STOISKO Z LIMITKĄ ESSENCE. Normalnie szok pomieszany ze szczęściem hehe, ale i smutkiem, ponieważ bronzer został tylko jeden i był na wszelkie strony wymacany. Ehh strasznie go chciałam mieć, no ale muszę obejść się smakiem. Wzięłam natomiast cień, tylko, że ciągle się zastanawiam czy otworzyć go czy nie dorzucić do rozdania, które mam zamiar zrobić.




-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

A jutro pochwalę się moim nowym przepięknym zegarkiem :P  Pamiętacie jak pisałam w tym poście, że podobają mi się zegarki z dużą tarczą i bransoletą? http://mallene.blogspot.com/2012/03/musze-to-miec.html

Kupiłam coś na wzór, tylko oczywiście taniej.

77 komentarzy:

  1. widziałam już tą paczkę u dziewczyn i niesamowicie zazdroszczę, mail jest niesamowity, rozbawił mnie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha myślałam że tylko ja mam totalnie szalone sny, ale są lepsze przypadki ode mnie jak widzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż sama bym chciała miec takie sny :D

      Usuń
  3. Historia z suchym i puszystym bobrem rewelacyjna :D

    I przyznaję, że sama chciałabym dostać pakę od Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi nie udało się nic z tej limitki kupić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiadomość powalająca na kolana ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. mail wyrabany w kosmos! tez chce dostawac takie maile ! ;D
    a trzecia na pewno bylam ja! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Pozazdrościć wspólpracy z Lirene :) Z tego co obserwuję na innych blogach to widzę, że Lirene jest chyba jedyną z nielicznych firm, które z takim profesjonalizmem podchodzą do bloggerek. Brawo, brawo :)

    Mail wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak uważam. Na dzień dziecka nawet moja Julka dostała pakę od Pharmaceris :)

      Usuń
  8. wow ale historia :) nieźle :)
    aa co do tej paczki hmmm zazdraszczam :)
    Buziaczki
    apraszam do siebie będzie mi bardzo miło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Był taki suchy i puszysty :D nie no będę się brechtać chyba do końca dnia ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja chcę rekinaaaa! :D Mój syn uwielbia rekiny, no ma małego fiołka na ich punkcie, ale juz tych wodnych zabawek starczy: basen, piłka, ponton, rękawki... :D a lata ni ma i nad wodę się nie chodzi, eheh.

    Paka od Lirene fajna, podoba mi się bardzo zawartość.

    A sen, no cóż, ten bóbr wymiata, przyznam sie, że ja również mam wspaniałe, zabójcze sny, choć nie zawsze, ale miewam i kocham je okrutnie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo rekin jest zarąbisty. Czekamy z Julką na pogodę żeby go wypróbować :)

      Usuń
    2. ja myślała, że to delfin LOL biolog ze mnie żaden XD

      Usuń
    3. tfu tfu tfu delfin miało być :D

      Usuń
    4. o ratunku, to delfin? :D hahaha, Matka, to ze mnie żaden biolog. :D

      Usuń
    5. Vila ciiicho, udawaj, że się przejęzyczyłaś :P

      Usuń
  11. ;) czad, cień essence jest super - posiadam i chwalę sobie. Szkoda, że ja nie mam takich snów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prezent super ( kto nie lubi prezentów ), sen o morderstwie …(fajnie, fajnie), a z tym Lenorem do podłogi , to mnie nieźle zaciekawiłaś – koniecznie musze spróbować)).

    OdpowiedzUsuń
  13. bobrem nazywa się nieogoloną myszkę :D więc nie wiem czy ten mail nie ma podtekstów :D śniłaś mi się....trafiasz w mój gust....mmmmm :D

    OdpowiedzUsuń
  14. mail dobry na poprawe humoru ale zeby od razu bobra ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam ten kolorek cienia z essence (pisałam o nim w poście z zakupami) i mi osobiście bardzo się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ten cień z Essence i jest cuuuuuudny!

    OdpowiedzUsuń
  17. mejl mnie rozwalił i jedno co mi się na usta ciśnie to z przeproszeniem POKA BOBRA XD LOL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, Ty jak coś powiesz (napiszesz)... :D

      Usuń
  18. dzień paszteta haha :D ale email i tak najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. a już myślałam, że też dostałaś gacie w paczce od Lirene i chciałam Cię opierniczyć, że nie pokazałaś :D

    mail boski :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Duża ta przesyłka :) Co do snu - mi się co raz śnią jakieś głupoty, które kompletnie nie mają sensu :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie też się kiedyś śniłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  22. już podejrzewam co jest w paczusce;)
    e-mail mega zabawny:)

    czekam na prezentację zegarka:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakby u mnie był jeszcze ten bronzer to moge go dla ciebie zdobyc. Wczoraj jeszce 4 u mnie lezaly a ze mam w miescie 3 rossmanny to moze bym wyniuchala:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dbają o Was ;)Paczka ogromna. Pokażesz ten zielony lakier na paznokciach? ;>

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę zajrzeć do Rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Taka współpraca to sama przyjemnosc:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Też widziałam ostatnio w Rossmannie tą kolekcję i aż pan ochroniarz patrzył na mnie podejrzliwie kiedy stałam gapiąc się jak wryta przez 10 minut przed nią. ;)
    Takie paczuchy poprawiają humor, oj poprawiają. Ja od poniedziałku mam dni paszteta, bo siedzę w domu z anginą i powoli zaczynam obstawiać zakłady czy dożyję do obrony za tydzień. Jak w przeciągu pięciu dni można rozchorować się, dostać gorączki takiej że na oczy się nie widzi, złamać sobie PALEC U NOGI i to środkowy, wraz z rozwaleniem paznokcia, na którym 3 dni wcześniej nałożyło się żel (wygląda teraz trochę jak mały pingwin, siny z białą końcówką) i poparzyć dłoń gorącą czekoladą (wylewając przy okazji połowę na notatki).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Dusiołku..
      Doszedł mój mail do Ciebie?

      Usuń
    2. Doszedł, doszedł. Tylko ja durna nie sprawdzałam poczty chyba z tydzień. ^^ Już odpisałam.

      Usuń
  28. Mail rewelacyjny na poprawę humoru. Jakby shoegirl nie znalazła dla Ciebie tego bronzera to oferuję swoją pomoc ( mam bardzo blisko rossmanna takiego trochę na uboczu i zazwyczaj tam wszystko jeszcze jest). Mallene teraz nie dam już rady, ale wieczorkiem wystawie nowe fanty na wymianę, gdybyś zechciała zajrzeć do mnie bo mam ochotę na Twój puder kobo i pędzelek do korektora. Przypomnę się jeszcze w mailu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to w razie czego się zgłoszę do Ciebie.

      Jak wystawisz fanty to daj koniecznie znać :)

      Usuń
  29. tez kupiłam sobie dzisiaj lakier z safari :D ale pastelowy błękit ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja też chciałabym otrzymać taką paczuszkę ... Dlaczego do mnie nie przyszła - przecież byłam grzeczna :(
    Mallene jak Ty to robisz że takiego masz mikołaja w środku lata?

    OdpowiedzUsuń
  31. Dzień paszteta vol. 2. :D


    zazdroszczę Lirenowskiej niespodziewajki i życzę poprawy nastroju :) Wszystko musi być dobrze! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Lakiery z Safarii planuje sobie kupić od pewnego czasu ale nie mam czasu by wybrać sie na jakiś bazarek. I też widzialam tą nową kolekcje Essence, zastanawiałam się nad srebrnym cieniem. Nie wiesz może jak się trzyma? Bo kiedyś z Wibo kupiłam cienie w kremie i były beznadziejne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeśli chodzi o trwałość tych cieni to będzie bardzo dobra. Próbowałam w rossmannie testerki na ręce i nie chciały w ogóle się zetrzeć :)

      Usuń
  33. Mam taki sam szary lakier ale jest on zdecydowanie ciemniejszy niż w buteleczce :(
    Dobrze , że mi przypomniałaś , że muszę sobie kupić czarny lakier :) .
    Mail genialny :D Jak go czytałam miałam banana na twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie też była limitka, ale już taka poprzebierana, że ech... ale i tak nic mnie nie ciekawiło.
    Paczuchy zazdroszczę!
    Mój listonosz jest dziwny, do tego najczęściej kurierzy czy listonosz widzą mnie w stanie paszteta :D
    A ta trzecia to ja :D haha dobra historia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja przeważnie ich witam z ręcznikiem na głowie, z jednym okiem wymalowanym tuszem itp.. :P

      Usuń
  35. hahah też chcę mieć takie sny ! ;)
    cudowny odcień szarego lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mail genialny, a na cień poluję, ale nigdzie nie mogę go dorwać. :(

    OdpowiedzUsuń
  37. Mail wymiata- dosłownie. Ale jakie to miłe :)) Czekam az pochwalisz się zegarkiem bo tez na taki poluję ;> Dodaję do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. haha jaki e-mail :D zwariowana kobitka :D lakier szary mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Haha, email super! Ja z kolei chodzę obok tego brązera Essence i sama nie wiem czy kupować, czy nie...

    OdpowiedzUsuń
  40. hahahahhaha co za mail, padłam na ziemię i nie mogę przestać się śmiać:)
    Swoją drogą jakie to dziwne, że ludzie pomimo że się nie znają, śnią o sobie i przeżywają takie przygody:)
    Dla mnie to jest mega!!!:)
    Mallene pozdrawiam Cię gorąco i mam nadzieję że dzisiejszej nocy również mi się przyśnisz, i będzie to równie szałowe jak sen koleżanki :P hehhe

    OdpowiedzUsuń
  41. e-mail jest niesamowity :) Limitkę essence dopadłam nieśmiganą ale wizięłam tylko lakier i błyszczyk, ponieważ bronzer był straasznie jaśniutki :)

    OdpowiedzUsuń
  42. No ale żeby od razu mordować? :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Ale sen :D :D


    jej mallene ja tez chce takipedzelek za 2 zł :( ostatnio za taki pani w sklepie z takimi akcesoriami chciala ode mnie 9 zł wiec chyba musze zamowic na allegro zestawik

    OdpowiedzUsuń
  44. Sen mnie powalił ;-) Paczka od Lirene na pewno super :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja też dodaje ulubione płyny do płukania do mycia podłóg :) a ten ubóstwiam!

    OdpowiedzUsuń
  46. tez doznalam dzisiaj szoku w rossmannie, bo zobaczylam kosmetyki essence-nigdy wczesniej nie widzialam nic z tej firmy u mnie w miescie, ale niestety byla juz wybrakowana:(
    no i email i bobr powala:D
    pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...