wtorek, 13 maja 2014

BELL ILLUMI CORRECTOR LIGHTENING SKIN PERFECTION- TRWAŁY FLUID ROZŚWIETLAJĄCO-KORYGUJĄCY


BELL ILLUMI CORRECTOR LIGHTENING SKIN PERFECTION- TRWAŁY FLUID ROZŚWIETLAJĄCO-KORYGUJĄCY

Perfekcyjny makijaż nasycony blaskiem. Rozświetlenie, optyczna korekta niedoskonałości cery, supernaturalny makijaż, długotrwały efekt.
Zmniejsza idoczność niedoskonałości cery, optycznie je minimalizując. Zawiera specjalne cząsteczki odbijające światło i rozpraszające je pod różnym kątem, dzięki czemu zapewnia perfekcyjny makijaż nasycony blaskiem. 
Pięknie rozświetla, pozostawiając naturalny efekt zdrowej, wypoczętej i nawilżonej cery. 


Cena: ok 16 zł
Pojemność: 30 g

Recenzowany odcień: 02 Beige




Jak zwykle naczytałam się sporo pozytywnych opinii na temat tego podkładu i zapragnęłam go wypróbować. W moim mieście kosmetyki Bell są słabo dostępne, więc natrafiłam na niego przypadkiem będąc w Naturze. Najjaśniejszy odcień to 01 light, ale nie był on dostępny. Sprawdziłam kolejny i okazał się dobrze dopasowany do mojej skóry.

Wygodna tubka z węższym aplikatorem.
Lekka konsystencja z delikatnie widocznym efektem rozświetlenia (nie są to drobinki). Przyjemny zapach, ale jak dla mnie mocno wyczuwalny. Osobiście mi to nie przeszkadza, jednak wiem, że wiele z Was tego nie lubi.





Dobrze rozprowadza się zarówno palcami, jak i pędzelkiem. Nie tworzy smug, dobrze stapia się z cerą.
Nie podkreśla suchych skórek, nie wysusza, nie ciemnieje w ciągu dnia. 
Delikatnie ujednolica cerę, średnio kryje. 
Wygląda naturalnie na buzi i daje ładny efekt rozświetlenia. 
Mógłby być bardziej trwały.




Lubicie podkłady rozświetlające, czy preferujecie matowy efekt? :)

sobota, 10 maja 2014

ZESTAW KOSMETYKÓW DO KĄPIELI ANATOMICALS


W marcu ShinyBox mnie rozpieścił, przesyłając mi dodatkowo do testów zestaw relaksacyjny do kąpieli brytyjskiej marki Anatomicals. 
Zestaw bardzo uroczy, bo składający się z soli do kąpieli, maseczki oraz dmuchanej poduszeczki i świeczki. 




Sól do kąpieli o przepięknym, różanym zapachu. Dość duże kryształki i ładny różowy kolor. W kontakcie z wodą rozpuszczają się. Prawdę mówiąc zbyt dużo nie zrobiła, ale swoim zapachem umilała kąpiel. Nie zauważyłam jakiś większych działań pielęgnacyjnych. Zostało mi jej jeszcze troszkę więc zrobię z niej woreczki zapachowe :)






Duże nadzieje pokładałam w odprężającej masce termalnej. O ja naiwna.. 
Po paru sekundach po nałożeniu jej na cerę miałam wrażenie, że zanurzyłam twarz w jakimś kwasie. Okropne uczucie szczypania, pieczenia. Zdążyłam tylko pomyśleć "moje biedne naczynka" i czym prędzej ją zmyłam, ale w kontakcie z wodą było chyba jeszcze gorzej- jakby mi ktoś podpalał skórę ogniem.  Miałam ochotę włożyć sobie głowę do lodówki.. Kiedy popatrzyłam w lusterko moja twarz była mocno zaczerwieniona, ale na szczęście nie zauważyłam żadnych dodatkowych podrażnień. 
Wiedziałam, że maseczka jest rozgrzewająca, ale żeby aż tak..?
Nigdy więcej!





Tak więc mimo, że zestaw wydaje się idealny na prezent dla siebie, czy bliskich, ma ciekawą szatę graficzną i przyjemny zapach to tak naprawdę moim zdaniem szkoda pieniędzy na niego.. Owszem sól jest fajna, ale maseczka to jakaś tragedia.
Poduszeczka do kąpieli- fajny gadżet, którego ani razu nie użyłam.
Świeczka o przyjemnym zapachu, ale mało intensywnym.

czwartek, 8 maja 2014

MAYBELLINE BABY LIPS LIP BALM- CHERRY ME, PEACH KISS


Dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem :))
Bardzo, bardzo mi się miło zrobiło.


Na początku kwietnia pisałam Wam o pomadce do ust MAYBELLINE BABY LIPS w pięknym kolorze PINK PUNCH. 

Spodobała mi się na tyle, że zakupiłam dwa pozostałe odcienie, które pozostawiają kolor na ustach.



MAYBELLINE BABY LIPS LIP BALM

Ochronna, bogata formuła Baby Lips zapewnia nawilżenie ust przez 8 godzin i widocznie je odnawia. Baby Lips występuje w 6 odmianach: 3 z nich są transparentne i mają filtr SPF 20, a kolejne 3 dodatkowo pozostawiają na ustach subtelny kolor.



Cena: ok 15 zł
Pojemność: 4,4 g
Recenzowane odcienie: Cherry Me, Peach Kiss

Jeśli chodzi o ich właściwości to rozpisywać się nie będę. Wszystkie są bardzo do siebie podobne więc odsyłam do notki, do której link podany jest wyżej.






Kolor Cherry Me jak sama nazwa wskazuje jest wiśniowy. Pachnie obłędnie i przypomina woń wiśniowej gumy do żucia z dzieciństwa :)

Kolor Peach Kiss jest bardzo subtelny i delikatny. Lekka brzoskwinia z drobinkami. Daje bardziej połysk niż kolor.




Z tych dwóch odcieni najbardziej przypadła mi do gustu wersja wiśniowa. 




Bardzo lubię te pomadki Baby Lips i z chęcią używam ich na co dzień . A Wam wpadł w oko jakiś kolor? 

środa, 7 maja 2014

Zostałam mamą po raz drugi :))


Ciężko było się nie pochwalić.. 
Zostałam mamą po raz drugi :))

Zosia, 57 cm, 3395 kg, 10/10 pkt 

Ahh.. zakochaliśmy się w niej :)

wtorek, 29 kwietnia 2014

GARNIER FRUCTIS COLOR RESIST- SZAMPON WZMACNIAJĄCY DO WŁOSÓW FARBOWANYCH LUB Z PASEMKAMI


Kosmetyki do włosów Garnier dawniej często używałam i w większości sobie chwaliłam. Później przyszedł czas, kiedy drogeryjne szampony, odżywki znanych marek przestały dla mnie istnieć, ponieważ testowałam produkty o bardziej przyjaznym, naturalnym składzie. Natomiast po czasie, (zwłaszcza aktualnie) przekonałam się, że nie wszystko co zawiera sls, silikon to zło dla moich włosów :)






GARNIER FRUCTIS COLOR RESIST- SZAMPON WZMACNIAJĄCY DO WŁOSÓW FARBOWANYCH LUB Z PASEMKAMI

Zatrzymaj efekt WOW!
Czy po koloryzacji kolor Twoich włosów jest błyszczący, lecz z każdym myciem blaknie, a włosy stają się matowe i suche?
Zachowaj uczucie świeżego koloru po każdym myciu! Formuła szamponu wzbogacona o olejek z nasion lnu**, znany z właściwości ochronnych oraz o jagody acai bogate w składniki odżywcze. Skutecznie chroni kolor, a przy każdym myciu nadaje włosom miękkość i blask.
Rezultat? 10 tygodni ochrony koloru!* Włosy są pełne blasku i wyglądają jak pierwszego dnia po koloryzacji***

*Test instrumentalny po uzyciu szamponu i odżywki Color Resist vs. klasyczny szmapon i odżywka.
** Olejek z nasion lnu 
***Test konsumencki na 193kobietach po 2 tygodniach stosowania



Cena: ok 8 zł
Pojemność: 400 ml

Szampon dostępny w plastikowej buteleczce, którą dobrze się trzyma podczas mycia włosów. Wygodny korek na klik. Aplikuje odpowiednią ilość produktu. 

Posiada przyjemny, owocowy zapach. Moim zdaniem jest on dość charakterystyczny dla kosmetyków Garnier Fructis.




Konsystencja dość gęsta, kremowa, nie przeciekająca przez palce i nie spływająca z włosów. Kolor biały, perłowy.

Dobrze się nakłada na włosy, tworząc przy tym ogromną pianę. Przyznam, że trochę tęskniłam za tym efektem. Daje się odczuć, że faktycznie nasze włosy są bardzo dobrze oczyszczane. Używać wystarczy niewielkiej ilości produktu, dzięki czemu jest bardzo wydajny. Szkoda tylko, że po spłukaniu czuję potrzebę nałożenia odżywki, ale nie wiem czy u każdego tak będzie, ponieważ moje włosy mają tendencję do plątania.



Moim włosom bardzo dobrze służy mycie włosów metodą OMO (na długości mycie odżywką, skalp szamponem). Przez ostatni okres myłam jednak włosy standardowo i o ile nie sprawdziło się to za bardzo przy użyciu kosmetyków L'oreal Elseve Fibralogy to w przypadku tego szamponu i innych odżywek byłam bardzo zadowolona. 
Szampon świetnie oczyszcza zarówno włosy przy nasadzie, jak i na długości. Nie spowodował żadnego podrażnienia, przesuszenia czy przetłuszczenia. Włosy są czyste, miękkie w dotyku i ładnie wyglądające. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że jest to głównie zasługa używania odżywek i masek. Ja od szamponu oczekuję niewiele- żeby dobrze oczyszczał. 

Jeśli chodzi o ochronę koloru to nie zauważyłam żadnych specjalnych efektów. Ani nie wypłukiwał koloru ani nie przedłużał jego trwałości. 




Z szamponu jestem zadowolona. Myślę, że z tej serii wypróbuję jeszcze maseczkę. Miałyście ją może? 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...