wtorek, 18 lutego 2014

MY SECRET BLUSHER 102 Peach Pink


Do kupna tego różu skusił mnie jego piękny kolor. Brzoskwinia z lekką domieszką różu. Ciężko było się oprzeć :)





MY SECRET BLUSHER
Róż do policzków o aksamitnej konsystencji, która gwarantuje łatwą aplikację. Bezzapachowa formuła.

Kolor: 102 peach pink
Pojemność: 5 g
Cena: 11.99 zł


Na zdjęciach produkt wychodzi za różowy. W rzeczywistości więcej w nim brzoskwiniowych tonów. Posiada delikatny shimmer, ale nie są to nachalne drobinki brokatu. Daje satynowe wykończenie.
Tonacja ciepła.

Prasowana konsystencja, aksamitna, miękka, nie pyli się. 




Bezproblemowa aplikacja. Efekt można stopniować. 




Myślę, że jest to róż idealny dla osób nie mających wprawy w aplikacji tego typu produktów (tak jak ja :)). 
Jest łatwy w użyciu, tani i pięknie ożywia twarz.

Standardowo chciałam pokazać Wam jak wygląda na twarzy, a że mój aparat w takich przypadkach nie chce ze mną współpracować, musiałam nałożyć większą ilość różu (też tak macie?)






Jaki jest Wasz ulubiony róż?



48 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie wygląda! No i z tego co zauważyłam na blogach to dziewczyny piszą, że trzeba nałożyć więcej aby coś było widać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Delikatny, bardzo ładny. Nie będzie mnie serce bolało gdy go zamówię, bo to nie majątek, a może mi przypasuje :)
    pozdrawiam i obserwuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda bardzo ładnie i ewidentnie do Ciebie pasuje, jednak jakoś nie jestem przekonana do róży z niższej półki... :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny odcień ! Bardzo do Ciebie pasuje :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładny odcień różu. Jeżeli jest dla amatorów w nakładaniu go to znaczy, że jest dla mnie :p Ja używam od września różu z Lovely i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest śliczny , pasuje Ci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny kolor, jak dla mnie idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale śliczny! Dodaje Ci mega uroku!!! Uwielbiam satynowe róże:) Chyba pora udać się do Natury po tej uroko-dodawacz:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mi się podoba efekt, ja bardzo lubię róże z Bell.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dobrze wygląda na Twojej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ładny, świeży odcień! nigdy nie miałam niczego z my secret, ale ten odcień jest tak ładny, że chętnie mu się przyjrzę na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepięknie wygląda na Twojej buzi :) Ja nie mam ulubionego różu, ostatnio używam z Bell.

    OdpowiedzUsuń
  13. mam zamiar go kupić, jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny odcień :) chyba byłby dla mnie idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny kolor, ja niestety nie trafiłam jeszcze na róż, który w 100% by mi odpowiadał. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo mi sie podoba, chętnie bym go przetestowała :)

    http://takbardzokosmetycznie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Już wiem jaki będzie mój kolejny róż;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ten róż, ale w tej ciemniejszej wersji z numerkiem 103, nie dawno kupiłam, a już pokochałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny, delikatny kolor. Idealnie współgra z kolorem Twoich PRZECUDOWNYCH oczu.

    PS Rzadko kiedy umiem się skupić na treści na Twoim blogu, zdjęcia są obłędne <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny kolor, też jak robię zdjęcia różu czy rozświetlacza muszę nakładać więcej bo inaczej aparat ich nie widzi:P

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja niestety nie mam swojego ukochanego różu. Ciągle szukam czegoś fajnego, obecnie planuję rozejrzeć się za czymś z Inglota...

    Ten odcień bardzo pasuje do Twojej cery i oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ładny róż i idealny dla Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Śliczny kolorek, przypomina mi róż z bell :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładnie wygląda :) Muszę zapamiętać :D

    OdpowiedzUsuń
  25. pięknie! Ja muszę nauczyć się poprawienie naukładać tego typu kosmetyki. Po pierwszej aplikacji, dosłownie nei widać produktu, po drugiej wyglądam jak malowana lala z 2 czerwonymi kółkami.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja aktualnie używam różu Wibo i jestem z niego zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ladny, ale kompletnie mnie nie kusi :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Na twarzy prezentuje się bardzo delikatnie i uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jest śliczny! Chętnie bym go kupiła, gdybym nie miała prawie identycznego różu z Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kolor piękny. A jak z trwałością?

    OdpowiedzUsuń
  31. Myślę nad tymi różami, ale trzymam się zasady minimalizmu, staram się! :D ale odcień boski!

    OdpowiedzUsuń
  32. lubię takie różowe róże ;)
    ale moim faworytem jest wielokolorowy róż z Catrice ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. jak ladnie wyglada :) chyba musze sobie go poszukac :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wygląda ślicznie, muszę na niego zapolować!

    OdpowiedzUsuń
  35. ooo fajnie wygląda, a nawet bym na niego uwagi w drogerii nie zwróciła zapewne :)

    OdpowiedzUsuń
  36. odkąd wyszły zastanawiam się nad zakupem właśnie koloru 102. Wydaje się całkiem ciekawy, a na Twoim zdjęciu wygląda bardzo ładnie. Chyba się na niego skuszę;) Nie mam wprawy w aplikowaniu róży, więc mam nadzieję, że ten nie będzie dla mnie za mocno napigmentowany

    OdpowiedzUsuń
  37. Na dłoni kolor wygląda przepięknie, świetnie ożywia cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Róże te pokazywała ostatnio u siebie Kleopatre i byłam absolutnie zszokowana, jak genialnie się prezentują. Twój post dodatkowo utwierdził mnie w przekonaniu, że ta brzoskwinia jest piękna. Wygląda na Twojej twarzy cudownie, idealnie dobrany kolor. Cera wygląda bardzo świeżo, uwielbiam jak róże dają taki efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  39. ślicznie wygląda na twarzy :) bardzo świeżo :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Śliczny, bardzo uroczy i delikatny!

    OdpowiedzUsuń
  41. Też lubuję się w brzoskwiniowych różach, moim ulubieńcem jest róż z Catrice bodajże Apricot Mauvie (obecnie zmienili nazwy).

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo ładny, sama właśnie zastanwiam się nad kupnem jakiegoś różu.

    OdpowiedzUsuń
  43. a uwielbiam róż z Gosha, taki różowy bardziej chłodny odcien. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...