środa, 18 września 2013

Wibo Express Growth, Nr. 396



Jak co roku o tej porze, zaczyna mnie brać na brązy i beże na paznokciach- są to dla mnie jesiennie kolory, co nie zmienia faktu, że lubię je przez cały rok :)





Lakier do paznokci Wibo, o numerze 396 z zaawansowaną multi-witaminową formułą wspomagającą wzrost paznokci.




Kolor lakieru to taki brudny beż z delikatną domieszką szarości. Bardzo lubię lakiery tej firmy, o czym już pisałam chyba ze 100 razy :)
Bezproblemowa aplikacja. Szybki czas wysychania. 




Początkowo się rozczarowałam, ponieważ zależało mi na czymś kryjącym, a tutaj jedna warstwa prześwituje i sprawia wrażenie jakby lakier nadawał się do frencha. Jednak dwie warstwy pokrywają już płytkę paznokci:



Jakie są Wasze jesienne kolory? Czy też lubicie brązy i beże?
Wydaje mi się, że u mnie, po nich przyjdzie kolej na fiolety i czerwień.. :)


wtorek, 17 września 2013

Moja wieczorna pielęgnacja cery.


Jeśli mam do wyboru napisanie recenzji kosmetyku pielęgnacyjnego czy kolorówki, wybieram kolorówkę ;)
Przy pielęgnacji zawsze ślęczę przed kompem przez dłuższy czas, czekając aż dopadnie mnie wena. Mimo, że lubię produkty tego typu to pisanie o nich nie idzie mi lekko.
Dlatego tym razem, postanowiłam nie co inaczej przedstawić kosmetyki, o których mniej lubię pisać. Również zdjęcia wykonałam w innej otoczce, dzięki czemu uniknęłam nerwów związanych z brakiem światła (u mnie za oknem szaro buro, a u Was?). Dlaczego ja wcześniej na to nie wpadłam?






Aktualnie używam:

 Pharmaceris A, nawilżający fizjologiczny żel do mycia twarzy i cery
Przeznaczony do codziennego oczyszczania skóry szczególnie wrażliwej, suchej i alergicznej, ze skłonnością do podrażnień. Dostosowany do potrzeb skóry nietolerującej mydła, nadmiernie ulegającej podrażnieniom oraz dla osób po zabiegach dermatologicznych. Zastępuje tradycyjne mydło. Odpowiedni dla skóry w każdym wieku.

Bebeauty, płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu
Delikatnie oczyszcza wrażliwą skórę twarzy oraz oczu z makijażu, także wodoodpornego oraz zanieczyszczeń. Pełni funkcję toniku, działa łagodząco i odświeżająco. Przywraca komfort czystej skóry bez pozostawienia uczucia ściągnięcia.

Pharmaceris A, łagodny tonik nawilżający do twarzy
Tonik do codziennego oczyszczania i pielęgnacji skóry szczególnie wrażliwej i podatnej na alergię. Preparat odpowiedni dla skóry w każdym wieku. Przywraca skórze prawidłowe pH usuwając zanieczyszczenia i pozostałości makijażu. Innowacyjna IMMUNO-PREBIOTIC FORMULA łagodzi podrażnienia i zmniejsza nadwrażliwość skóry. Kwas hialuronowy dogłębnie nawilża zapewniając długotrwałe uczucie komfortu.

Pharmaceris E, emolientowy krem odżywczy na noc
Codzienna pielęgnacja skóry przesuszonej, wrażliwej, z tendencją do łuszczenia się i podrażnień, ze skłonnością do atopowego zapalenia skóry. 




Jak widzicie lubię bardzo produkty Pharmaceris- ta firma jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Służą mi różne serie, zarówno A-do cery alergicznej i wrażliwej, N- naczynkowej, E itd.

Codziennie wieczorem twarz myję nawilżającym żelem Pharmaceris. Jest łagodny, bezzapachowy. Często już na tym etapie moja cera lubi być ściągnięta- tutaj tego uczucia nie ma. Duży plus za opakowanie z pompką. 

Następnie płynem micelarnym z Biedronki (który z pewnością każda z Was zna ;)) oczyszczam twarz i okolice oczu z makijażu. Ja również zaliczam się do grona fanek tego płynu. Jest świetni, bardzo dobrze zmywa, tani. 

W mojej pielęgnacji nie mogłoby zabraknąć toniku, nawet wtedy, gdy do demakijażu używam miceli. Aktualnie kończę już łagodny tonik nawilżający Pharmaceris. Lubię to uczucie odświeżenia i ukojenia. Produkt jest bezzapachowy, delikatny. Z tej serii "A" recenzowałam już krem głęboko nawilżający oraz krem pod oczy- jeśli jesteście ciekawe zapraszam tutaj.

Następnie pora na jakiś konkretny nawilżacz do twarzy :) Od dłuższego czasu używam emolientowego kremu odżywczego na noc.  Daje uczucie natychmiastowego nawilżenia skóry i trwa to do samego rana. Jest bezzapachowy. Nawilża, natłuszcza, odżywia, regeneruje. Jego konsystencję określiłabym jako półtłustą, ponieważ nie jest on lekki, ale nie jest również tłusty jak krem Nivea.  Jest konkretna, bogata. Pozostawia na skórze film- może to niektórym przeszkadzać, chociaż przeznaczony jest na noc ;) 




Zwłaszcza wieczorem poświęcam czas na peelingowanie, maseczki, stosowanie różnych ampułek, kapsułek, olejków itd.



Od dawna używam delikatnego, złuszczającego peelingu enzymatycznego Lirene, o którym pisałam tutaj.
Ostatnio bardzo polubiłam maskę nawadniającą Dermedic Hydrain z ostatniego Shinyboxa. Więcej napiszę o niej przy okazji recenzji produktów z pudełka.
Jakiś czas temu kupiłam słynne rybki Dermogal A+E i aktualnie raz w tygodniu nakładam je na krem.





A jak wygląda Wasza wieczorna pielęgnacja cery? 
Jakie kosmetyki polecacie, zwłaszcza dla cery suchej?




poniedziałek, 16 września 2013

PAESE KASZMIR- cielisty, matowy cień do powiek.


Cień w kolorze cielistym/beżowym to moje must have w codziennym makijażu. 
Będąc w sierpniu w drogerii Kosmyk natrafiłam na szafę z kosmetykami PAESE i skusiłam się na cień o numerze 605.




PAESE KASZMIR- MATOWY CIEŃ DO POWIEK

Matowe cienie do powiek o zwiększonej intensywności koloru. Nasycone pigmentami barwy cieni gwarantują maksymalne odwzorowanie koloru na powiece. Cząsteczki silikonowe zatopione w konsystencji cienia otaczają pigmenty zapobiegając blednięciu kolorów na skórze i przedłużają jego trwałość. Dostępne w 15 kolorach.



Recenzowany kolor: nr 605
Cena: ok 10-14 zł.


Żałuję, że ta firma jest tak słabo dostępna w moim mieście, ponieważ cień okazał się moim ulubieńcem. Świetna jakość plus niska cena! :)

Piękny cielisty/beżowy, kolor. Bardzo dobra pigmentacja. 




Mógłby być odrobinę bardziej mokry- ale jestem w stanie mu to wybaczyć, że trochę pyli :)



Cień nie posiada żadnych drobinek, jest matowy. Jest łatwy w aplikacji, nie ma potrzeby nanosić go w dużych ilościach. Na bazie wytrzymuje cały dzień.





Z pewnością kupię go ponownie, jak tylko gdzieś spotkam :)


piątek, 13 września 2013

URIAGE- woda termalna + krem intensywnie nawilżający, L'OCCITANE- żel pod prysznic + balsam do ciała.


Śniło mi się dzisiaj, że miałam włosy związane w kucyk na karku i ta część, która opada na plecy po prostu odłamała się od reszty. Dziwne to było uczucie mieć włosy prawie do pasa, a następnie do brody :P
Macie czasem takie sny?


Pora na kolejną porcję mini-recenzji kosmetyków z lipcowego wydania ShinyBox. 


O lakierze i cieniach do powiek Wibo, możecie poczytać tutaj.
tej notce pisałam o cieniach do powiek i bazie pod cienie i do ust z Grashki.





URIAGE- WODA TERMALNA
Świetnie sprawdzała się podczas upałów (ahh kiedy to było brrr..). 
Fajnie odświeżała cerę, przynosiła ukojenie. Jednak nie do końca rozumiem zachwytów nad nią, ponieważ moja cera po paru minutach wymagała natychmiastowego nałożenia kremu nawilżającego. Być może nie jest to wina produktu, tylko mojej suchej skóry. 

URIAGE- KREM INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY
Jako wielka fanka nawilżania, z chęcią wypróbowałam ten krem. Lekka konsystencja, szybko się wchłania pozostawiając delikatny film. Delikatnie pachnie. Dobrze nawilża. Jestem zachęcona do kupna pełnowymiarowego produktu. 

L'OCCITANE- ŻEL POD PRYSZNIC I BALSAM DO CIAŁA
Te kosmetyki już miałam okazję dwukrotnie przetestować. Lubię takie mini produkty, ponieważ świetnie sprawdzają się w podróży. 
Mają przyjemny, cytrusowy zapach. Żel słabo się pieni, balsam ma lekką konsystencję, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. 
Nie zachwyciły mnie na tyle, abym kupiła je ponownie. Ich cena jak dla mnie jest za wysoka.



Przyznam, że w moim odczuciu to wydanie Shinybox średnio wypadło. Już miałam rezygnować z całej tej zabawy, jednak sierpniowy Shinybox, o którym pisałam tutaj bardzo przypadł mi do gustu.
I tak to jest z tymi pudełkami.. ;) 

czwartek, 12 września 2013

Czwartkowe zakupy cz.1.


Uwielbiam mój czwartkowy targ!
Znaleźć tam można dużo fajnych rzeczy w  przystępnych cenach. 
Co najlepsze te same ubrania/buty są w sklepach w moim mieście, tylko ich cena jest większa.

Dlatego kiedy tylko dam radę, wybieram się na swój ukochany targ. Dzisiaj pokażę Wam buty i torebkę, a w następnej ubraniowej notce zobaczycie kolejne buty i sweterek.







Za torebkę zapłaciłam 35 zł i w rzeczywistości jest dużo ładniejsza niż na zdjęciach :)






Buty kosztowały oszałamiające 29 zł. Miałam już buty tego typu i bardzo dobrze mi się w nich chodzi.




Ojj zakupy poprawiają humor, zgodzicie się ze mną? :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...